Kiszony sok z kapusty

Jesienią i zimą częściej przygotowuję kiszony sok z kapusty. Dlaczego? Bo świeży, a zwłaszcza kiszony sok z kapusty cudownie oddziałuje na zdrowie naszego organizmu, w szczególności na układ pokarmowy – ma wprost leczący wpływ! A przy tym jest nie tylko zdrowy, ale też zaskakująco smaczny. I w dodatku jego przygotowanie okazuje się nader tanie i proste. To jak, robimy? Oczywiście wspólnie, by było Ci łatwiej 🙂Kiszony sok z kapusty

Kapusta i sok z kapusty – dlaczego warto je spożywać**

Świeżo wyciśnięty sok z surowej kapusty jest bardzo dobrze znanym lekiem na wrzody żołądka i dwunastnicy, tak dobrym, że dzięki niemu można zapobiec w wielu przypadkach operacji. Świeżym sokiem z kapusty leczy się również zapalenie jelita grubego. Ma również hamować wzrost polipów jelita grubego. W niektórych badaniach wykazywano, że jedzenie kapusty częściej niż raz w tygodniu zmniejsza ryzyko raka jelita grubego o 66%, zaś spożywanie dwóch łyżek gotowanej kapusty dziennie ma zabezpieczyć przed zachorowaniem na raka żołądka. 

Według niektórych autorów kapusta równoważy także system wegetatywno-nerwowy, wzmacnia i odżywia cały organizm. Zawiera bakterie kwasu mlekowego, które przywracając równowagę kwasowo-zasadową, korzystnie wpływają na florę bakteryjną jelit. Kapusta usuwa też trujące produkty przemiany materii. W medycynie ludowej kapusta słodka i kiszona oraz wywar z niej są znanymi środkami przeciw zaparciom. Kapusta ma również pewne właściwości przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Z soku z kapusty można przygotować syrop, którego używa się do płukania gardła przy anginie i chorobach układu oddechowego. Kapusta (np. w formie codziennej surówki) jest też doskonałym lekiem przeciwobrzękowym. 

Kapusta przyspiesza również przemianę estrogenów, uważana jest więc za pomocną w hamowaniu postępu raka sutka.sok z kapusty

Hm, tyle podają źródła w sprawie kapusty, a tymczasem:

Sok ze zwykłej białej kapusty potrafi czynić cuda w naprawianiu wszelkich zaburzeń przewodu pokarmowego. A to działanie potęguje się, gdy pijesz sok z kiszonej kapusty. Można go z łatwością uzyskać, kisząc w domu kapustę (sposób na kiszenie kapusty opisałam na przykład tutaj), a następnie wyciskając z niej sok w wyciskarce wolnoobrotowej. To ideał, ale nie każdy ma wolnoobrotową wyciskarkę. Ja nie mam (choć w przyszłości mam nadzieję ją kupić, a czy się uda – to się jeszcze okaże). Czy jednak można zrobić sok z kapusty nie posiadając wyciskarki? Oczywiście, że tak! Można bez niej wejść w posiadanie zarówno surowego, jak i kiszonego soku z kapusty. Słowem – samo zdrowie na wyciągnięcie ręki.Kiszony sok z kapusty

Lepszy surowy czy kiszony sok z kapusty?**

Cóż, prawdę mówiąc – oba są bardzo dobre 🙂

Sok surowy

Dr Cheney podawał pacjentom cztery razy dziennie sok z kapusty surowej, dzięki czemu wyleczył ich wszystkich w bardzo krótkim czasie z rozmaitych chorób przewodu pokarmowego.

Sprawdza się doskonale przy Zespole Jelita Drażliwego (tzw. IBS), obecności stanów zapalnych uchyłków jelita grubego (tzw. diverticulitis), wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego (tzw. colitis), wszelkich wrzodach (ulcers), refluksach, niestrawnościach czy zaburzeniach rytmu wypróżnień.

