Strona Główna

Jak obrać białe szparagi

jak obrać białe szparagi

Jak obrać białe szparagi? Przede wszystkim szparagi powinny być świeże, soczyste, sprężyste, najlepiej prosto z plantacji. Aby się upewnić, że szparagi są świeże, trzeba ze szczególną uwagą obejrzeć ich dolne końcówki. Nie mogą być zasuszone i pożółkłe, a główki szparagów powinny być jędrne, z przylegającymi ściśle łuskami. Kolor główki jest sprawą drugorzędną, bo mogą być one całkiem białe, kremowe, żółtawe, różowe aż do lekko fioletowych. Jednak za najbardziej wykwintne i delikatne uważa się białe szparagi z jasną główką.

Chłodnik z kiszonej botwinki

chłodnik z kiszonej botwinki

Bardzo smaczna zupa na upały, czyli chłodnik z kiszonej botwinki powstał w całości z przygotowanych w domu produktów fermentowanych. Jednak nie użyłam tu botwiny fermentowanej w kefirze, o której pisałam tutaj. Nie, tym razem postawiłam na pyszną botwinkę kiszoną w zalewie solnej, czyli tej, którą przygotowałam wcześniej podobnie jak kiszone ogórki. Przepis na tak kiszoną botwinkę znajdziesz na końcu wpisu, bo pewnie się przyda. Oprócz kiszonej botwinki do miski trafił również domowej roboty kefir, dzięki czemu cała zupa jest surowa i probiotyczna. No i oczywiście pyszna!

Kruche ciasto z truskawkami

kruche ciasto z truskawkami

Dziś przedstawiam bardzo smaczne kruche ciasto z truskawkami, które przygotowałam według wskazówek Ałły. Oryginalny przepis znajdziesz tutaj, ja tymczasem przedstawiam własną interpretację placka mojej koleżanki. Upiekłam go jeszcze przed wyjazdem na nasz campingowy weekend, ale już nie zdążyłam opisać, więc przepis pojawia się z lekkim poślizgiem, gdy już prawie nie ma truskawek. Ale to nic nie szkodzi, kruche ciasto z truskawkami trafi do archiwum truskawkowych przepisów i każdy będzie mógł sięgnąć po recepturę w przyszłym roku, a także w następnych latach. Równocześnie jest to ostatni tegoroczny przepis z truskawkami w roli głównej. Kolejne pojawią się dopiero za rok!

Oszukane pierogi z truskawkami

oszukane pierogi z truskawkami

Oszukane pierogi, czyli przygotowane bez zagniatania ciasta, wałkowania i lepienia, robią ostatnio furorę w Internecie. Wkrótce na pewno staną się wiralem. Widziałam już takie pierogi z farszem mięsnym oraz ruskie na rozmaitych kanałach, rolkach i portalach z przepisami. Niekiedy noszą nazwę "pierogi kulane", gdzieniegdzie funkcjonują pod mianem "pierogi koreańskie". Sama idea uproszczenia produkcji pierogów wydała mi się niezwykle atrakcyjna, bo wielokrotnie na blogu wspominałam, że uwielbiam pierogi, ale nie lubię ich robić. Dlatego te oszukane pierogi z truskawkami są pierwszym pierogowym przepisem, który pojawia się na blogu. Właśnie dlatego, że nie trzeba wałkować, bo zagniatanie ciasta i lepienie nawet lubię i mogę przeżyć. Chodzi tylko o wałkowanie, którego nie cierpię, a którego tutaj nie ma wcale!

Marmolada z truskawek i rabarbaru

marmolada z truskawek i rabarbaru

Marmolada z truskawek i rabarbaru jest pysznym dodatkiem do naleśników, tostów, omletów biszkoptowych, a nawet ciast. Rabarbar i truskawki to dobre, wręcz doskonałe połączenie. Proporcje mogą być niemal dowolne, a ja zachowałam proporcję truskawek do rabarbaru na poziomie 1:1. Na każdy kilogram składników, czyli rabarbaru i truskawek dodajemy około 400-700 g cukru, bo wszystko zależy od tego, jak kwaśne są owoce i sam rabarbar. Warto zacząć od mniejszej ilości cukru i dodać więcej tylko w razie potrzeby. Bo jeśli po rozgotowaniu okaże się, że marmolada jest zbyt kwaśna, dosładzamy ją. Wtedy i tylko wtedy. To są wskazania ogólne, a wszystkie najdrobniejsze szczegóły znajdziesz poniżej.

Mus truskawkowo-twarogowy w pucharkach

mus truskawkowo-twarogowy

Przygotowałam mus truskawkowo-twarogowy, ponieważ jest teraz sezon na truskawki. A poza tym miałam nieco twarogu z wiaderka, który chciałam wykorzystać, więc musiałam wymyślić coś z tych składników. No i właśnie wymyśliłam deser na wzór sernika na zimno. Jest to więc truskawkowy sernik na zimno w pojedynczych miseczkach. Smakuje świetnie, ma piękny kolor, doskonałą konsystencję i w dodatku łatwo się robi, czyli wszystko jest tak, jak lubię.

Szampan bzowy, czyli lemoniada z kwiatów czarnego bzu

szampan bzowy

Szampan bzowy robię od wielu lat, ale jakoś nigdy nie udało mi się tego opisać na blogu. Cóż za niedopatrzenie! W tym roku postanowiłam się poprawić, a że znalazłam wolną chwilę, to uroczyście przedstawiam mój sposób na ten pyszny napój. Szampan bzowy, czyli lemoniada z kwiatów czarnego bzu jest idealnym napitkiem na nadchodzące (mam nadzieję) upalne dni. Więc - do dzieła!

Marynowane strzałki czosnku

marynowane strzałki czosnku

Znów nastał czas usuwania pędów kwiatowych warzyw cebulowych, więc w tym roku postanowiłam przygotować marynowane strzałki czosnku. Nie udało mi się ich spróbować w zeszłym roku, bo miałam tych strzałek za mało, a teraz... Jak postanowiłam, tak zrobiłam i dziś przedstawiam mój sposób na marynowanie tych niechcianych części roślin. Dlaczego niechcianych? Bo koniecznie trzeba je usuwać, aby siła wzrostu rośliny poszła w powiększanie części podziemnej (cebuli), a nie w wytwarzanie kwiatów i nasion. Zupełnie tak samo postępujemy z pędami kwiatowymi cebuli i szczypiorku, a ozdobne rośliny cebulowe (np. tulipany) pozbawiamy już przekwitniętych kwiatów. Ten drobny wysiłek się opłaci, ponieważ cebule się wzmocnią. A w przypadku jadalnego czosnku i cebuli zyskujemy dodatkowy smaczny element, który wielu działkowców wyrzuca na kompost. Bo nie wiedzą, że strzałki czosnku to cenna przyprawa, a nie odpad!

Makaron soba ze szparagami

makaron soba ze szparagami

Kolejną porcję zielonych szparagów z ogrodu postanowiłam przeznaczyć na azjatyckie danie, czyli makaron soba ze szparagami. Poprzednie przygody z makaronem soba (tutaj znajdziesz przepis) sprawiły, że w mojej wyobraźni zielone szparagi idealnie połączyły się z japońskim makaronem gryczanym. A że miałam jeszcze mały zapasik makaronu soba, to przystąpiłam do działań kuchennych. Sprawdź, co powstało w wyniku moich eksperymentów, bo to się okazało pysznym daniem w azjatyckim stylu. Nie mam pojęcia, czy takie szparagi jada się w Japonii, ale i tak uważam, że warto spróbować.