Krzem – niedoceniany pierwiastek życia

Krzem zazwyczaj nie jest traktowany jako jeden z pierwiastków życia. Za takowe uważa się inne substancje. Jednak naprawdę warto pamiętać o krzemie!krzemSpośród ponad 90 znanych pierwiastków raptem 6 z nich stanowi prawie 99% całej materii ożywionej, a 4 z nich około 96%. Spośród wszystkich pierwiastków, zebranych przez Mendelejewa w okresowym układzie pierwiastków, na stałe w organizmach żywych występuje 14 z nich. Cztery najważniejsze pierwiastki (tlen, węgiel, wodór i azot) to tak zwane pierwiastki biogenne. Wapń, fosfor, potas, siarka, sód, magnez to makroelementy. Reszta pierwiastków, która występuje w śladowych ilościach to tak zwane mikroelementy. Jednak chemicznym szkieletem wszystkich organicznych związków jest węgiel – stąd chemia organiczna nazywana jest również chemią węgla.

krzemŹródło

Tlen 65%
Węgiel 18%
Wodór 10%
Azot 3%
Wapń 1,5%
Fosfor 1%
Potas, siarka, sód, magnez, chlor – około 1%.
Żelazo, jod, mangan, cynk, miedź, kobalt, fluor, molibden, selen – śladowe ilości. (źródło)

Nikt nie zaprzecza wielkiej roli wymienionych pierwiastków, jednak brak pośród nich krzemu powinien zastanawiać. Tymczasem niedobór krzemu w organizmie może doprowadzić do takich schorzeń jak miażdżyca tętnic, epilepsja, zwapnienie tkanek miękkich, wylew, zawał, cukrzyca, zapalenie wątroby, rak, grypa czy reumatyzm.

krzemKrzemień to najbardziej rozpowszechniony naturalny związek krzemu w przyrodzie. Czarny (ciemno-szary) krzemień z odmiany opalu i chalcedonu składa się z tlenku krzemu z domieszkami żelaza, miedzi, manganu i innych pierwiastków. Jego kolor zmienia się w zależności od składu od jasnożółtego do czarnego. Jest to grupa minerałów: górski kryształ, chalcedon, agat, jaspis, krzemień, ametyst, cytryn, kwarc dymny (rauchtopaz) i morion. krzemCzarny krzemień jest jednym z minerałów, którego podstawową częścią składową jest dwutlenek krzemu. Pochodzenie czarnego krzemienia jest organiczne, tzn. tworzył się przy obumieraniu kolonii żywych organizmów, zachowując w swoim składzie ich muszle i szkielety. Rodził się w ciepłych zbiornikach okresu kredy, w epoce wielkich przemian, kiedy pojawiły się znane nam formy życia, gdy w burzliwy sposób formowała się „Żywa Substancja Ziemi”. Czarny krzemień zachował się do naszych dni w pierwotnej postaci i przeniósł do naszych czasów „pamięć” o wodzie z tamtej epoki. Jest on w stanie przekazać wodzie homeopatyczne dawki związków dwutlenku krzemu i tym samym tworzyć warunki nieodzowne dla podtrzymywania zdrowych procesów życiowych. W naszych czasach wodę tę nazywamy krzemionkową.

krzemŹródło

Uczeni twierdzą, że organiczne szczątki w krzemieniu to unikalne biokatalizatory („organizatory”), które są w stanie przetwarzać energię świetlną i dziesiątki razy przyspieszać reakcje utleniania i redukcji zachodzące w wodnych roztworach naszego ciała. Ta biologiczna materia okazuje się być bazą do budowy skomplikowanych związków organicznych, podstaw żywego organizmu – chlorofilu i hemoglobiny. Owe wodne roztwory, tworzące się w oparciu o krzem, odgrywają ogromną rolę w rozwoju wszystkich form życia i pozytywnie wpływają na organizm. krzemW krzemionkowej wodzie następuje proces tworzenia się uporządkowanej wodnej struktury z elektryczną siatką ciekłych kryształów krzemu, który nie pozostawia w niej miejsca dla patogenów, mikroorganizmów niesymbiotycznych i obcych substancji chemicznych. Te obce domieszki wytrącają się z wody w formie osadu. Wodę krzemionkową tworzy samo życie. Według wskaźnika wodorowego i innych parametrów jest ona podobna do plazmy krwi i płynu międzykomórkowego. Woda krzemionkowa łączy w sobie smak i świeżość wody źródlanej z ujęć krzemionkowych, czystość i strukturę wody topionej (ze śniegu lub lodu) oraz bakteriobójcze właściwości wody srebrnej. Taką wodę ludzie pili ze źródeł i z naturalnych zbiorników wodnych czy też z krzemionkowych naczyń. Tradycja wykładania krzemieniem dna studni dotrwała i do naszych czasów.

