Znów nastał czas usuwania pędów kwiatowych warzyw cebulowych, więc w tym roku postanowiłam przygotować marynowane strzałki czosnku. Nie udało mi się ich spróbować w zeszłym roku, bo miałam tych strzałek za mało, a teraz... Jak postanowiłam, tak zrobiłam i dziś przedstawiam mój sposób na marynowanie tych niechcianych części roślin. Dlaczego niechcianych? Bo koniecznie trzeba je usuwać, aby siła wzrostu rośliny poszła w powiększanie części podziemnej (cebuli), a nie w wytwarzanie kwiatów i nasion. Zupełnie tak samo postępujemy z pędami kwiatowymi cebuli i szczypiorku, a ozdobne rośliny cebulowe (np. tulipany) pozbawiamy już przekwitniętych kwiatów. Ten drobny wysiłek się opłaci, ponieważ cebule się wzmocnią. A w przypadku jadalnego czosnku i cebuli zyskujemy dodatkowy smaczny element, który wielu działkowców wyrzuca na kompost. Bo nie wiedzą, że strzałki czosnku to cenna przyprawa, a nie odpad!
Marynowane strzałki czosnku - skład i wykonanie
Wszystko jest tu orientacyjne, bo zwykle nie mam zbyt dużo strzałek czosnku do przerobienia. One są cienkie i lekkie, więc wystarczają do wypełnienia może jednego, a może dwóch-trzech niewielkich słoiczków. Tu nie mamy do zagospodarowania kilogramów surowca! I na pewno dlatego marynowane strzałki czosnku (albo przetworzone w inny sposób) są rzadkim rarytasem, prawdziwym delikatesem. Więc tym bardziej warto się postarać!
W największym skrócie przepis brzmi tak: Odcinamy główki kwiatowe, które użyjemy do innych przetworów. Łodygi kroimy na cząstki, wkładamy do słoiczków i zalewamy ulubioną marynatą octową. Pasteryzujemy.
A po przełożeniu na konkretne zalecenia - tak:
- Strzałki czosnku umyj i osusz, a następnie przygotuj w opisany niżej sposób.


- Z każdej strzałki odetnij końcówkę z kwiatostanem, jak to pokazuję na zdjęciach. Kwiatostany odłóż na bok (przydadzą się do czegoś innego, co opisuję osobno, tutaj), a łodyżki pokrój w kawałki o długości 3-4 cm.

- Pokrojone pędy czosnku włóż do słoików, najlepiej niewielkich, takich "na jeden raz". Moje są naprawdę małe, ponieważ lubię zużywać zawartość podczas 1-2 posiłków, żeby otwarty słoik nie zalegał w lodówce i może popadł w zapomnienie.

- Zalej łodyżki zalewą, którą opisuję poniżej, a następnie zakręć słoiki i pasteryzuj przez 10 minut (nieco większe słoiki - przez 15 minut).
Marynowane strzałki czosnku - zalewa
Wybrałam niezbyt kwaśną, delikatną zalewę, bo nie lubimy mocno octowych smaków. Poniżej podaję orientacyjne proporcje, bo z ilością marynaty trudno będzie utrafić, to jest prawdziwe wyzwanie! Mnie się udało napełnić 5 słoiczków, które widać na zdjęciach. Na szczęście resztę zalewy, której nie wykorzystasz, możesz użyć do zamarynowania dowolnych warzyw, np. papryki, rzodkiewek lub kawałka kalafiora.
- 2 szklanki wody (500 ml)
- 1/2 szklanki octu jabłkowego lub winnego 6% (125 ml)
- płaska łyżka soli kamiennej (używam soli kłodawskiej)
- 2 płaskie łyżki cukru
Składniki zalewy zagotuj w garnku i ostudź. Zimną marynatę rozlej do słoików z łodyżkami czosnku, starając się wypuścić wszelkie pęcherzyki powietrza. Zakręć i pasteryzuj, jak napisałam wyżej.
Jak podawać taką marynatę?
Używaj jako przekąskę, przystawkę, dodatek na kanapki, a także jako składnik sałatek i surówek, do dań śniadaniowych z patelni itp. Marynowane strzałki czosnku to drobny delikates, zimowy rarytas. Spróbuj, smacznego!
PS. A tu znajdziesz wszystkie pomysły na strzałki czosnku, które opisałam i w przyszłości opiszę na blogu:










