To tradycyjne portugalskie danie, czyli małe rybki z ogrodu, peixinhos da horta, chciałam przygotować już dawno. Zainspirował mnie jeden z filmów Ricka Steina, angielskiego szefa kuchni, który próbował tego fascynującego smakołyku podczas swojej krótkiej wizyty w Portugalii. Po prostu cudo, więc naprawdę musiałam tego spróbować. Podaję przepis jeden z wielu, bo, jak zawsze w kuchni domowej - jest ich nieskończenie wiele.
Płaska zielona fasolka szparagowa na te "rybki"
W tym celu przez kilka kolejnych sezonów namawiałam Męża na zasianie tycznej zielonej fasoli szparagowej o możliwie płaskich strąkach. I tu właśnie następowała katastrofa! Bo albo fasola nie wzeszła, albo pożarły ją ślimaki. To między innymi dlatego od kilku lat mamy kaczki biegusy, żeby walczyły z tą plagą. I walczą niestrudzenie!
W kolejnym roku owszem, zebrałam trochę strąków, ale przepracowanie i wieczny stres sprawiły, że nie miałam energii na usmażenie i opisanie roślinnych rybek, więc fasola trafiła do zupy. Rok ubiegły nie był łaskawy dla młodych fasolek, więc dosłownie nic nie zebraliśmy - ani żółtej, ani zielonej, taki pechowy sezon. Ale ja jestem cierpliwa i wytrwała, więc próbuję do skutku, aż wreszcie teraz się udało. I mogę przedstawić Ci tradycyjne portugalskie danie, które trafiło nawet na ulicę jako street food, czyli peixinhos da horta, co się bezpośrednio tłumaczy jako małe rybki z ogrodu.
Skąd taka nazwa? W nadmorskich krajach całego świata chętnie smaży się i zjada małe rybki w całości, a często są to rybki maczane w cieście. Możemy założyć, że zielona fasola zastępowała małe rybki w czasie ich niedoboru albo w głębi lądu, albo wśród biedoty. Bo wiele osób uprawiało fasolę w ogrodzie, ale niekoniecznie mieli pieniądze na zakup ryb, nawet tych najmniejszych. Ale to tylko moje przypuszczenia, bo nie wiem, skąd naprawdę wywodzi się ta piękna i inspirująca nazwa. Jednak historia tej prostej przekąski jest wielce fascynująca. Bo wyobraź sobie, że wraz z portugalskimi żeglarzami trafiła w XVI wieku do Japonii, gdzie dała początek znanej i dziś bardzo popularnej tempurze! A ja wracam do źródła i wreszcie mogę usmażyć małe rybki z ogrodu, bo mam zieloną tyczną fasolę szparagową. Wprawdzie nie jest bardzo płaska, bo tak wygląda, jakby się nie mogła zdecydować - płaska czy jednak okrągła? Ale jest pyszna! I mam jej na razie ... pół wiadra!
Małe rybki z ogrodu - skład na porcję dla 3-4 osób
- 500 g strąków płaskiej zielonej fasolki szparagowej (tycznej)
- dobrze osolony wrzątek do gotowania fasoli
- 100 g mąki pszennej (u mnie, jak zawsze, jasna orkiszowa, przesiana)
- 50 g skrobi ziemniaczanej, a w Portugalii używa się raczej mąki ryżowej
- płaska łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/3 łyżeczki soli kamiennej
- 1 jajko (u mnie kacze, bo przecież mamy biegusy)*
- około 150-170 ml piwa lub mocno gazowanej wody, czyli do uzyskania konsystencji gęstego ciasta naleśnikowego
- tłuszcz do głębokiego smażenia
*Uwaga, można przygotować rybki z ogrodu w wersji wegańskiej, czyli bez jajka.
Ponadto - do podania - cytrynowy sos aioli, czyli majonez czosnkowy z sokiem z cytryny i zieloną pietruszką - skład*
- 1 jajko (surowe, więc trzeba dokładnie umyć w gorącej wodzie)
- czubata łyżka łagodnej musztardy Dijon lub innej łagodnej musztardy, np. kremskiej
- 2 duże ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
- ćwierć łyżeczki soli kamiennej
- sok z połowy dużej cytryny
- duża garść natki pietruszki
- 250 ml łagodnej w smaku oliwy, tym razem użyłam greckiej
*Sposób przygotowania tego sosu opiszę osobno dla niewtajemniczonych, ale skład już teraz podaję dla osób, które potrafią ukręcić majonez.
Przygotowanie
- Płaską zieloną fasolkę szparagową obierz, czyli usuń końcówki i ewentualne włókna, zwane łykiem. Ten sposób dobrze pokazano tutaj. Moja fasolka na szczęście nie jest łykowata (no, prawie nie jest), więc tylko obcięłam końce. Nie jest też całkiem płaska, choć miała być, ale taka urosła, to taką muszę wykorzystać. Strąki przecięłam na pół w poprzek i wrzuciłam do osolonego wrzątku na 5 minut. Chodzi o to, żeby fasolka się ugotowała, ale nadal pozostała jędrna, a nie rozgotowana na amen. Zaraz po ugotowaniu warto przełożyć strąki do bardzo zimnej wody, żeby przerwać proces. A następnie wyłowić na papierowy ręcznik i pozostawić do całkowitego wystudzenia i osuszenia.