krzemŹródło

Oprócz czerpania wody z wykładanych krzemieniem studni (co jest dość trudne, wręcz nieosiągalne dla wielu ludzi) warto korzystać z łatwo dostępnych źródeł roślinnych. Wszystkie rośliny żywe, świeże (niesuszone) zawierają rozpuszczalne i przyswajalne przez organizm człowieka związki krzemu. W największych ilościach występują one w skrzypach, poziewniku, rdeście ptasim, pokrzywie, podbiale, perzu, poziomce i konopiach. Po wysuszeniu ziół biodostępność jest znacznie utrudniona, ale jest to bariera łatwa do pokonania, o czym napiszę za chwilę.

krzemNiedobór krzemu a naczynia krwionośne

Jeśli we krwi brakuje krzemu, zmniejsza się jego zawartość w ściankach naczyń krwionośnych. Krzem, zapewniający elastyczność ścianek naczyń i odpowiadający za komunikację z mózgiem dotyczącą rozszerzania i zwężania naczyń, jest zastępowany przez wapń. Właśnie zastępowanie krzemu wapniem powoduje, że naczynia stają się twarde i nie „słyszą” poleceń mózgu. Dzieje się tak, ponieważ tylko krzem jest w stanie odbierać je i odpowiednio przetwarzać. krzemTymczasem wapń wnika w ścianki naczyń, co prowadzi do ich zwapnienia. Na twardych wypustkach wapnia wystających z naczyń zaczyna osiadać cholesterol. Z powodu niedoboru krzemu cholesterol nie jest przyswajany i wykorzystywany do tworzenia zrębu nowych komórek. Zwiększa się zawartość kwasów tłuszczowych we krwi. Krzem znika ze ścianek naczyń. Stają się one «głuche», pozostają poza kontrolą intelektualnego generatora – mózgu. Po zapobiegawczym podaniu preparatów krzemowych zawartość cholesterolu we krwi nie zmniejsza się, co sprzyja prawidłowemu procesowi regeneracji ścian komórek. Po zażyciu preparatów krzemowych, już po rozpoczęciu się procesu zwapniania ścianek naczyń i przedostawania się do nich cholesterolu, ilość kwasów tłuszczowych gwałtownie się obniża. Rozwój procesu arteriosklerozy zostaje powstrzymany. Arterioskleroza i jej następstwa – wylew i zawał – to naturalne rezultaty niedoboru krzemu w organizmie człowieka.

krzemSyrop z pokrzywy również jest źródłem krzemu

Krzem – unikat adsorpcji

Krzem, dzięki swoim właściwościom chemicznym, tworzy naładowane elektrycznie struktury. Mają one właściwości przyklejania do siebie wirusów i niesymbiotycznych organizmów chorobotwórczych, niewłaściwych dla organizmu człowieka. Wybiórcze „sklejające” właściwości koloidalnych roztworów krzemu są unikalne. Wirusy grypy, zapalenia wątroby, artretyzmu, reumatyzmu, dysbakterioza: przerost Candidy, drożdży i innych mikroorganizmów wywołujących patologie w organizmie są, dzięki sile przyciągania elektromagnetycznego, „zasysane” do koloidalnych roztworów krzemu – zarówno we krwi jak i w jelitach. krzem

