Strona Główna

Gazpacho - pomidorowy chłodnik na upały

gazpacho

No dobrze, gazpacho z pomidorów nadaje się nie tylko na upały, ale w gorące dni smakuje zdecydowanie najlepiej. Smakuje Andaluzją i wspaniale nawilża i chłodzi rozgrzany upałem organizm. W Andaluzji nie byliśmy jeszcze, więc nasz andaluzyjski chłodnik powstaje tylko na podstawie książek i wpisów internetowych, jest sumą moich wyobrażeń i wyobraźni. Jak już dotrzemy do Hiszpanii, to być może zmodyfikuję ten wpis, choć to nie jest takie pewne. Bo - po pierwsze - nasze pomidorowe gazpacho jest przepyszne i nie wiem wcale, czy smakowałoby nam inne, a po drugie - zapewne z andaluzyjskim chłodnikiem jest podobnie, jak z polskim bigosem - co dom, co restauracja, to inny "najlepszy" przepis. Zawsze wyjątkowy, szczególny i najlepszy. I łatwo poddający się modyfikacjom, w zależności od dostępnych produktów. Czy więc gazpacho stworzone z naszych najlepszych pomidorów oraz mojej wyobraźni może być złe, nieprawdziwe? Nie sądzę...

Papryka faszerowana serem

papryka faszerowana

"Papryka faszerowana wraz z marynowaną cukinią należy do owych przekąsek, których moim gościom zawsze jest za mało. Wśród skromnych dań są takie, które oprócz atrakcyjnego wyglądu mają także niezwykłe życie wewnętrzne, jak na przykład nasza papryka faszerowana, która swoim naturalnym wdziękiem zrobiłaby wrażenie nawet na starym Katonie. Jak wiadomo, stary Katon wprost wpadał w szał, kiedy rozmowa schodziła na jedzenie. Bardzo wcześnie postawił sobie za cel życiowy walkę z rzekomym upadkiem dobrych obyczajów." O prostej marynowanej cukinii opowiem niebawem (tutaj), a dziś przedstawiam najpyszniejszą faszerowaną serami paprykę. Wspaniałą!

Fasolka szparagowa na zimę - bez octu

fasolka szparagowa na zimę

Tegoroczny urodzaj warzyw zmusił mnie do poszukiwania nowych rozwiązań i tak w słojach znalazła się fasolka szparagowa na zimę. Nie kiszona, nie marynowana, bo bez octu, a nawet nie w sosie pomidorowym - choć kilkanaście słoików fasolki w pomidorach trafiło do spiżarni - podobnie jak każdego roku. Tak się bowiem złożyło, że owoców tego lata prawie nie ma w ogrodzie, za to pięknie obrodziły ogórki, cukinia i fasolka szparagowa. Pomidory mają się nieco gorzej - nie podoba im się wilgotna pogoda i codzienne burze. Nie jest jednak aż tak źle, bym musiała kupować pomidory. O nie! Codziennie objadamy się sałatkami z pomidorów, a sporo owoców trafia także do słoików. Tyle, że nie są tak piękne, jak każdego lata, ale smakują na szczęście tak samo dobrze jak zawsze.

Domowa kiszonka wielowarzywna

Uwielbiam mieszane kiszonki i dlatego powstała nowa domowa kiszonka wielowarzywna. Czasem przygotowuję kiszonki ubijane, jak ta ostatnio opisywana kiszonka orientalna, a czasem są to warzywa zalewane solanką - jak ogórki kiszone. Na blogu wielokrotnie wspominałam o rozmaitych kiszonkach - kisiłam na różne sposoby wiele warzyw i owoców. Wymienię dziś tylko kilka najpopularniejszych fermentów - to te kiszonki, o których najchętniej czytacie na blogu.

Keczup z cukinii

keczup z cukinii

Przez wiele lat próbowałam zrobić dobry domowy keczup, a moje zmagania skończyły się dopiero w chwili, gdy zrobiłam swój pierwszy keczup z cukinii. Było to już parę lat temu - w 2013 roku - wtedy znalazłam idealny przepis bazowy u nieocenionej Margot. Od tego czasu robię własny keczup każdego lata, wykorzystując coroczny urodzaj cukinii (która w pewnym momencie po prostu zasypuje nas owocami, a wówczas z cukinii robię dosłownie wszystko, co się da). Przepis nazwałam bazowym, bo z łatwością poddaje się modyfikacjom.

