W ramach zużywania resztek różnych owoców zmieszałam napój wieloowocowy z arbuzem. Tak naprawdę owoce mogą być dowolne, ale mnie zostało kilka kostek arbuza po poprzednim miksowaniu (klik). Za mało na cały koktajl, więc musiałam coś do nich dorzucić.
I tym sposobem do blendera wskoczyły:
- kilka kostek arbuza
- mały kawałek ananasa, pokrojony w kawałki
- kilka truskawek
- miarka odżywki białkowej (ja użyłam z serwatki, ale może być roślinna)
- pół łyżeczki oleju konopnego
- woda*
*Mała porada - nie dolewaj wody do pełna, ponieważ białko z odżywki dość mocno się pieni i napusza, więc objętość koktajlu wzrasta. I żeby nie kipiało i żeby blender się nie zatrzymywał - użyj mniej płynu, najwyżej dolejesz jeszcze trochę na sam koniec.
Nie mam pojęcia, czy ta mieszanka jest poprawna dietetycznie, ponieważ tylko intuicja podpowiadała mi kolejne składniki. I jeszcze zawartość lodówki brała w tym udział. Ale najważniejsze, że koktajl wieloowocowy z arbuzem wyszedł pyszny!
Jeśli masz jakieś pytania, przeczytaj najpierw ogólne uwagi dotyczące moich koktajli - tutaj.