Oznacza to, że żadne choroby, których przyczyny dałoby się wymieniać bez końca, nie mogłyby się rozwijać w ciele człowieka, gdyby ludzie mieli w organizmie dostateczną ilość krzemu. Środowisko naturalne i warunki życia na Ziemi nieustannie się zmieniają. Cywilizacja ułatwia nam życie. Skraca je jednak, nie zwracając uwagi na zasadnicze potrzeby organizmu (takie jak zapotrzebowanie na krzem).

krzemPoziewnik ma charakterystyczne, dwubarwne kwiatki. To dobre źródło łatwo rozpuszczalnego krzemu organicznego, nie trzeba nawet gotować herbatki

To właśnie cywilizacja popchnęła nas ku chlorowanej wodzie oraz przetworzonym i rafinowanym produktom, które nie zawierają krzemu. Roztwory koloidalne krzemu tworzą z drożdżakami Candida i ich toksynami związki kompleksowe i wyprowadzają je z organizmu. Najbardziej efektywne są pod tym względem naturalne produkty żywności zawierające pektyny. Typowi mieszkańcy jelit, np. pałeczka jelitowa czy pałeczka kwasu mlekowego, nie mają właściwości „sklejania się” z roztworami koloidalnymi krzemu i pozostają w jelitach. Jest to bardzo ważne dla prawidłowego funkcjonowania przewodu pokarmowego. Przy leczeniu dysbakteriozy lekarstwami (np. antybiotykami) zaburzona zostaje równowaga symbiotyczna człowieka i mikroorganizmów w przewodzie pokarmowym. W ten sposób powstaje choroba.

krzemPoziewnik szorstki. Źródło ryciny

Krzem jako katalizator przemian biochemicznych

Krzem uczestniczy w metabolizmie wapnia, chloru, fluoru, sodu, siarki, aluminium, cynku, molibdenu, manganu, kobaltu i innych pierwiastków. Około 70 pierwiastków nie jest przyswajanych, jeżeli brakuje krzemu. Człowiek współczesny mało wie o znaczeniu krzemu dla zdrowia. Nie tylko nie przejmujemy się ilością krzemu w naszym organizmie, lecz wręcz odwrotnie – robimy wszystko, aby nie dostawał się do niego. Technologia przetwarzania roślin i warzyw w przemyśle nastawiona jest na rafinowanie pokarmów i pozbawianie ich tzw. balastu. Razem z odpadkami procesu przetwarzania, z łupinami i miąższem produktów, pozbawia się je krzemu. Technologia przetwarzania ziarna przewiduje przede wszystkim oddzielenie łupiny, która zawiera krzem. Dlatego warto jadać warzywa i owoce ze skórką, a ziarna w formie mąki pełnoziarnistej. Jeśli jednak obieramy warzywa ze skórki – nie wyrzucajmy jej, tylko postarajmy się zachować w chłodnym miejscu. Wkrótce napiszę, co robię z takimi obierkami – tutaj. Bo z obierek jabłkowych powstaje u nas herbatka, o czym już wiesz – pisałam o niej tutaj – klik 🙂 krzemJak uzupełniać zapasy krzemu w organizmie? Oczywiście za pomocą produktów z nieoczyszczonych zbóż oraz z odrzucanych zwykle części warzyw i owoców – skórek. Po pomoc można się zwrócić do „fitopomocników”. Najlepiej wykorzystać skrzyp polny: 50–60 g ziela zawiąż w tobołek z gazy i wrzuć do wiadra z wodą. Doprowadź do wrzenia, gotuj 15-20 minut. Pozostaw na 3–4 godziny. Używaj otrzymanej wody do przyrządzania posiłków. Podobnie można wykorzystać inne źródła ziołowe. Zawsze jednak, jeśli mają być źródłem krzemu, trzeba je trochę pogotować, inaczej z naszego krzemu będą nici 😉 Jedynie poziewnik nie wymaga gotowania, wystarczy go zaparzyć. Również na suplementach diety w tabletkach i kapsułkach nie zawsze można polegać. Jeśli zawierają standaryzowany wyciąg z ziół krzemionkowych, to stanowią dobre i łatwo przyswajalne źródło krzemu. Jeśli jednak w kapsułce mieści się na przykład sproszkowany skrzyp – to wyrzucone pieniądze! krzem

Praktyczne pozyskiwanie krzemu z roślin

Pokażę Ci teraz moje dwa sposoby na wykorzystanie skrzypu jako źródła krzemionki. Takie do zastosowania na co dzień, czyli bardzo proste.

