Październik zawsze kojarzy mi się z początkiem roku akademickiego, a to oznacza jedno - bułka z pieczarkami. Jedyny fast food łatwo dostępny w czasach mojego studiowania. Bułkę z pieczarkami łapało się w biegu między salą wykładową na Szamarzewie a zajęciami w czytelni uniwersyteckiej w centrum Poznania. Ponoć najlepsze bułki z pieczarkami sprzedawano w Stajence Pegaza na Teatralce, ale tam mi było nie po drodze. Do Biblioteki Uniwersyteckiej zmierzałam przez ulicę Czerwonej Armii, obecnie Święty Marcin. Może ktoś pamięta budkę z tymi bułkami przy budynkach Alfy?
To był wstęp zrozumiały zapewne tylko dla mieszkańców Poznania, choć nie napisałam go gwarą. Ale jestem przekonana, że w latach 80-tych podobna bułka z pieczarkami była dostępna w wielu miejscach Polski, najczęściej w dużych miastach, choć nie tylko. Obecnie w centrum Poznania odrodziła się tradycja jadania bułki z pieczarkami na mieście, a to za sprawą BIMBY. BIMBA (czyli tramwaj w gwarze poznańskiej) to rodzaj baru z zapiekankami, który mieści się w zabytkowym wagonie tramwajowym tuż przy Starym Browarze. Łatwo tam trafić, jeśli ktoś chciałby spróbować. Ja na razie nie miałam okazji, bo od lat nie mieszkam w Poznaniu i wpadam tam rzadko i tylko na chwilę. Ale zatęskniłam za smakiem czasów studiowania, więc przygotowałam bułki we własnej kuchni. Jejku, jakie to było pyszne!
Bułka z pieczarkami - skład na 8 sztuk
Za moich studenckich czasów bułka to była kajzerka, przecięta (nie do końca) na pół i wypełniona gęstym pieczarkowym farszem. Nie było w tym sera ani żadnego dodatkowego sosu, nawet keczupu. Farsz pieczarkowy na pewno zawierał pieczarki i cebulę oraz sporo pieprzu, gdyż był wyrazisty w smaku. Za zagęstnik służyła zasmażka lub tzw. zaklepka. I to wszystko robione chałupniczo, gdyż półprodukty w ogóle nie były dostępne. Wiem coś o tym, bo nie były dostępne jeszcze w latach 90-tych, gdy sami prowadziliśmy bar i wszystko trzeba było robić od podstaw. Ale taki fast food był na pewno zdrowszy niż to wszystko, co można kupić w dzisiejszych czasach. No i łatwo ten smak odtworzyć w domu. Przepis jest uwspółcześniony, bo dawniej używało się margaryny lub masła roślinnego, a nie masła klarowanego, o którym wtedy prawie nikt nie słyszał.
- 2 spore cebule
- czubata łyżka masła klarowanego
- 600 g pieczarek
- sól i dużo mielonego pieprzu do smaku
- 2 czubate łyżki mąki pszennej (u mnie biała orkiszowa)
- szklanka zimnej wody lub nieco więcej w razie potrzeby
- 8 kajzerek
Przygotowanie
- Cebule posiekaj, a pieczarki pokrój w plasterki. Podsmaż na maśle klarowanym cebule, ale postaraj się ich nie rumienić.


- Następnie dodaj pieczarki i smaż, mieszając od czasu do czasu.

- Gdy z grzybów odparuje cały płyn i zaczną się rumienić, przypraw je dość obficie pieprzem i mniej obficie solą do smaku.

- Mąkę wymieszaj z wodą, a następnie wlej na patelnię z pieczarkami i mieszaj szybko, żeby nie utworzyły się grudki. Po chwili masa grzybowa zgęstnieje na tyle, że później nie będzie spadać z bułki. Spróbuj jeszcze, czy nie trzeba dodać przypraw, i odstaw patelnię na bok. Powstały sos ma być bardzo gęsty, żeby nie wypływał z bułek.


- Każdą kajzerkę przetnij na pół, ale nie do końca, żeby połówki po wypełnieniu farszem się nie rozjeżdżały. Podgrzej je lekko w piekarniku lub tosterze. Mają być ciepłe i chrupiące z wierzchu, ale nie twarde jak grzanki.

- Każdą z bułek wypełnij gorącym farszem i podawaj. Przygotuj tylko tyle bułek z pieczarkami, ile dacie radę zjeść od razu, bo po złożeniu i wystudzeniu bardzo trudno je podgrzać. Łatwiej jest odgrzać osobno bułki i osobno farsz i nadziewać na świeżo.
Nie warto pisać nic więcej, bo to jest po prostu danie nostalgiczne. Pewnie każdy ma takie potrawy wspomnieniowe, przywołujące młodość i najmilsze chwile. Ja też mam kilka takich i sukcesywnie staram się opisywać je na blogu. Bułka z pieczarkami nie należy może do czołówki, ale na pewno przywołuje na myśl piękne czasy studiowania. I miło jest ją zjeść od czasu do czasu.
Czy Ty też masz takie specjalne, wspomnieniowe potrawy?
PS. Inne dania z kategorii domowy fast food znajdziesz tutaj. Smacznego!
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/zapiekanki-z-pieczarkami-czyli-domowy-fast-food/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/ryz-smazony-z-jajkiem/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/camembert-pieczony-w-airfryerze/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/samosa-indyjskie-pierozki/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/moskole/