- W sporej misce umieść mąkę orkiszową (lub pszenną), skrobię ziemniaczaną lub inną, sól i proszek do pieczenia, a następnie wymieszaj suche składniki. Dodaj jajko i tyle piwa lub gazowanej wody, żeby uzyskać gęste ciasto naleśnikowe.
Smażenie
- Rozgrzej patelnię lub nawet dwie patelnie, wypełnione tłuszczem do głębokiego smażenia. Wspominam o dwóch patelniach, bo okazało się, że na jednej smażyłabym te "rybki" w nieskończoność. Lecz na szczęście miałam drugie naczynie, w którym wcześniej usmażyłam frytki, które też miały być na obiad, ale to wszystko nie zgrało mi się w czasie. Tak więc miałam rozgrzany olej po frytkach i mogłam z niego skorzystać. Następnym razem przygotuję tylko 300 g fasolki do smażenia, co w zupełności wystarczy dla dwojga.

- Podgotowane strączki fasoli wrzucaj do ciasta, a następnie wykładaj na głęboki tłuszcz dobrze otoczone ciastem.


- Olej powinien być na tyle gorący, żeby "małe rybki z ogrodu" natychmiast zaczynały się smażyć. Gdy zrumienią się z jednej strony, postaraj się odwrócić na drugą stronę, co nie zawsze jest łatwe. Uparte "rybki" po prostu zanurzaj w gorącym tłuszczu, żeby mogły dobrze usmażyć się z obu stron.

- Usmażone fasolki wykładaj najpierw na ręcznik kuchenny, żeby odsączyć nadmiar tłuszczu, a następnie przełóż na talerz do podania.
Cytrynowy sos aioli do podania peixinhos da horta
Przepis bardzo w skrócie, bo dokładniej opiszę go innym razem. Wszystkie składniki umieść w wysokim naczyniu, a następnie włącz blender typu żyrafa, którego końcówka musi spoczywać na dnie naczynia. Miksuj na najwolniejszych obrotach, a gdy masa wstępnie się zemulguje, możesz stopniowo podnosić blender, żeby pietruszka się zmiksowała. Przełóż do ładnej miseczki i już możesz podawać.
Jak podawać peixinhos da horta, czyli małe rybki z ogrodu?
To małe danie jest naprawdę przepyszne i warto go spróbować podczas wizyty w Portugalii. A jak ktoś nie może pojechać, tak jak my, to niech przywoła portugalski klimat do własnego domu. Małe rybki z ogrodu są urzekająco smaczne i chrupiące, a przy tym naprawdę przypominają wyglądem smażone rybki. Takie małe złudzenie. A czosnkowy majonez po prostu wymiata smakiem i idealnie komponuje się z fasolką w cieście. Jeśli jednak ograniczasz kalorie i nie chcesz aioli, to skrop "rybki" sokiem z cytryny. To też jest tradycyjny dodatek i również będzie pysznie.
Smacznego!
PS. A tutaj znajdziesz wszystkie dania, w których użyłam młodej fasolki. Poniżej kilka przykładów:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/zielona-salatka-z-groszkiem-i-dressingiem-maslankowym-ranczo/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/fasolka-szparagowa-po-francusku/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/fasolakia/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/salatka-z-zielonej-fasolki-malachto/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/fasolka-szparagowa-w-pomidorach-slowko-pasteryzacji/



















Witam serdecznie.
Przepis super.
Właśnie zrobiłam.Smaczne to mało powiedziane.
Podałam te danie jak angielski fish & chips w papierze z ketchupem.
Fasolka w cieście wygladała faktycznie jak smażona ryba z frytkami.Pycha.
Lubimy trochę pikatniejsze smaki więcej dodałam sporo dawkę świeżego mielonego pieprzu i chili w proszku.
Kolejny przepis który skrada mi serce.
☀️☀️☀️
Uwielbiam wyszukiwać takie ciekawostki i cieszę się, że Wam smakowało 🙂
To nie jest płaska fasola
Owszem, nie jest płaska, choć powinna być, bo taką odmianę kupowałam i zasiałam. Niektóre strąki są bardzo płaskie, inne prawie okrągłe, ale cóż z tego? Ważne, że wyszło bardzo smacznie.