Żywokost, czyli sto procent satysfakcji

Zapragnęłam znaleźć żywokost, odkąd dowiedziałam się o jego cudownych właściwościach. Najbardziej pożądany jest jego korzeń, ale ten zdobywamy mniej więcej od października do marca. Praca łopatą do łatwych i przyjemnych nie należy, a przy tym trzeba wiedzieć, gdzie kopać. Dlatego od ponad roku uparcie poszukiwałam żywokostu w miejscach, o których wiem, że potencjalnie powinien tam rosnąć. To nie jest łatwa sztuka, tym bardziej, jeśli roślinę zna się wyłącznie ze zdjęć i rycin. Siedliska przyjazne dla żywokostu to obrzeża jezior i strumieni wolno płynących, mokre łąki, zarośla, rowy, podmokłe lasy. Rośnie na żyznych i wilgotnych glebach.

rzeka Sama, powiat szamotulski

W mojej najbliższej okolicy nie znalazłam go - wokół głównie pola uprawne i koszone łąki. Nawet miedzy brak. Tereny zdrenowane, lokalne rowy - ledwie wilgotne. O wodach wolno płynących nie ma co marzyć, a obrzeża jezior gęsto porastają trzciny. Nawet obecne przed paru laty leśne mokradła obeschły - kiedyś spotykałam tam czaple i żurawie, teraz łatwo można przejść suchą stopą. Zatem - żywokostu brak. Ale to nie znaczy, że ustaję w poszukiwaniach - z mapą topograficzną analizuję - gdzie też może rosnąć żywokost? To moja idea fix, a wręcz moje dotąd nieziszczone marzenie...

żywokost

Znalezienie żywokostu daje sto procent satysfakcji

Dlaczego tak bardzo pragnę znaleźć żywokost? Bo to jest uniwersalne ziele. Niegdyś stosowane bardzo powszechnie, bez trudu dostępne w aptekach, obecnie – za sprawą odkrycia potencjalnie niebezpiecznych dla wątroby, hepatotoksycznych alkaloidów pirolizydynowych – właściwie wycofane z użycia. A przecież bardziej szkodzą wątrobie powszechnie obecne w żywności barwniki, konserwanty, wszelka dodana chemia. Te substancje wątroba musi zmetabolizować, a z jakim skutkiem – nie wiadomo… Obecnie dostępny  w sprzedaży jest tylko korzeń żywokostu pod postacią suszu, a także maści, kremy i żele z zawartością tego ziela, do stosowania na skórę. Tymczasem dawniej robiono ze świeżego korzenia skuteczne syropy na kaszel!

żywokost

Co o szkodliwości żywokostu znajdziemy u doktora Różańskiego

Dr Różański pisze: „Nadgorliwi polscy urzędnicy wycofali syropek żywokostowy z aptek, podniecając się pracami z zakresu toksykologii alkaloidów pirolizydynowych, których w żywokoście jest jak “kot napłakał”. Przy nieżycie gardła, suchym kaszlu, chrypce, zapaleniu oskrzeli polecam żywokost w postaci syropu, wywaru z miodkiem lub sokiem owocowym. Przyniesie szybko ulgę. Moim zdaniem działanie żywokostu nie zależy tylko od śluzów, co w mojej praktyce wyszło podczas prób zastąpienia go innymi surowcami śluzowymi. Żywokost można zastąpić zielem ogórecznika lub farbownika zmieszanymi z miodunką oraz korzeniem babki szerokolistnej lub korzeniem prawoślazu. Zatem trzeba kilku surowców, aby zastąpić korzeń żywokostu, zresztą ogórecznik i farbownik też zawierają owe alkaloidy i są z żywokostem spokrewnione chemotaksonomicznie.”

I dalej: „Syrop żywokostowy należy do syropów, które najprędzej sporządzałem samodzielnie w domu, w wieku 10, może 11 lat. Wtedy gotowałem korzeń kilka minut, odstawiłem na 45 minut, przecedzałem, dodawałem cukier, miód i cytrynę oraz witaminę C z drażetek (przed rozpuszczeniem zmywałem żółtą otoczkę z drażetek). Taki syropek zażywałem i podawałem rodzinie łyżkami kilka razy dziennie, będąc dumnym z mojego leku samodzielnie zrobionego. Pewnej jesieni nie chciało mi się zmielić korzenia żywokostu od razu, po wykopaniu i umyciu. Po wysuszeniu stał się tak twardy, że rączkę od maszynki do mięsa złamałem i stępiłem nożyki.” Dziecinnie proste 😉

żywokost

Żywokost - zastosowanie korzenia

"Korzeń żywokostu miał przede wszystkim zastosowanie w leczeniu nieżytu układu oddechowego, trudno gojących się ran, w leczeniu złamań otwartych i z uszkodzeniem tkanki miękkiej, złamań z obrzękami. 100, 200 lat temu i jeszcze dawniej odwar z korzenia żywokostu (gotować kilka minut) podawano jako środek pędzący poty, osłaniający błony śluzowe, powlekający przewód pokarmowy, łagodzący podrażnienia żołądka i jelit, przy stanach zapalnych przewodu pokarmowego i dróg oddechowych.