  1. 2-3 łyżki suszonego skrzypu polnego (zazwyczaj z własnych zbiorów, ale można również kupić w aptece lub sklepie zielarskim) zalewam wrzątkiem w emaliowanym dzbanku służącym zazwyczaj do gotowania kawy zbożowej, ale tym razem zamiast kawy gotuję w nim skrzyp. Robię to każdego wieczora przez jakieś 15 minut, a następnie pozostawiam dzbanek z zawartością na całą noc, niech jeszcze naciąga. Rano wywar pełen krzemionki przecedzam przez sitko i dodaję do koktajlu, najczęściej zielonego, zamiast wody. To najpyszniejszy i najprostszy sposób uzupełniania krzemu w organizmie! krzem
  2. Jeśli gotuję zupę, często umieszczam w garnku pakiecik skrzypu zawinięty w gazę. Zupę gotuje się zwykle przynajmniej przez pół godziny, a w tym czasie ze skrzypu wypłukuje się krzem. Przed ostatecznym przyprawieniem zupy i podaniem jej na stół pakiecik wyjmuję z garnka. I już, czy to nie jest proste? Trzeba tylko wziąć sobie do serca krzemionkowe potrzeby organizmu i starać się o tym gotowaniu skrzypu w zupie pamiętać 🙂

krzemW zielonym koktajlu znajduje się sporo krzemu, gdyż zawierają go wszystkie świeże zielone rośliny, a ponadto możemy go wzbogacić o chłodny wywar ze skrzypu

Bardzo dobrym źródłem krzemu w diecie jest także kasza jaglana i gryczana oraz płatki owsiane, wśród warzyw i owoców – ogórki, rzodkiewki oraz skórki warzyw i owoców (najlepiej niepryskanych), a z suplementów – ziemia okrzemkowa (jakości spożywczej). Ale o tym napiszę już innym razem.

krzemŹródło

 

Powiązane wpisy

13 thoughts on “Krzem – niedoceniany pierwiastek życia

  1. Ja piję krzem organiczny od 2 lat i muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony z jego działania – wpływa na zdrowie całego organizmu. Polecam szczególnie osobom takim jak ja, aktywnym i energicznym

  2. Dziwi mnie niska popularność krzemu organicznego w Polsce, kiedy byłam we Francji tamtejsze domy odnowy biologicznej uważają krzem za podstawowy element terapii. Mam nadzieję, że z czasem wszyscy przekonają się o tym, jak skuteczny może być krzem 🙂

  3. W Polsce od dekad mamy preparat krzemowy profesora Tuszynskiego ktory ma fantastyczna wchlanialnosc. Mysle ze pierwszy wpis pana Dominika to kryptoreklama produktu. W zeszlym roku jeszcze byl na polskim rynku jakis wlasnie francuski preparat krzemowy z pokrzywy w formie plynu, niestety, z wchlanialnoscia bardzo slabo a przeciez o to chodzi.

    1. Izabelo, dziękuję za Twój komentarz i za spostrzegawczość. Okazuje się, że oba zamieszczone wyżej komentarze to ukryta reklama tego samego produktu. Nie zorientowałam się wcześniej, dlatego Ci dziękuję 🙂
      Już odlinkowane!

      I oczywiście – wchłanialność jest niezwykle ważna.

