Strona Główna

Kwiaty akacji w cieście naleśnikowym

W tym roku wreszcie udało mi się usmażyć i opisać kwiaty akacji w cieście naleśnikowym. Przymierzałam się do tego już od dawna, ale zawsze coś stawało na przeszkodzie. A to kwiaty zniszczył wiosenny przymrozek i robinie kwitły tylko na czubkach drzew, gdzie i diabeł pewnie nie dosięgnie. Innym razem kwitnienie zapowiadało się wprawdzie obficie, ale już na samym początku kwiatki zostały zniszczone przez grad. Albo w okresie kwitnienia musiałam wyjechać na dłużej. I przez to od kilku lat nie było pożytku z akacji ani dla zielarki amatorki, ani dla jej pszczół.

Naleśniki z młodą kapustą

naleśniki z młodą kapustą

Wspaniałe naleśniki z młodą kapustą jadłam wiele lat temu w jakiejś knajpce w Bieszczadach, gdzieś koło Polańczyka. To było w pamiętnym, 1997 roku, czyli w roku wielkiej powodzi. Naleśniki były tak pyszne, że zapamiętałam ten smak na zawsze i po powrocie do domu spróbowałam go odtworzyć. Zrobiłam kilka prób, aż wreszcie osiągnęłam sukces. Kluczem jest takie wysmażenie kapusty, aby nie była mokra, dzięki czemu naleśniki nie "popłyną" i nie będą strzelać wodą podczas odsmażania na patelni. No i trzeba tę kapustę porządnie i obficie przyprawić świeżo mielonym pieprzem. Wtedy będzie odpowiednio "charakterna" i bardzo smaczna, a nie mdła i miałka w smaku.

Sałatka z zielonej fasolki - Malachto

sałatka z zielonej fasolki

W ramach przygotowań do wiosennego grilla powstała sałatka z zielonej fasolki szparagowej. To smak Gruzji, Malachto, czyli adżarska potrawa pełna zieloności, subtelna i lekka, z odrobiną ognia pochodzącego z ostrej papryczki. Tę ostrość można oczywiście regulować według własnego gustu, bo jedni wolą bardzo ostre, a inni łagodne w smaku potrawy. Malachto ma być lekko pikantne, ale bez przesady. My za oknami mamy maj, lecz od kilku dni zimny i ciężki od chmur oraz deszczu - więc odrobina świeżej zieleni na talerzu na pewno każdemu poprawi humor.

Kuracja cytrynowa

cytryna

Przeprowadzaliśmy ją kilka razy, zawsze z dobrym skutkiem, ale to było już dość dawno - to kuracja cytrynowa profesora Michała Tombaka. Wraz z upływem czasu i postępującym wiekiem dopadają nas różne drobne dolegliwości. Więc postanowiliśmy znów wdrożyć fenomenalną kurację cytrynową. Pan Tombak rekomenduje ją najbardziej jako kurację oczyszczającą organizm z kwasu moczowego. I - co za tym idzie - z wielu różnych dolegliwości, dopadających w charakterystyczny sposób współczesnego człowieka. Więc my sobie popijamy sok z cytryn w określonym porządku, co bardzo polecam każdemu Czytelnikowi bloga, który pragnie zachować lub przywrócić zdrowie. Niestety nie wiem, czy ta kuracja będzie działać w skrajnych przypadkach, ale nie powinna zaszkodzić. Więc chyba warto spróbować, prawda?

Naleśniki podstawowe

cienkie naleśniki podstawowe

Dziś publikuję Bardzo Ważny Przepis - na najprostsze, cienkie naleśniki podstawowe. To jest przepis wyjściowy do przygotowania wielu smacznych potraw. Przepis, do którego będę się często odwoływać, a na opublikowanie którego wcześniej nie miałam czasu. Ja najczęściej składniki miksuję w Speedcoku, a jeśli go nie masz, to użyj miksera, malaksera, blendera, Thermomixu itp. Bo najważniejsze jest, by składniki wymieszać dokładnie, bez grudek. Czasem, w warunkach biwakowych, używam nawet butelki PET po wodzie mineralnej, w której umieszczam składniki po kolei, przez lejek, a potem potrząsam butelką jak shakerem do przygotowania drinków. Składniki w butelce pięknie się mieszają. Wystarczy po trochu wylewać ciasto na patelnię, a z łatwością usmażysz cienkie i elastyczne naleśniki.