syrop na kaszel

Hamuje ponoć nadmierne krwawienia miesiączkowe. Pomimo, że jest to środek śluzowy i powlekający, sprawdza się w leczeniu biegunek. Przyśpiesza gojenie wrzodów żołądka, łagodzi bolesne kurcze jelita grubego. Jest znakomity w leczeniu jelita drażliwego. Hamuje drobne krwawienia z błon śluzowych. Okłady z wywaru i odwaru z korzeni żywokostu są skuteczne w leczeniu wyprysków i stanów zapalnych skóry. Okłady na oczy pomocne w leczeniu zmęczenia, cieni, worków pod oczami, zespołu suchego oka, zapalenia spojówek i białkówki. Sprawdza się w leczeniu następstw pękających naczyń włosowatych w oku. Przemywanie skóry wywarem leczy suchość skóry, usuwa przebarwienia po trądziku, łagodzi trądzik różowaty, likwiduje zaczerwienienia po trądziku. Warto wypróbować wywar żywokostowy w leczeniu atopowego zapalenia skóry."

żywokost

Źródło ryciny: Wikipedia

Czy jeszcze kogoś dziwi fakt, że tak bardzo pragnęłam znaleźć żywokost?

Znalazłam, znalazłam żywokost!

I oto któregoś pięknego, wiosennego dnia - znalazłam! Nawet kilka roślin przesadziłam do naszego ogrodu, bo było ich bardzo dużo! Zerwałam też trochę kwitnącego ziela, aby zrobić gliceryt. Wrócę w to znalezione cudem miejsce jesienią, żeby pozyskać także korzeń. Wkrótce mam nadzieję przygotować maść żywokostową - marzę o tym od dawna. Gdy dodatkowo zrobię syrop - wtedy uzyskam sto procent satysfakcji!!! Oczywiście - opiszę wszystko na blogu!

żywokost

gliceryt z żywokostu

Źródło cytatów: dr Różański

Warto przeczytać też to:

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/zmijowiec-na-ocet-i-inne-wyciagi-zdrowotne/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kapiel-ziolowa-zrob-sobie-spa/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/czy-zbieranie-ziol-jest-bezpieczne/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/szampon-ziolowy/

szampon ziołowy

12 odpowiedzi “Żywokost, czyli sto procent satysfakcji”

  1. dzieki za ten post, na stronach dr rozanskiego bywam regularnie, ale zbierac ziola dopiero bede. zywokost to moj priorytet.
    🙂
    naat

  2. czytałam o tej toksycznej stronie żywokostu, ale wychodzi na to, że nie ma ona większego znaczenia. tym bardziej w maści. używałam kiedyś na zapalenie stawu, bardzo pomogła. mam też żel z żywokostem na problemy suchej skóry

    1. W stosowaniu zewnętrznym toksyczność alkaloidów pirolizydynowych rzeczywiście nie ma najmniejszego znaczenia. A nawet podejrzewam, że przyjmowanie doustne w razie choroby jest mniej niebezpieczne, niż łykanie paracetamolu. Który jest bezpieczny dla serca, ale wątroba z trudem radzi sobie z jego utylizacją...

  3. A w jaki sposób można zrobić maść z żywokostu. Udało mi się pozyskać kawałek korzenia. Będę wdzięczna za doradzenie. Pozdrawiam, Dorota

  4. Dzień dobry Hajduczki, czy można zrobić ocet z suszonego korzenia żywokostu i c/zy można macerować na ciepło suszony korzeń w oleju np. rzepakowym ? Czy taki macerat zachowuje właściwości żywokostu ?

    1. Dzień dobry. Jeśli chodzi o ocet, to tak, na pewno można robić go z suszu. Co do macerowania suszonego korzenia w oleju - to nie mam własnych doświadczeń, ale wydaje się, że można macerować. Robi się wszak maceraty olejowe z suszonego nagietka i innych suszonych ziół. Zwłaszcza na ciepło powinno się udać.

  5. Dziękuję bardzo, " pogrzebałam " jeszcze u Małgosi z Zielonej Wyspy, znalazłam informację o maceracji żywokostu w olejach. Wydaje mi się, że czytałam gdzieś wcześniej, że żywokost nie oddaje swoich właściwości do oleju i stąd moje wątpliwości.
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję, że Ci się chce 🙂
    Życzę dobrych i spokojnych Świąt dla Ciebie i Twoich Bliskich
    Katarzyna

    1. Rzeczywiście, naukowcy twierdzą, że żywokost nie oddaje swoich właściwości do oleju, bo to, co w nim najbardziej wartościowe - to się rozpuszcza w alkoholu (i glicerynie, która też jest alkoholem). Ale praktyka pokazuje, że olej żywokostowy w jakiś magiczny sposób działa, więc jest w nim widocznie coś, co jednak przechodzi do tłuszczu...
      Stąd wniosek, że są na świecie rzeczy, o których nie śniło się filozofom 🙂 I jeszcze drugi wniosek - najlepiej część zmacerować w tłuszczu, a część w alkoholu i na koniec połączyć obie fazy. Wtedy będzie komplet.

    1. Żywokost można stosować przy wszelkich złamaniach. Proszę jednak pamiętać, że barwi skórę na brązowo, co na twarzy może być przeszkodą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *