Najlepsze na świecie placuszki z płatków owsianych usmażyłam zupełnie przypadkowo. Pewnego wieczora nastawiłam płatki do podfermentowania, żeby zjeść je na śniadanie. Najczęściej robię to, zaszczepiając zalane wodą płatki aktywnym zakwasem żytnim, który systematycznie dokarmiam i tym sposobem utrzymuję przy życiu. Tak przygotowane płatki owsiane zostawiłam na blacie, na całą noc, w miseczce przykrytej folią. Nazajutrz miały być podfermentowane, gotowe do zjedzenia z owocami i jogurtem. Ale następnego ranka J. zaskoczył mnie śniadaniem złożonym z kawy i świeżych bułeczek z dżemem malinowo-jabłkowym. Nie mogłam przecież odmówić zjedzenia takich pyszności, prawda? No i miska z fermentowanymi płatkami owsianymi wylądowała w lodówce, żeby się nie zepsuły. A następnie o niej zapomniałam.
Co można zrobić z zapomnianych płatków?
Stała tak, samotna i zapomniana, przez trzy dni, aż wreszcie wpadła mi w oko. I znów nie był to czas śniadania, tylko raczej przedobiadek 😀 Nie lubię wyrzucać jedzenia, więc i sfermentowanym płatkom dałam szansę. Postanowiłam usmażyć placuszki z płatków fermentowanych zmieszanych z warzywnymi dodatkami. Mamy zimę, wybrałam więc najłatwiej teraz dostępne, tanie warzywa - marchew i cebulę oraz suszone zioła do przyprawienia. W innych porach roku z pewnością sprawdzą się inne jarzyny - dynia, cukinia, kalafior, kalarepka, burak czy co tam komu wpadnie do głowy. Ja też będę eksperymentować! Jeśli wybierzesz bardziej soczyste warzywa - pewnie trzeba będzie podsypać trochę mąki. W dzisiejszym wariancie ten dodatek nie jest potrzebny, jeśli więc użyjesz płatków owsianych z certyfikatem (i wykorzystasz bezglutenowy zakwas albo poddasz płatki samoistnemu zakwaszeniu) - placuszki z płatków będą bezglutenowe.
Płatki fermentowane - skład
- 1 szklanka płatków owsianych zwykłych lub górskich, można użyć bezglutenowych (z certyfikatem)
- nieco ponad 1 szklanka wody
- 1 łyżeczka aktywnego zakwasu chlebowego
Wszystkie składniki zmieszaj w misce, nakryj folią i pozostaw na blacie na całą noc. W tym czasie płatki powinny sfermentować i uzyskać lekko kwaskowy smak, staną się też o wiele lżej strawne, a ich składniki - łatwiej przyswajalne. Tak przygotowane płatki można zjeść z dodatkiem owoców i jogurtu lub kefiru, albo wstawić do lodówki i zapomnieć o nich na około 3 dni (można dłużej, można krócej). A po odkryciu miseczki w lodówce zrobić z nich na przykład placki.
Na powierzchnię wydobywają się bąbelki - masa "żyje"
Najlepsze na świecie wytrawne placuszki z płatków - skład
Na 8-9 placków (idealna porcja dla 2-3 osób):
- odcedzone i odciśnięte płatki (wodę można zachować do zakwaszenia następnej porcji płatków)
- 1 spora marchew obrana i starta na dużych oczkach tarki*
- 1 drobno pokrojona cebula
- 2 zmiażdżone ząbki czosnku
- 2 roztrzepane jajka
- przyprawy - pieprz, sól, ulubione zioła, co kto ma i lubi - użyłam własnoręcznie ususzonego majeranku, bluszczyku kurdybanka i trochę mielonego kminku, a także posiekanej zielonej pietruszki
- olej do smażenia - niewiele, wystarczy cienka warstwa na patelni
* Robiłam też placki z surowym burakiem (zamiast marchewki) - były bardzo smaczne. Więc popuść wodze fantazji i swobodnie podmieniaj warzywne składniki. Niech żyją eksperymenty!
Placuszki z płatków owsianych - przygotowanie
- Fermentowane płatki wylej na sito i w miarę dokładnie wyciśnij łyżką. Wrzuć ponownie do miseczki.

- Dodaj rozdrobnione warzywa (marchew, cebulę, czosnek).

- Jajka roztrzep i wymieszaj z przyprawami i ziołami. Soli wystarczy płaska łyżeczka. Wlej do miski z płatkami i wymieszaj dokładnie.

