Syrop sosnowy na kaszel DIY

syrop sosnowy

Dziś pokażę Ci najprostszy syrop sosnowy, bardzo łatwy do zrobienia przez każdego, nawet początkującego miłośnika ziół. A właściwie dwa syropy, bo walka z kaszlem w wielu domach nie ustaje! Gdy nieodwracalnie skończył się Twój zapas zrobionego wiosną syropu z młodych pędów sosny (klik), warto skorzystać z igliwia, które jest dostępne przez cały rok, a w zimnej porze roku - szczególnie wartościowe. Domowe lekarstwo można łatwo zrobić z wielu ziół, które odznaczają się wysoką skutecznością w walce z kaszlem. A ponieważ sezon przeziębieniowy trwa nieustannie od wczesnej jesieni do później wiosny, sięgnij po zioła, które szczególnie łatwo pozyskasz zimą. Dziś główne skrzypce gra sosna, a dokładniej - sosnowe igliwie. Kontynuuj czytanie →

Żmijowiec na ocet i inne wyciągi zdrowotne

żmijowiec i inne lipcowe zioła

Parę dni temu udało mi się zebrać kilka ziół, między innymi żmijowiec. A konkretnie - kwitnące ziele żmijowca. Ach, jakaż to piękna roślina! Bardzo lubię ten czas, gdy żmijowiec strzela w górę i zaczyna błękitnieć na poboczach dróg i nasypach kolejowych. Na szczęście nie tylko tam, bo w tych miejscach nie powinniśmy go zbierać. Szukaj ustronnego miejsca, polnej drogi, suchej łąki w lesie - tam też powinien rosnąć żmijowiec. Szukaj do skutku, ale nie zbieraj ziela przy ruchliwej szosie, choć tam rośnie najobficiej. Ja też musiałam trochę pojeździć, obserwując okolicę. Wreszcie znalazłam ustronne miejsce, w którym zebrałam kwitnące ziele. I teraz działam. Kontynuuj czytanie →

Kąpiel ziołowa - zrób sobie SPA

kąpiel ziołowa

Najlepszym i najprzyjemniejszym sposobem na zmęczenie ciała i duszy jest kąpiel ziołowa, Twoje domowe SPA. Najpierw idź na łąkę, nad rzekę, do lasu, do ogrodu, na mokradła - i zbierz zioła przyjazne skórze. Albo przynajmniej takie miło pachnące. Możesz zebrać więcej, na zapas - nie ograniczaj się! Już sam spacer zadziała odprężająco, bo wiesz - kontakt z naturą, śpiew ptaków, zapach żywicy, szum wody, piękne widoki... Kontynuuj czytanie →

Żywokost, czyli sto procent satysfakcji

żywokost - stanowisko

Zapragnęłam znaleźć żywokost, odkąd dowiedziałam się o jego cudownych właściwościach. Najbardziej pożądany jest jego korzeń, ale ten zdobywamy mniej więcej od października do marca. Praca łopatą do łatwych i przyjemnych nie należy, a przy tym trzeba wiedzieć, gdzie kopać. Dlatego od ponad roku uparcie poszukiwałam żywokostu w miejscach, o których wiem, że potencjalnie powinien tam rosnąć. To nie jest łatwa sztuka, tym bardziej, jeśli roślinę zna się wyłącznie ze zdjęć i rycin. Siedliska przyjazne dla żywokostu to obrzeża jezior i strumieni wolno płynących, mokre łąki, zarośla, rowy, podmokłe lasy. Rośnie na żyznych i wilgotnych glebach. Kontynuuj czytanie →