Orientalna kiszonka

orientalna kiszonka

Gdy ostatnio jedliśmy tajskie curry z kukurydzą, pomyślałam, że świetnym dodatkiem do niego byłaby orientalna kiszonka. A ponieważ na kiszonkę trzeba trochę poczekać, przy okazji niejako zrobiła się także orientalna surówka. Obie pyszne! Moja orientalna kiszonka to nie jest koreańskie kimchi, o czym pewnie w pierwszej chwili pomyślała niejedna czytająca ten tekst osoba. Nie, to kiszonka w rodzaju "posprzątaj lodówkę przed wyjazdem na tydzień", przez niektórych nazywana "na winie" czy raczej "nawinie". To oczywiście żart, ale naprawdę wylądowało w niej prawie wszystko, co mi się nawinęło pod rękę podczas przeglądania zakamarków lodówki, a co moim zdaniem pasowało do takiej kiszonki. Nic się nie zmarnowało!

Tajskie curry z kukurydzą

curry z kukurydzą

W środku lata przygotowałam bardzo smaczne curry z kukurydzą i bazylią cytrynową - nieco tajskie w swoim charakterze. Nie byłam nigdy w Tajlandii, więc tajską kuchnię znam tylko z książek i Internetu. Bardzo lubię to, co udało mi się poznać i ugotować dzięki tym mediom, choć nasza wersja jest z pewnością znacznie mniej ostra, niż tajski oryginał. Cóż, żyjemy w innej strefie klimatycznej, mamy też inne preferencje smakowe... Mimo wszystko polecam to danie - jest pyszne i aromatyczne. Wegetariańskie, bezglutenowe, pełne kolorów i smaków. Jeśli preferujesz bardziej wyrazistą i ostrzejszą kuchnię - dodaj więcej pasty curry. Albo dopraw danie innymi ostrymi smakami - chilli, imbirem czy pieprzem cayenne. A może nawet sosem tabasco, choć ten bardziej pasuje do Meksyku 🙂 Niech żyje kuchnia fusion!

Dwufazowy płyn do demakijażu

Lawendowa kolekcja pielęgnacyjna - dwufazowy płyn do demakijażu

Pomysł na ten kosmetyk zaczerpnęłam stąd. Jest to delikatny, dwufazowy płyn do demakijażu, który nie zawiera barwników i sztucznych substancji zapachowych. Może być używany przez osoby noszące soczewki kontaktowe. Płyn usuwa nawet wodoodporny makijaż, pozostawiając skórę bardzo dobrze nawilżoną i natłuszczoną, dlatego mogą go używać także ludzie z przesuszoną skórą wokół oczu. Oczywiście może być stosowany do demakijażu całej twarzy, nie tylko oczu. 🙂

Ogórki po cygańsku

ogórki po cygańsku

Tym razem zapraszam nie na kiszonkę, a na pyszne ogórki po cygańsku. Słoik takiej marynaty kupiłam jesienią ubiegłego roku. Smakowała mi tak bardzo, że nie oglądając się na zdrowy rozsądek i wewnętrzne hamulce wyjadłam ze słoika wszystko aż do dna. Mężowi udało się tylko odrobinę skosztować, reszta musiała być moja! Bo ogórki po cygańsku są leciutko słodkie i tylko nieznacznie smakują octem (co nam bardzo odpowiada), nawet te kupione w sklepie i przygotowane przemysłowo.

Pasta do prania DIY

pasta do prania

Mam już płyn piorący, który dość dobrze się sprawdza, ale wciąż szukam ideału - to dlatego powstała wreszcie domowa pasta do prania. Wspominałam już o niej we wpisie o płynie piorącym, a autorką receptury jest Magda Prószyńska prowadząca fantastyczny blog Całkiem Lubię Chwasty. Pasty nie przygotowywałam wcześniej ze względu na obawy, czy na pewno dobrze się rozpuści włożona bezpośrednio do bębna pralki. I tak zwlekałam i zwlekałam, aż wreszcie znajoma z facebooka zarekomendowała mi ten środek do prania. Napisała tylko, że pasta skuteczniej się rozpuszcza w pralce, jeśli przygotować ją w postaci znacznie rzadszej, niż sugeruje Magda. Podobnej konsystencją do bitej śmietany.