- Kładź łyżką placuszki na rozgrzaną patelnię z cieniutką warstewką oleju, rozpłaszczaj lekko i smaż z obu stron na rumiano.


- Podawaj placki z porcją sałatek, kiszonek, surówek. Można dodać kleks gęstego jogurtu, śmietany albo sosu czosnkowego, a nawet keczupu (na przykład takiego, mniam), ale placuszki z płatków mają na tyle wyrazisty smak, że mnie smakują najbardziej bez tych wszystkich kleksów.
Placki są wprawdzie smażone, ale nie piją tłuszczu, dlatego wystarczy naprawdę cieniutka warstwa oleju. Najlepiej użyć dobrej jakości rzepakowego albo kokosowego. A fermentowane płatki oraz świeże warzywa sprawiają, że całe danie jest lekkie i łatwostrawne, więc nie obciąża układu pokarmowego. Można też spróbować upiec je na blasze wyłożonej papierem (w gorącym piekarniku), wtedy będą delikatniejsze i mniej kaloryczne. Dodatek różnych surówek i kiszonek czyni ten obiad jeszcze zdrowszą propozycją. Spróbuj koniecznie, smacznego!
Warto wypróbować ten przepis na placuszki, choć smażone, to jednak bardzo lekkie. Inne ulubione nasze pyszne placki znajdziesz tutaj:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/proste-placki-z-cukinii/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/placki-z-serka-wiejskiego/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/racuszki-z-kwiatow-bzu-czarnego-5-wspanialych-przepisow/
















Moja droga, takie przepisy uwielbiam na pewno zagoszczą w mojej kuchni, wyglądają rewelacyjnie mniam........ pozdrawiam cieplutko:)
I ja pozdrawiam, dziękuję za odwiedziny 🙂
Witam.
czy mozna jakoś ominąć zakwas?
Jak poddać płatki samoistnemu zakwaszeniu?
Dziękuję. Karolina
Witaj, Karolino. Zakwas można ominąć bez szkody dla placuszków, bowiem każdy produkt zbożowy, zmieszany z wodą i pozostawiony w temperaturze pokojowej ulegnie samoistnemu zakwaszeniu. Niektórzy robią z płatków zakwas na żur owsiany, więc - po prostu nie dodawaj aktywnego zakwasu, tylko na trochę dłużej pozostaw namoczone płatki w temperaturze pokojowej. Na jak długo - tego nie wiem dokładnie, bo to zależy od temperatury. Niech zakwaszają się tak długo, aż poczujesz lekko kwaśny zapach - myślę, że może to potrwać około 2 dni. Nie mają być bardzo kwaśne! Po prostu sprawdzaj, a na wszelki wypadek 2 razy dziennie przemieszaj płatki, żeby Ci nie wyrosła pleśń.
Życzę powodzenia!
Wspaniały przepis! A tym bardziej mnie zaintrygował, że na wiosnę będziemy siali swój owies, bez żadnej chemii 🙂
Zamierzam robić dalsze eksperymenty z fermentowanymi płatkami. Zobaczymy, co się z tego urodzi...
A czy zlana z nich woda będzie dobrym "starterem" dla kolejnej porcji?
Tak, chyba nawet wspomniałam o tym w tekście, tak jakoś po cichu i mimochodem 😀
Dziwi mnie jedno, że podaje się : "1 szklanka płatków owsianych zwykłych lub górskich, można użyć bezglutenowych". Przecież owies nie zawiera glutenu więc po co pisać takie bzdury. Poza tym placki - palce lizać, ale nie ulegajmy bezkrytycznie modzie. Płatki owsiane SĄ bezglutenowe.
To nie są bzdury, tylko - co najwyżej - skrót myślowy. Pisząc te słowa miałam na myśli certyfikowane bezglutenowe płatki owsiane - dla tych, którzy NAPRAWDĘ muszą unikać glutenu z powodu celiakii.
Dzień dobry, dziękuję za przepis. Mój Mąż na Wigilię lub w okolicach Bożego Narodzenia od kilku lat przyrzadza kisiel z kiszonych płatków owsianych. Zostawało zawsze po nim mnóstwo surowca, który trudno było przejeść. A te placki to strzał w dziesiątkę! I mogę powiedzieć, że faktycznie są lekkostrawne, mimo smażenia.
Świetnie, bardzo się cieszę, że przepis się sprawdził.