Chciałam użyć galaretki bez żelatyny, ale nie udało mi się takiej kupić, więc dzisiejszy dżem z cukinii z galaretką ma w sobie żelatynę. Jeśli to komuś przeszkadza, to proszę zastosować galaretkę, która nie jest na bazie żelatyny i podzielić się ze mną informacją, gdzie można taką kupić. Sam pomysł na cytrynowy dżem z cukinii podpatrzyłam u nieocenionej Margot, która użyła karagenowej Delecty, od dawna już nieobecnej w sklepach. Ja użyłam łatwo dostępnych, zwykłych galaretek, ale za to poszalałam z kolorami i smakami. Na jedną porcję dżemu zużywa się 2,5 kg cukinii oczyszczonej z nasion i skórki, więc całkiem sporo. No ale za mało jak na możliwości naszego ogrodu, przez co postanowiłam powtórzyć proces zmieniania cukinii w dżem. A żeby nie było monotonnie, wybrałam też inne smaki galaretki.
Oprócz galaretki cytrynowej wybrałam agrestową, brzoskwiniową oraz wyjątkową gwiazdę, czyli galaretkę o smaku yuzu. Nie jest to na pewno szczyt zdrowia, ale co tam! W sezonie, w którym wiosną zmarzły prawie wszystkie owoce, więc nie mamy agrestu, brzoskwiń, moreli, wiśni ani śliwek, rolę owocu na dżemy niech zagra cukinia. Jak wiadomo, cukinia jest bardzo elastyczna, więc łatwo przyjmuje każdy dodany smak. Czy to będą zioła, przyprawy, czy też aromat pochodzący z galaretki w proszku. A gotowy dżem z cukinii z galaretką jest bardzo fajnym smarowidłem do grzanek, placków i naleśników na słodko. Z podanej proporcji otrzymuje się całkiem sporą ilość taniego dżemu. I to w dodatku bez oszustwa, bo przecież cukinia to jest owoc! Tylko koloru i aromatu trzeba jej trochę dodać i temu właśnie służą galaretki.
Cytrynowy dżem z cukinii z galaretką
- 2,5 kg cukinii bez skóry i gniazd nasiennych
- 0,5 kg cukru
- sok i skórka otarta z 2 cytryn
- pół łyżeczki soli
- czubata łyżeczka kurkumy
- pół łyżeczki suszonego, mielonego imbiru
- 2 galaretki cytrynowe
Przygotowanie dżemu o smaku cytrynowym
- Obraną cukinię zetrzyj na dużych oczkach tarki, a następnie włóż do odpowiednio dużego rondla i doprowadź do wrzenia.


- Teraz dodaj cukier, a także wszystkie przyprawy, czyli sól, sok i skórkę z cytryn, kurkumę i imbir. Gotuj cukinię na średnim ogniu przez około 30-45 minut, aż zmięknie i trochę zgęstnieje. Mieszaj od czasu do czasu.


- Wsyp obie galaretki i wymieszaj dokładnie, a następnie gotuj jeszcze przez pół godziny. Po tym czasie warto zrobić tzw. test talerzyka, czyli łyżeczkę dżemu położyć na spodku wyjętym wprost z lodówki (albo jeszcze lepiej - z zamrażarki). Jeśli dżem się nie rozlewa, to znaczy, że jest gotowy. Czasem trzeba go smażyć jeszcze przez kilka minut, bo wiele zależy od zawartości wody w cukinii i wielkości płomienia, na którym się smaży.

- Gorący dżem przełóż do wyparzonych, suchych słoiczków i zakręcaj od razu. Postaw na kwadrans dnem do góry, a następnie odwróć słoiki i niech stygną powoli, najlepiej pod jakimś kocykiem. Jeśli masz bardzo ciepłą spiżarnię, to możesz je na wszelki wypadek zapasteryzować.
Agrestowy, brzoskwiniowy i każdy inny dżem z cukinii z galaretką
- 2,5 kg cukinii bez skóry i gniazd nasiennych
- 0,5 kg cukru
- pół łyżeczki soli
- 1-2 łyżeczki, czyli do smaku kwasu cytrynowego lub askorbinowego (oba można kupić w naszym sklepie), zamiennie może być sok z cytryny
- 2 galaretki o wybranym smaku
Sposób przygotowania jest dokładnie taki sam, jak opisałam to przy dżemie cytrynowym.

Prawdę mówiąc - nie oczekiwałam zbyt wiele, gdy zaczęłam smażyć dżem z cukinii z galaretką. A tymczasem efekt mnie zaskoczył, bowiem wszystkie moje dżemy o smaku rozmaitych owoców smakują naprawdę dobrze.
Na pewno jest to rzecz, którą warto wypróbować, gdy już wyczerpią Ci się wszystkie pomysły na cukinię. Albo gdy nie masz owoców. Bo okazuje się, że taka namiastka jest nie tylko tania, ale i całkiem smaczna!
PS. Sprawdź też inne pomysły na słodkie przetwory z cukinii:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/cukinia-jak-ananas/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/pikle-ogorkowe-w-winie-z-miodem/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/dzem-z-cukinii/











Ach, jak smacznie, kolorowo wygląda! Mnie w tym roku (normalnie szok!) nie grozi klęska urodzaju cukinii, bo się czepił mączniak. W tym roku on wszystko kosi 🙁
P.S. W Lidlu widziałam agar-agar, tylko nie wiem, czy on będzie "na gorąco". No i wtedy trzeba by było inaczej aromatyzować dżem, bo agar jest bez smaku. A galaretek z agarem już dawno nie widziałam w normalnym sklepie, w internecie są. Pozdrowionka!
Ja już powoli opadam z sił i znów obiecuję sobie, że za rok to tylko 3 krzaki cukinii posadzimy. Ale pewnie będzie jak zwykle, w tym roku doliczyłam się 28 roślin! Jednak trzeba przyznać, że owocują z bardzo różną intensywnością, a niektóre wcale nie wydały owoców. Za to mam mnóstwo niemal darmowego jedzenia 😀
Buziaki!