Kule kąpielowe na drobne upominki

kule kąpielowe

Kule kąpielowe to jest bardzo fajny pomysł na drobne upominki. Takie na gwiazdkę, od zajączka, z okazji ślubu, na urodziny albo bez specjalnej okazji. Od czasu moich wczesnych doświadczeń z nieudanymi kulami (pisałam o  nich tutaj) poczyniłam niejakie postępy w ich tworzeniu. I choć rzadko je robię dla siebie, bo nad kąpiel w wannie przedkładam prysznic, to uważam, że proste kule kąpielowe zrobią nawet dzieci. Oczywiście - to dorośli muszą przygotować dobrze skomponowaną mieszankę składników. Ale barwienie, dosypywanie kwiatków oraz formowanie kul z powodzeniem można powierzyć dzieciom. A ja muszę przyznać, że nadal nie jestem artystką, jeśli chodzi o kule kąpielowe 😀

Tradycyjny murzynek - ulubione ciasto mojego męża

tradycyjny murzynek

Gdy spytałam męża, jakie ciasto mam upiec na jego imieniny, to bez chwili wahania odparł - niech będzie murzynek, tradycyjny murzynek! Znam mojego kochanego J. tak dobrze, że właściwie nie musiałam zadawać tego pytania, bo wiem, że stary, dobry murzynek to jest Jego najukochańsze ciasto. Zawsze lubił je tak bardzo, że w domu rodzinnym piekł murzynka już jako nastolatek. Ale jestem uprzejma i chciałam zachować formę, na wszelki wypadek, gdyby jednak mąż wyjątkowo zapragnął ciasteczek serowych z jabłkiem, biszkoptu z galaretką albo rogalików z ciasta topionego, które też lubi jeszcze z czasów młodości. Jednak przez lata nic się nie zmieniło, tradycyjny murzynek wciąż jest na najwyższym miejscu podium 🙂 Więc przystąpiłam do działania.

Naleśniki z ruskim farszem

Naleśniki z ruskim farszem

Naleśniki z ruskim farszem należą do moich ulubionych. Przecież od zawsze bardzo lubię pierogi ruskie (nie mylić z ukraińskimi, bo to jest inne nadzienie!), tylko wałkować mi się nie chce. Więc uciekam się do sztuczki z naleśnikami, a to jest bardzo, bardzo dobre rozwiązanie! Naleśniki każdy umie usmażyć. Mogą być nawet bezglutenowe albo wegańskie, albo i to, i to. Ciasto jak ciasto, jest zwyczajne, bo tu farsz jest najważniejszy. Ruski farsz, czyli farsz do ruskich pierogów. Z twarogu, ziemniaków, smażonej cebuli i mnóstwa pieprzu. Bez skwarek z boczku i słoniny, bo one mają prawo znaleźć się tu najwyżej jako okrasa, a nie składnik nadzienia. Cudowny, aromatyczny, wegetariański ruski farsz. Ruski, bardzo proszę nie mylić z rosyjskim!

Sznycelki selerowe

sznycelki selerowe

Bardzo lubię proste rozwiązania, a sznycelki selerowe do nich właśnie należą. Kiedyś, daaawno temu sąsiadka poczęstowała nas takim "wynalazkiem", który wyszukała na jakimś wegetariańskim portalu. Ani ona, ani ja nie pamiętamy, na jakim. Może to była Puszka.pl, a może Wegetarianie.pl? Albo jakaś inna wyszukiwarka wege-przepisów. Ale to dziś jest zupełnie nieważne, bo liczy się sam pomysł, który jest tak prosty, że aż się wstydzę, że sama na to nie wpadłam. Ale za to już dawno temu posłałam sznycelki selerowe w szeroki świat, podając przepis czy też raczej pomysł do dalszych eksperymentów szefowi kuchni w jednej z miejscowości uzdrowiskowych. Mam nadzieję, że korzysta z pomysłu i podaje seler swoim gościom w ramach urozmaicenia lekkiej kuchni 🙂