Fasolówka Ojców Bonifratrów

Tytułowa fasolówka pojawiła się w mojej diecie – obok innych ważnych zaleceń – w latach 90-tych, gdy z problemem silnych migren trafiłam do Poradni Ziołoleczniczej Ojców Bonifratrów w Łodzi. Nie wiem, jak ten ośrodek zorganizowany jest dzisiaj, ze zdjęć wnioskuję, że to bardzo nowoczesne centrum diagnostyczne i lecznicze. Z mojej wizyty pamiętam skromną przychodnię, gdzie w jednym z gabinetów zostałam przyjęta przez odzianego w habit członka lekarskiego zakonu Bonifratrów. Przeprowadził ze mną długą rozmowę, obejrzał mnie i wypisał zalecenia. Fasolówka Ojców Bonifratrów

Zalecenia Ojców Bonifratrów

Wyszłam z przychodni zaopatrzona w silne proszki przeciwbólowe zamknięte w opłatkach (pamiętam, że strasznie trudno było je zażyć – zbyt duże do połknięcia, a zawartość zbyt gorzka, aby dało się ją zjeść bez tego opłatka) – jedynie one potrafiły przerwać mój atak migreny. Pod pachą niosłam wielką papierową torbę mieszanki ziołowej przygotowanej specjalnie dla mnie, w sercu radość z odbytej wizyty i nadzieję na poprawę zdrowia, a w kieszeni kartkę z zaleceniami dietetycznymi.Fasolówka Ojców Bonifratrów

Dziś nie pamiętam już wszystkich zapisków z tej kartki, choć w sumie nie było ich wiele. Kilka jednak utkwiło mi w pamięci na zawsze:

  • 2 razy w tygodniu zupa fasolowa z masłem, kminkiem i majerankiem
  • 2 razy w tygodniu grochówka z masłem, kminkiem i majerankiem
  • 2 razy w tygodniu śledzie
  • 2 razy w tygodniu kasza gryczana
  • 1 raz w miesiącu kino

Fasolówka Ojców Bonifratrów

Grochówka i zupa fasolowa – tylko z dodatkiem masła!

Od tego momentu zawsze fasolówkę i grochówkę gotuję z dodatkiem masła, majeranku i mielonego kminku, a nie na mięsie, kościach czy wędzonce, jak to wcześniej bywało. Niestety, wymienione zupy jadam znaczne rzadziej, niż dwa razy w tygodniu, ale na szczęście teraz migreny już mnie nie męczą. Wyjaśnienie tego zalecenia dietetycznego znalazłam niedawno u Ojca Grande, również bonifraterskiego lekarza. Kto jada fasolę – w życiu nie cierpi na migrenę, nie ma problemów z jakimkolwiek łamaniem w kościach, z bezsennością i nie zachoruje na kamicę nerkową i wątrobową. Nigdy nie zachoruje na zapalenie pęcherza, ani nie będzie miał problemów z dną, tzn. z odkładaniem się mocznika między tkanką stawową a mięśniami. A fasola jest jakoś bardzo rzadko w kuchni obecna, raz na dwa tygodnie, raz na miesiąc.

Fasolówka Ojców BonifratrówPrzy fasoli wytwarzają się gazy – aby tego uniknąć, trzeba przed gotowaniem sparzyć na 15 min. wrzątkiem i do gotowania dosypać dużo kminku. Fasolę gotuje się bez mięsa zupełnie w oddzielnym garnku, w tej samej wodzie, w której była namoczona już z kminkiem. Gotować ją bez soli. Niech sobie stoi jako półfabrykat. Potem można ją używać do ugotowanej zwykłej zupy jarzynowej, z dodatkiem łyżki masła, roztartym ząbkiem czosnku i odrobiną majeranku. Idealna rzecz.Fasolówka Ojców Bonifratrów

Jak ugotować fasolę, żeby nie sprawiała kłopotów trawiennych?

Od znajomego restauratora, pochodzącego z Bałkanów, nauczyłam się, że suchą fasolę trzeba namoczyć na całą noc, następnie odlać wodę z moczenia, nalać świeżą i zagotować fasolę. Odcedzić, zalać świeżą wodą, tym razem już wrzącą, ponownie zagotować i odcedzić. Procedurę powtarza się 3-4 razy, zawsze już zalewając wrzątkiem. Dzięki temu pozbywamy się z fasoli szkodliwych, ciężkostrawnych i gazotwórczych składników. Przy okazji wypłukujemy także część witamin i minerałów, ale trudno, jakieś straty muszą być, coś za coś. Lepiej jadać nieco zubożoną fasolę chętnie i często, niż taką szkodliwą i wzdymającą rzadko lub wcale! Odkąd przygotowuję fasolę w opisany sposób – nie mamy niestrawności, wzdęć, kolek.

Fasolówka Ojców BonifratrówTo nieznany w Polsce sposób gotowania fasoli, a sprawdza się doskonale. Nawet moja mama, mająca od zawsze problemy gastryczne, może teraz jeść fasolę, którą bardzo lubi, ale zawsze jej szkodziła. Tak więc kminek w mojej fasolówce służy głównie walorom smakowym, bo i bez niego trawimy strączki bez problemu. Dodaję go dopiero do głównego gotowania, żeby nie odlewać z wodą. Tak przygotowana zupa z fasoli nikomu nie szkodzi, staje się łatwostrawna.

Zupa fasolowa bez mięsa i boczku???

Gotowana bez mięsa zupa fasolowa jest pożywieniem i lekarstwem równocześnie, w myśl twierdzenia Hipokratesa. Po co więc gotować fasolówkę inaczej, skoro taka nam nie szkodzi, tylko pomaga? Jeśli bardzo chcesz, możesz do gotowej zupy dodać jakąś wędzonkę czy kiełbasę, ale wierz mi – i bez tego dodatku jest bardzo smaczna. Moja fasolówka jest słodka od marchewki, ziemniaków i mielonego kminku, aromatyczna od ziół, sycąca od fasoli. Samo dobro! Tym razem kupiłam świeżo wyłuskaną fasolę Piękny Jaś, która nie wymagała moczenia. Odgotowałam ją i odlałam wodę tylko raz, ale na szczęście nikomu nie zaszkodziła. Pewnie dzięki przyprawom, które jeszcze znalazłam w ogrodzie – częściowo wysuszony cząber, wciąż jeszcze zielony majeranek i dziarski wrotycz  ułatwiły trawienie fasoli.

Fasolówka Ojców Bonifratrów

Żeby powstała prozdrowotna fasolówka Ojców Bonifratrów – potrzebne będą:

  • 1 pęczek włoszczyzny (przeciętnie – 3-4 marchewki, 1-2 pietruszki, kawałek selera, por)
  • 1/2 kg świeżo wyłuskanej fasoli Jaś (albo jakieś 300 g suchej)
  • 4 średnie ziemniaki
  • około 2 litrów wody
  • łyżeczka mielonego kminku
  • zioła, latem świeże, a zimą suszone – majeranek, cząber, ja tym razem dodałam także listki wrotyczu (ale to niekoniecznie), można użyć także innych ulubionych ziół – w sumie garść, jednak nie wolno przesadzić z wrotyczem
  • kilka kulek ziela angielskiego, mielony pieprz, sól
  • łyżka świeżego masła

Fasolówka Ojców Bonifratrów

Fasolówka – wykonanie:

  1. Fasolę wypłucz, zalej sporą ilością wody (mniej więcej 4 części wody na 1 część nasion) i odstaw na noc do napęcznienia. Ten etap możesz pominąć, jeśli używasz fasoli świeżo wyłuskanej.
  2. Odlej wodę z moczenia fasoli, nalej do garnka świeżą gorącą wodę i zagotuj fasolę, po czym odcedź. Znów nalej świeżą wrzącą wodę, zagotuj ponownie i odcedź. Wszystkie czynności wykonaj w sumie 2-4 razy. Kiedy po raz ostatni zalewasz nasiona świeżą gorącą wodą, dodaj do nich mielony kminek i gotuj fasolę prawie do miękkości. Na tym etapie często używam szybkowaru, bo jestem niecierpliwa. Przypominam, że fasolę (podobnie jak wszystkie strączkowe) gotujemy bez soli i solimy dopiero pod koniec gotowania.
  3. W międzyczasie umyj i obierz warzywa z włoszczyzny i pokrój je w kostkę. Dodaj do garnka, gdy fasola jest już prawie miękka (jeśli gotujesz świeżą fasolę, jej wstępne gotowanie zajmie jakieś pół godziny) i gotuj dalej.
  4. Opłucz, obierz i pokrój w większą kostkę ziemniaki i po około 15 minutach również dodaj je do zupy, gotuj dalej.
  5. Teraz dorzuć do garnka ziele angielskie, mielony pieprz oraz pokrojone zioła (majeranek, cząber, wrotycz) świeże lub suszone, a także sól. Gotuj zupę do uzyskania odpowiedniej miękkości warzyw i fasoli, ten czas jest zmienny.
  6. Na koniec dodaj do garnka z gotową już zupą łyżkę świeżego masła.

Fasolówka Ojców Bonifratrów

Pyszna i zdrowa fasolówka

Fasolówka Ojców Bonifratrów

Ta prosta i nieskomplikowana zupa jest naprawdę pyszna, a przy tym idealna na chłodną porę roku, jaka właśnie nam towarzyszy. Syci i rozgrzewa, z łatwością zastąpi cały obiad. A skoro ma również właściwości uzdrawiające, to tym bardziej warto ją jeść, prawda? I to dwa razy w tygodniu! Smacznego 🙂Fasolówka Ojców Bonifratrów

Źródło

Przepis na tę jesienno-zimową zupę zgłaszam do akcji “Jesień. Jemy sezonowo”, mam nadzieję, że jest wystarczająco jesienna w wyrazie. Ale jeśli nawet nie, ugotujcie ją koniecznie!
Jemy sezonowo! Jesień

Powiązane wpisy

5 thoughts on “Fasolówka Ojców Bonifratrów

  1. W przepisie bałkańskiego kucharza jest mowa o 3-4 krotnym odlewaniu wody i zalewaniu świeżą wodą do ponownego gotowania. W mojej rodzinie od zawsze bardzo przestrzegano, by kolejna porcja wody była zawsze wrząca, bo przy zalaniu zimną, fasole i grochy twardnieją. Szczegół ale bardzo ważny!

    1. No pewnie, że świeża woda, którą ponownie zalewamy fasolę, musi być wrząca. Ja też robię tak jak Ty, tylko zapomniałam to podkreślić. Wiesz, czasem trudno się pisze o takich prostych, wydawałoby się, że łatwych rzeczach, jak fasolówka. Bo niby wszystko jest oczywiste, ale pewnie nie dla każdego. Zaraz poprawię wpis.
      Czarownico, dziękuję Ci za ten komentarz 🙂

  2. Wspaniały przepis! Ala mam pytanie dotyczące pierwszego zalania fasoli wodą (tego na noc). Czy również wtedy używamy wrzątku, czy zalewamy zimną wodą?
    Będę wdzięczna za odpowiedź.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *