Naleśniki z cukinią

naleśniki z cukinią

Jakiś czas temu przygotowałam pyszne naleśniki z cukinią. Naleśniki jak to naleśniki - były całkiem zwyczajne, przygotowane z jajek, mleka, mąki oraz odrobiny tłuszczu i soli. Ale ten farsz jaki pyszny! Ty możesz usmażyć swoje własne najulubieńsze naleśniki - biszkoptowe, wegańskie, bezglutenowe czy dowolne inne. Jedynie nie powinny być ze słodkiego ciasta, lecz raczej takie podstawowe, uniwersalne. Po usmażeniu naleśników zawiniesz w nie farsz, na który dziś podaję przepis. I mam nadzieję, że się zachwycisz, tak samo jak ja. Naleśniki z cukinią jadła też moja mama podczas pobytu u nas na wakacjach i bardzo jej smakowały. Naprawdę warto ich spróbować! Kontynuuj czytanie →

Surówka cukiniowa z serem

surówka cukiniowa z serem

Surówka cukiniowa z serem powstała jako bardziej sycący wariant jednej z opisanych już wcześniej surówek. Taki kolacyjny wariant, bo to nie ma być surówka do obiadu, tylko pełnowartościowe małe danie na lunch lub kolację. Można użyć dowolnego tartego sera - żółtego, mozzarelli, wędzonego oscypka. Warto wybierać dość wyraziste w smaku sery, bo cukinia smakuje raczej neutralnie. Każdy rodzaj sera się nada i równocześnie każdy sprawi, że sałatka będzie smakować nieco inaczej. I to jest dodatkowa wartość, bo ja lubię urozmaicenie, za to nie znoszę monotonii. Kontynuuj czytanie →

Pieczone ziemniaczki

Uwielbiam pieczone ziemniaczki, zwłaszcza ziemniaki młode. Jako rodowita Wielkopolanka, czyli klasyczna poznańska pyra, lubię i jadam ziemniaki pod każdą postacią. Wszelkie kluchy i kluski (śląskie też - klik), kopytka, knedle, placki, zapiekanki, pierogi, zupy i farsze jadam w rozmaitych wariantach. Ale chyba najbardziej lubię ziemniaki w czystej formie - młody ziemniak z masłem i koperkiem, popity kefirem lub maślanką, to danie najprostsze z prostych, a równocześnie poezja smaku! Kontynuuj czytanie →

Placki z kwiatem bzu - wegańskie!

placki z kwiatem bzu

Dziś tylko króciutki przepis na wegańskie placki z kwiatem bzu. Bo to rodzaj przypomnienia, że teraz właśnie jest ten czas. Czas na wszelkie naleśniki, racuszki i placki z kwiatem bzu. Spiesz się z ich przygotowaniem, bo już za tydzień pewnie nie będzie białych kwiatów czarnego bzu. Bo to teraz jest ten gorący czas zbiorów. I tak mamy szczęście, że czarny bez rozkwita stopniowo, że w miejscach cienistych zakwita nieco później. Dzięki temu czas zbiorów się wydłuża, a nie jak z akacją (grochodrzewem) - pewnego dnia zakwita, szast-prast i po kwiatach. I przez to nie zawsze zdążę ze zbiorami surowca na akacjowe smakołyki (klik). W tym roku znów nie zdążyłam! Kontynuuj czytanie →

Curry warzywne "sprzątanie lodówki"

curry warzywne

Moje curry warzywne, Madras curry, powstało jako wynik sprzątania lodówki. Jest wegańskie i bezglutenowe, ale nie musi takie być. Bo do aromatycznego curry (czyli "składników w sosie") możesz dodać wszytko to, co lubisz albo co zalega Ci w lodówce i trzeba to szybko przerobić, "zutylizować". Rozmaite warzywa, resztki mrożonek, tofu, tempeh, grzyby, kawałek ryby lub mięsa (najlepiej drobiu, bo szybko się go przygotowuje), owoce morza, a nawet prawdziwe owoce - banany, mango, ananas, jabłko i co Ci tam w ręce wpadnie. Aby tylko składniki z grubsza pasowały do siebie - tu już trzeba uruchomić wyobraźnię. Wszelkie potrawy typu curry są doskonałe dla osób, którym bliska jest koncepcja zero waste i niemarnowania żywności. A jeśli do gotowania użyjesz doskonałej jakości past curry ze słoika - obojętne czy będzie to pasta pochodząca z kuchni indyjskiej, tajskiej czy innej - zawsze uzyskasz szybkie i satysfakcjonujące danie. Kontynuuj czytanie →