Dodatkowo zaleca się przyjmować kilka tysięcy miligramów witaminy C w postaci buforowanej i rzecz jasna odstawić wszelkie pokarmy, których nasz przewód pokarmowy nie lubi (nie bacząc na to jak bardzo lubią je nasze kubki smakowe), czyli przetworzone i/lub zawierające rafinowany cukier (słodycze, ciasteczka i tym podobne śmiecioszki).sok z kapusty

Sok kiszony

Kiszony sok jest z kolei wzbogacony o owoc mrówczej pracy dobroczynnych bakterii. Cukry zostają rozłożone, wzrasta ilość witaminy C, zostaje wytworzona witamina K2 (MK-4) oraz wiele witamin z grupy B (B1, B2, B3, B6, B12), tworzą się też dobroczynnie działające na nasz organizm kwasy organiczne (np. kwas mlekowy, octowy czy propionowy, hamujące rozwój w przewodzie pokarmowym chorobotwórczych bakterii i pierwotniaków), a ilość przyjaznych laktobakterii w jednej szklaneczce domowego kiszonego soku jest tak wielka, że nie dorówna jej żaden apteczny probiotyk, nawet ten najdroższy.Kiszony sok z kapusty

Sok taki jest więc najtańszym sposobem na kolonizację własnego przewodu pokarmowego dobrymi bakteriami, których zdrowy człowiek powinien mieć w jelitach ok. 1,5 kg. Jeśli cierpisz na jakąkolwiek dolegliwość, pijesz kawę, alkohol, przyjmujesz jakiekolwiek leki (na receptę lub bez) albo jesteś konsumentem  żywności przetworzonej (gotowej, smażonej, wędzonej, puszkowanej, ekspresowej itd.) to na pewno NIE masz prawidłowej ilości flory bakteryjnej (np. ludzie chorujący na chorobę stawów, artretyzm, mają znikome ilości flory jelitowej, tak samo ludzie cierpiący na depresję czy alergie). Twoje jelita są wtedy “dziurawe” jak sito, a powinny być super szczelne. Cóż, trzeba temu jakoś zaradzić – do tego służą wszystkie moje wpisy o probiotykach. Znasz je, prawda? Jeśli nie, ich bogactwo znajdziesz tutaj 🙂Kiszony sok z kapusty

Jak zrobić w domu kiszony sok z kapusty (albo świeży – dla odmiany)?

Wystarczy mieć blender, mikser lub inny dobry rozdrabniacz (pewnie wystarczy nawet maszynka do mielenia mięsa) oraz białą kapustę. Sól nie jest konieczna, choć zdecydowanie poprawia smak kiszonego soku. Jeśli jednak masz wysokie ciśnienie – to może lepiej przyzwyczaj się do smaku świeżego lub kiszonego soku bez soli. Bo okazuje się, że z łatwością można przygotować kiszony sok z kapusty bez dodatku soli. Da się, sprawdziłam osobiście, choć bardziej smakuje mi lekko osolony sok. Tu wybór zależy tylko od Ciebie, jednak zdrowie powinno być na pierwszym miejscu. Kiszony sok z kapusty

Kiszonym kapuścianym sokiem z solą, ze zmniejszonym dodatkiem soli oraz zupełnie bez soli częstowałam uczestników zielarskiego zlotu w Czarnocinie, gdzie prowadziłam warsztaty fermentacyjne. Wszystkie warianty okazały się smaczne i zdatne do spożycia, a mnie najbardziej chyba smakował ten ze zmniejszonym dodatkiem soli. Dla przypomnienia dodam, że w kuchni używam wyłącznie niejodowanej i nierafinowanej soli kamiennej z Kłodawy. Ta sól ma jeszcze jedną ważną zaletę – nie dodano do niej antyzbrylaczy. Przez to zbryla się często i kamienieje, ale te grudy dość łatwo można rozbić. W zamian zyskuje się po prostu porządną sól bez zbędnych albo – nie daj boże – toksycznych dodatków. Sól najlepszą na świecie, czystą i bezpieczną. Na pewno nie gorszą od lansowanej powszechnie soli himalajskiej.sól kłodawska niejodowana

Świeży lub kiszony sok z kapusty – skład i wykonanie

  • biała kapusta, najlepiej twarda i zwarta główka; głąb należy wyciąć, obrać i schrupać ze smakiem
  • woda – przegotowana i ostudzona albo woda z filtra odwróconej osmozy w ilości 1 litr na każdy kilogram kapusty
  • opcjonalnie sól – według rozpiski zamieszczonej poniżej

Surowy lub kiszony sok z kapusty

Z grubsza pokrojoną kapustę umieść w kielichu miksera/blendera (ja używam speedcooka), na każde ćwierć kilograma liści dodając szklankę chłodnej wody. Miksuj zawartość, ale nie na całkowity mus, lecz tak, by pozostały jeszcze drobinki kapusty widoczne do odróżnienia gołym okiem. Otrzymasz kapuścianą papkę, którą:

  1. Od razu przecedź przez gęste sitko i pij sok na świeżo. Smakuje jak kalarepka, a dla poprawienia smaku możesz dodać nieco soku z jabłek lub marchewki. Porcja świeżego soku z połowy kilograma kapusty z naddatkiem wystarczy dla dwóch osób.sok z kapusty
  2. Zmiksowaną z wodą kapustę przełóż do wyparzonego wrzątkiem słoika, dodaj ewentualnie sól (*odpowiednie ilości podaję poniżej). Słoik zakręć i zostaw w temperaturze pokojowej na minimum 72 godziny (można zostawić na dłużej, nawet do dwóch tygodni, nic się nie stanie – zwłaszcza w niezbyt ciepłym pomieszczeniu, o co zimą łatwo). Po zakręceniu słoika pozostaje tylko czekać, aż się samo ukisi, nic więcej nie musisz robić. Nie trzeba otwierać słoika, mieszać czy przebijać kapusty. Możesz od czasu do czasu potrząsnąć słoikiem, ale nawet to nie jest konieczne. Wystarczy obserwować, czy na pewno kapusta jest zanurzona w soku. Półkilogramową porcję kapusty (wraz z wodą i ewentualnie solą) mieści idealnie litrowy słoik typu twist, ale warto na raz zrobić więcej i użyć znacznie większego słoja. I jeszcze na wszelki wypadek postawić go na tacy. Doświadczenie uczy, że kiszonki czasem pragną uciec ze słoja, nawet, jeśli jest zakręcony.

Kiszony sok z kapusty

*Sugerowany dodatek soli do kiszenia soku z kapusty:

Do kiszenia soku z kapusty można dodać  sól w następujących proporcjach:

  • dla “normalnie” słonego soku – 15-20 g soli na każde pół kilo kapusty i pół litra wody
  • do małosolnego soku dodaj pół łyżeczki soli na każde pół kilo kapusty i pół litra wody
  • dla soku bez dodatku soli, bardzo odpowiedniego zwłaszcza dla nadciśnieniowców – oczywiście zero, okrągłe zero soli – sok też się ukisi, bez obaw!

Kiszony sok z kapusty

Po ukiszeniu odsącz sok przez sitko. Z połowy kilograma kapusty otrzymasz dwie szklanki: smacznego i super zdrowego soczku. Oczywiście – możesz na raz przygotować większą porcję, bo kiszony sok z kapusty bardzo dobrze przechowuje się w chłodnym miejscu. Nie warto go pasteryzować, gdyż traci wówczas probiotyczne właściwości, a przecież tak łatwo możesz przygotować go na świeżo. Kiszony sok popijaj systematycznie dla poprawy zdrowia – na surowo. Jednak nie za dużo na raz, by nie nabawić się rozstroju żołądka – co za dużo, to niezdrowo. Tu liczy się systematyczność! O tym, jak jeszcze można go wykorzystać i co zrobić z kapustą po odcedzeniu soku – napiszę już innym razem. Zatem – do przeczytania!

Kiszony sok z kapusty

**O tym, jak zrobić sok z kapusty i czerpać z niego korzyści zdrowotne – przeczytasz tutaj. O właściwościach leczniczych soku z kapusty przeczytasz tutaj. O wielu korzyściach płynących z picia świeżego soku z kapusty przeczytasz tutaj. I na koniec – w ramach przypomnienia – poniżej znajdziesz przepis na wykonanie wspaniałej kiszonej kapusty (nie soku!):

Kapusta kiszona krok po kroku

sok z kapusty

4 thoughts on “Kiszony sok z kapusty

  1. kolejny bardzo inspirujący post – dziękuję za to dzielenie się wiedzą i przepisami – b dużo z nich korzystam, a zdaję sobie sprawę jak czasochłonne musi być przygotowanie takich informacji :)))

    1. Lui, dziękuję 🙂 Lubię się dzielić tym, co wiem, a szczególnie mnie cieszy, jeśli to się komuś przydaje. To wielka radość!

  2. Robię ten sok wg Twoich wskazówek i bardzo go lubię. Jestem ciekawa co robisz z pulpą pozostałą po kiszeniu. Ja używam do farszów na przykład, ale i tak nie jestem w stanie wszystkiego spożytkować. A wyrzucić szkoda…

    1. Robię właśnie tak, jak Ty – staram się zużyć do farszu (u mnie do naleśników, bo na pierogi brak mi cierpliwości), do zupy – a jak naprawdę brak mi pomysłu – to bez żalu wyrzucam na kompost – tam się nie marnuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *