Meze oznacza przystawkę, a papryczki faszerowane fetą należą do naszych ulubionych smaków. Podobne przystawki przygotowuje się po obu stronach Morza Egejskiego, czyli w Grecji i w Turcji. I oczywiście na wszystkich okolicznych wyspach. Miałam szczęście użyć oryginalnej greckiej fety i cudownej greckiej oliwy. I tylko papryczki są polskie, trochę naszych własnych i trochę kupionych od lokalnego rolnika czy raczej ogrodnika. Moje papryczki są słodkie, ale śmiało można użyć półostrych, np. czereśniowych. A nawet całkiem ostrych, jeśli ktoś ma odwagę. Ja nie miałam, choć mamy pod folią krzak cudownej papryki jalapeño. Może jednak zdobędę się kiedyś na odwagę i przygotuję kilka sztuk, aby spróbować ostrej wersji?
Grecka przystawka z papryczek i fety
Bo przygotowanie takiej przystawki jest bardzo łatwe, jeśli masz składniki dobrej jakości. Warto zainwestować w prawdziwy ser feta, który oryginalnie jest przygotowywany z mleka owczego i koziego. Nie wykluczam , że podobna przystawka z krowim serem typu feta może nieźle smakować, ale owczo-kozi ma najlepszy smak i idealną konsystencję. A ponieważ prawdziwa feta nie jest mazista, tylko krucha, to trzeba ją wymieszać z jakimś kremowym serkiem. Ja używam twarożku śmietankowego z wiaderka, bo ten zestaw sprawdza się u mnie najlepiej. Masę można przyprawić świeżym czosnkiem i ziołami, ale wówczas trzeba dość szybko zjeść przystawkę, w ciągu kilku dni. Dłuższe przechowywanie w oliwie bez dodatku kwasu (np. octu) może stać się ryzykowne. Pamiętasz może wpisy wspominające o czosnku i jadzie kiełbasianym (np. tutaj i tutaj)? Bo o to właśnie chodzi, a ja koniecznie chciałam uniknąć octowego akcentu, którego zbytnio nie lubimy.
Dlatego najpierw pokroiłam czosnek w plasterki i wysuszyłam go, bo dodanie suszonego do oliwy jest znacznie bezpieczniejsze w dłuższej perspektywie. A ja chcę mieć możliwość przechowania papryczek z fetą przez 2-3 miesiące w zimnej spiżarni. Dłużej nie próbowałam przechowywać. Kto nie ma zimnej spiżarni, powinien trzymać papryczki faszerowane fetą w lodówce. I tylko o jednym trzeba pamiętać - przed podaniem na stół koniecznie należy wyjąć z lodówki pojemnik z przystawką, bo w niskiej temperaturze oliwa krzepnie. A kawałki zakrzepłego tłuszczu nie wyglądają apetycznie na półmisku. Zresztą i same papryczki nadziewane fetą o wiele lepiej smakują w temperaturze pokojowej.
Papryczki faszerowane fetą - skład
- 1 kg niewielkich papryczek słodkich, półostrych lub ostrych
- 1,5 litra wody do blanszowania papryczek
- 6 łyżek octu jabłkowego lub winnego
- 400 g fety
- 400-600 g twarożku śmietankowego lub kremowego serka (użyta ilość zależy od konsystencji, którą uda się uzyskać po wymieszaniu z fetą)
- kilka ząbków czosnku pokrojonych w plasterki i wysuszonych
- świeże gałązki tymianku lub suszone ziele
- do wyboru: nieco suszonych płatków chili, pieprz różowy, pieprz kolorowy, czarny pieprz młotkowany
- opcjonalnie - czarne lub zielone oliwki z zalewy, kapary
- oliwa extra vergine - spora ilość, do zalania papryczek w słoikach (ta ilość jest bardzo zmienna, trzeba mieć około 1,5 litra)
Papryczki faszerowane fetą - przygotowanie
Papryka i farsz serowy
- Papryczki umyj, a następnie z każdej odetnij część z ogonkiem i usuń gniazdo nasienne. Postaraj się wytrzepać ze środka wszystkie pestki.

- W garnku zagotuj 1,5 litra wody i dodaj ocet jabłkowy. Do wrzątku wkładaj wydrążone papryczki, trzeba to zrobić w dwóch partiach, bo wszystkie na raz się nie zmieszczą. Po włożeniu papryczek przykryj garnek i gotuj przez 3 minuty, a następnie wyjmij warzywa szczypcami, wylewając wrzątek ze środka. Układaj papryki na durszlaku, otworem do dołu. Niech odciekną i ostygną.



- Do sporej miski włóż fetę i rozgnieć ją widelcem. Na początek dodaj 400 g twarożku śmietankowego lub kremowego serka i wymieszaj wszystko na gładki krem. Jeśli uzyskany farsz okaże się niezbyt gładki i za mało mazisty, dodaj jeszcze trochę serka. Ja użyłam 400 g fety i 600 g twarożku śmietankowego, żeby uzyskać idealną konsystencję. Masy nie trzeba dodatkowo solić, ponieważ feta jest wystarczająco słona.

- Ostudzone papryczki nadziewaj masą serową przy pomocy małej łyżeczki.
Układanie w słoikach
- Na dnie każdego słoika ułóż tymianek, suszony czosnek i wybrany rodzaj pieprzu lub płatki chili.

- Układaj w słoikach papryczki faszerowane fetą, uzupełniając wolne przestrzenie oliwkami i kaparami. Ja użyłam tylko czarnych oliwek, bo najbardziej je lubię!



- Do każdego słoika nalej tyle oliwy, aby przykryła wszystkie papryczki i dodatki. Zamknij słoiki i przenieś je w chłodne miejsce, czyli do lodówki lub zimnej spiżarni. Przed podaniem na stół koniecznie ogrzej je przez kilka godzin w temperaturze pokojowej. Można próbować już po upływie doby.
Opis wydaje się długi i skomplikowany, ale nie ma przy tym aż tak dużo roboty, a uzyskany efekt jest zachwycający!
Pasta z sera feta na tosty i kanapki
Po wypełnieniu wszystkich papryczek zostało mi około 200 g farszu. Dodałam więc do niego resztkę listków świeżego tymianku i przełożyłam do szklanego pojemniczka. Następnego dnia mieliśmy na śniadanie przepyszną pastę z sera feta! Taką, za którą w sklepie płaci się niemałe pieniądze, a jest tak prosta do zrobienia. Można dodać dowolne zioła, przyprawy, czosnek lub cebulkę, ale smakuje świetnie i bez tych dodatków. Bo proste jedzenie z produktów doskonałej jakości jest najlepsze, nie trzeba niczego komplikować.
Smacznego!
PS. Spróbuj też innych antipasti, przekąsek, tapas, przystawek i meze, o których piszę na blogu.
.






