      1. Bardzo prosze:) Wiem ze firma francuska bardzo probowala zagoscic na rynku polskim (jakze lukratywnym dla producentow roznej masci suplementow). ja rowniez uwazam ze doskonalym zrodlem krzemu sa rozne rosliny i kasza jaglana. jesli ktos jednak musi posilkowac sie z jakichs powodow suplementem warto zapoznac sie z badaniami na temat absorbowania. Jest rowniez na rynku (nie jestem pewna czy w Polsce) niemiecki produkt ktory jest dokladnie tym samym co preparat krzemowy wspomniany przeze mnie wczesniej. Duzym plusem dla produktu polskiego jest to, ze w przeciwienstwie do niemieckiego, zawartosc jest w szklanym sloiku. Nie ma zatem ryzyka ze cos z dezintegrujacego sie opakowania (temp.) trafi wraz z preparatem do naszego krwioobiegu. Szczesliwego i zdrowego Nowego Roku:)!

  4. Witam. Zrobiłem wodę z krzemieni. Zalałem 10 dkg krzemieni, 5 litrami wody. Były dwie próbki. Jedna z brązowymi krzemieniami, druga z czarnymi krzemieniami. Po 8 dniach dałem wodę do badania, i okazało się; Ph=8 , zawartość krzemionki podskoczyła z wartości 2mg/litr na 2,6 i 2,8mg/litr. Ale najgorsza sprawa, to pojawienie się bakterji E-coli. Woda nie nadawała do picia. Dlatego zastanawiam się czy z tymi krzemieniami to prawda ???

    1. Jurku, nie potrafię odpowiedzieć na Twoje pytanie – czy z tymi krzemieniami to prawda. To jest stara, ludowa metoda, za której przebadanie wzięli się uczeni.
      Sam zaobserwowałeś, że ilość krzemu w wodzie uległa podwyższeniu. Niewielkiemu, ale jednak. Być może woda, której użyłeś, już na starcie zawierała bakterie coli, a w przeciągu 8 dni miały one sporo czasu i możliwości, by się namnożyć? Może należałoby wodę z krzemieniem trzymać w chłodnym miejscu (w studni jest przecież bardzo zimno, co nie sprzyja rozwojowi drobnoustrojów)? A może zbyt długo czekałeś z badaniem, a wartość krzemionki w wodzie wzrasta o wiele szybciej, niż obecność bakterii? Tego nie wiemy. To pole do ewentualnych dalszych eksperymentów.

      Bakterie E-coli dyskwalifikują wodę do spożycia na surowo. Ale już po podgrzaniu powyżej 50 stopni bakterie powinny zginąć, a krzem w wodzie pozostanie. Może więc warto podgrzać wodę przed spożyciem? Oto zagadka dla Ciebie 🙂

      Ja, jak wspomniałam we wpisie, staram się jak najwięcej krzemu pozyskiwać ze źródeł roślinnych, do których mam największe zaufanie.

      Pozdrawiam gorąco, dziękuję za bardzo ciekawy komentarz i zachęcam do dalszych eksperymentów 🙂

  5. Woda wyjściowa była idealnie czysta, tak że e-coli na pewno nie była z wody wyjściowej. Mogła być ewentualnie w krzemieniach, a bardziej w wapiennej części, która je częściowo pokrywała. Co do wzrostu zawartości krzemu, to 0.6 i 0.8 mg/litr, to tak mały przyrost, że nie opłacalny. Nawet przy wyjściowej wartości 2mg/l dało to w sumie wodę o wartości 2.8mg/l. Czyli , aby uzupełnić dzienne zapotrzebowanie na krzem, które wynosi 30mg/l, to trzeba by było wypić około 11 litrów wody dziennie. Wariacja. Spowodowało by to przewodnienie organizmu i duże problemy ze zdrowiem.

    1. Zatem dobrze, że zbadałeś i sprawdziłeś, wiesz teraz, że nie warto korzystać z tego sposobu. Pozostaje nam spożywanie sporej ilości roślinnego pokarmu.

  6. Witam.
    Jeszcze jest glinka kaolinowa, biała, odpowiednio drobno zmielona. Nastawia się na niej wodę do picia wieczorem a wypija rano. I jeszcze jedno – krzemu nie podniesie się w organizmie jeśli są pasożyty które go wyjadają.

    1. Dziękuję Ci za komentarz, Alu. Będę musiała bliżej przyjrzeć się problemowi pasożytów, ale to temat-rzeka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *