Niebawem pokażę tu mazidełko z miodem, a tymczasem przedstawiam czekoladowy balsam do ust, czyli pomadkę dla Helenki.
Pomysł na czekoladowy balsam do ust
Pomysł na czekoladowy balsam do ust pojawił się w mojej głowie, gdy do naszej bramy zadzwoniła mała sąsiadka z zawołaniem: "cukierek albo psikus!"
W wieczór wigilii Wszystkich Świętych Helenka dostała ode mnie paczkę rodzynek w czekoladzie (no co, przecież musiała dostać coś słodkiego!), ale właśnie wtedy wpadłam na pomysł wykonania nowego balsamu do ust. Czekoladowego. Bo Helenka całym sercem kocha wszystko, co jest czekoladowe. Mam więc nadzieję, że pokocha i ten mój balsam, choć w zasadzie nie jest przeznaczony do jedzenia. Ale jest słodki i czekoladowy, dla mniejszych, większych i całkiem dorosłych dzieci. Miałam o nim napisać jeszcze przed świętami, ale nie zdążyłam. Miałam Was prosić o dochowanie tajemnicy, bo to miała być niespodzianka dla mojej małej sąsiadki, ale prezent już otrzymała, jesteście więc zwolnieni z zachowania sekretu 🙂
Najpierw chciałam zrobić mój czekoladowy balsam do ust w słoiczku, takim jak zwykle. A potem przyszło mi do głowy, że mała dziewczynka będzie miała znacznie większą frajdę, jeśli dostanie całkiem dorosłą pomadkę. Jak pomyślałam, tak zrobiłam. I oto jest - pomadka dla Helenki. A właściwie 6 pomadek 🙂
Czekoladowy balsam do ust - skład
- masło kakaowe 10 g
- wosk pszczeli bielony 10 g
- 1 kostka gorzkiej czekolady - 7 g
- rafinowane masło shea 5 g
- olej jojoba 10 g
- olej rycynowy 5 g
- kilka kropli witaminy E
- olejek eteryczny 10 kropli (użyłam mandarynkowego)
- 6-7 opakowań na pomadkę
Czekoladowy balsam do ust - wykonanie
Na początek muszę się podzielić ważną informacją. Czekolada, której używamy, musi być naprawdę najwyższej jakości. Tylko wówczas dobrze się rozpuści, nie pozostawiając resztek w naczyniu. Ja użyłam Alpen Gold, którą normalnie jadam i lubię. Jednak nie rozpuszczała się tak łatwo, jak myślałam, że powinna rozpuszczać się czekolada. Następnym razem użyję tabliczki innego producenta, będę testować różne tak długo, aż znajdę ideał.
- Przygotuj pojemniczki na pomadkę. Warto mieć 7 opakowań, bo choć podana proporcja pozwoliła mi napełnić tylko 6 - jedno powinno pozostać w rezerwie. Każdy pojemniczek należy wkręcić tak mocno, aż usłyszy się kliknięcie. Teraz pudełka warto związać gumką - pojedyncze pojemniki są niestabilne i trudno je szybko napełnić.

- W naczyniu, najlepiej szklanym (użyłam zlewki, bo z niej najwygodniej leje się płynny tłuszcz do pojemniczków o niewielkiej średnicy) umieść masło kakaowe, shea, wosk i pokruszoną czekoladę. Podgrzewaj w kąpieli wodnej aż do rozpuszczenia składników.

- Teraz dodaj płynne oleje - jojoba i rycynowy, a po wymieszaniu - także witaminę E.
- Na koniec dodaj wybrany olejek eteryczny. Ja użyłam mandarynkowego, bo - po pierwsze - jest odpowiedni i bezpieczny nawet dla małych dzieci, a po drugie - zapach mandarynki doskonale komponuje się z czekoladą. Napełnione pomadki warto wstawić do lodówki, aby przyspieszyć zastyganie.
Kilka słów o użytych składnikach
O większości użytych składników pisałam już na blogu, nie warto się więc powtarzać. Nie będę przecież sama sobie robić wpisu typu kopiuj-wklej 😀 Poniżej podaję więc linki dla żądnych wiedzy.
O oleju rycynowym i jojoba przeczytasz tutaj (klik). O maśle shea dowiesz się więcej tutaj (klik) i tutaj (klik).
Nie wspominałam jednak dotąd o maśle kakaowym, a warto znać chociaż podstawowe informacje. Co najważniejsze - masło kakaowe charakteryzuje się całkowitą zgodnością ze skórą. Oznacza to, że składniki w nim zawarte są przez skórę w 100% tolerowane i łatwo wchłaniane. Doskonale nawilża. Ze względu na swoje właściwości fizyczne (jest twarde i topi się w zetknięciu ze skórą) chętnie używane jest do utwardzania kosmetyków. Dodatkowo preparaty, do których dodawane jest masło kakaowe, nabierają słodkiego, przyjemnego aromatu czekolady. Czy więc nie jest idealne do zrobienia pomadki dla Helenki?












Świetny przepis, coś dla mojego syna, kochającego czekoladę! Czy zamiast oleju jojoba i rycynowego mogę użyć oleju z migdałów lub kokosowego?
Kasiu, możesz użyć niemal dowolnych tłuszczów, z tym, że płynny olej zawsze trzeba zastąpić płynnym tłuszczem (czyli migdałowy zamiast jojoba i rycynowego), a stały - stałym. Jedynie wosku nie polecam zamieniać na coś innego, bo pomadka musi mieć odpowiednią twardość.
Dziękuję! Zrobię koniecznie, ale w pojemniczku, będzie nakładał palcem 😀 Oby nie zjadł całego 😉
O, jeśli zrobisz w słoiczku, to już twardość nie jest aż tak ważna. Powodzenia!
Mam córcię Helenke - 2,5roku 🙂 od kilku dni prosi o pomadke czekoladową.... Właśnie zamówiłam produkty, będzie robione 🙂
Wspaniale, życzę powodzenia! Mam nadzieję, że pomadka przypadnie do gustu nie tylko Helence, ale i jej mamie, a może nawet babci?
Pozdrawiam 🙂
Czy można zakupić gotową pomadkę?
Niestety nie, ale jej wykonanie jest bardzo łatwe, więc zachęcam do działania 🙂