Dziś na obiad danie najprostsze z prostych - makaron ze szparagami. Sezon szparagowy powoli zmierza ku końcowi, trzeba się więc nasycić ich smakiem na pozostałą część roku. Uwielbiam szparagi, a Ty?
Białe szparagi
W dzieciństwie jadałam tylko białe szparagi. O istnieniu zielonych nikt nie miał pojęcia! Moja mama uważała, że są wykwintne, eleganckie i przede wszystkim smaczne. I tego podejścia nauczyła swoje dzieci. Nigdy nie kręciłyśmy nosami przy obiedzie z udziałem szparagów! Mama podawała je albo ugotowane z wody i polane masłem ze zrumienioną bułką tartą (szparagi po polsku), albo pod postacią zupy z kawałkami szparagów, na delikatnym rosole, zagęszczanej żółtkami i zawsze z siekanym koperkiem. Jako nastolatka wzbogaciłam nasz repertuar o ugotowane w wodzie z solą i odrobiną cukru szparagi, odcedzone, ostudzone na półmisku, następnie polane doskonałym winegretem oraz posypane posiekanym gotowanym jajkiem i koperkiem. Wychodziła z tego wspaniała, elegancka przystawka albo lekkie danie na kolację. Takie szparagi na zimno polubiła cała rodzina.
Niektórzy ludzie nie lubią szparagów, bo wydaje im się, że są włókniste i gorzkie. Owszem, gorzkie czasem bywają, dlatego warto kupować szparagi u sprawdzonego dostawcy. Gorzkawy smak często udaje się zniwelować dodatkiem cukru do gotowania, ale takie wątpliwe warzywa lepiej zawsze gotować w wodzie, a nie na parze. Goryczka przejdzie do wody, którą następnie trzeba odlać. Jeśli jednak mamy smaczne szparagi bez cienia goryczy - warto wywar z gotowania przeznaczyć na zupę. Ja robię tak zawsze - dzięki temu zupa jest bardziej esencjonalna, szparagowa do potęgi drugiej. Poza tym szparagi trzeba dość grubo obrać ze skórki - wtedy nie będą włókniste i zjemy je z przyjemnością. Obierek nie trzeba wyrzucać tak od razu - z nich też możemy ugotować wywar i po odcedzeniu wzbogacić tą esencją smaku naszą zupę - w rezultacie uzyskamy szparagowy smak podniesiony do sześcianu!
Makaron ze szparagami - zielonymi!
Ale nie o zupie miałam dziś pisać i nawet nie o białych szparagach. Odkąd bowiem pojawiły się w handlu szparagi zielone, zjadamy je jeszcze chętniej! Są łatwiejsze w obsłudze, ponieważ nie trzeba ich obierać, wystarczy złamać w odpowiednim miejscu (czyli w takim, w którym same chcą się złamać) i już można poddać je dalszej obróbce. Smaczne są nawet na surowo, choć najbardziej lubimy takie lekko podsmażone na patelni. Z czym najłatwiej podać podsmażone zielone szparagi? Z makaronem oczywiście. Przyszedł więc czas na ultraszybki i fantastycznie prosty makaron ze szparagami!
Co jest potrzebne, żeby przyrządzić makaron ze szparagami dla dwu głodnych osób?
- 200-250 g suchego makaronu, świetnie sprawdza się makaron penne (może być bezglutenowy)
- pół pęczka zielonych szparagów średniej grubości (250 g)
- 2 łyżki oliwy
- około 200 ml słodkiej śmietanki 18% lub 30%
- pieprz, sól
- tarty ser typu parmezan do posypania potrawy
Makaron ze szparagami - wykonanie
Na początek trzeba nastawić garnek z osoloną wodą do gotowania makaronu. W tym czasie należy umyć szparagi, odłamać i odrzucić ich zdrewniałe końce i pokroić na kawałki długości 3-4 cm. Podczas gdy już gotuje się makaron (zwykle trwa to 10-12 minut), na dużej patelni trzeba rozgrzać oliwę i wrzucić na nią kawałki szparagów, posypać pieprzem i solą. Podsmażanie powinno trwać kilka minut - warzywa mają nieco zmięknąć, ale pozostać jędrne. Pod koniec smażenia należy dodać śmietankę i całość podgrzewać do lekkiego zgęstnienia sosu. Po dokładnym odcedzeniu (pamiętaj o wylaniu wody z wnętrza rurek!) makaron trzeba wrzucić do śmietanowo-szparagowego sosu na patelni, wymieszać i jeszcze chwilę całość podgrzewać. Na talerzach posypać tartym parmezanem. Makaron ze szparagami najlepiej smakuje w towarzystwie sałaty i lampki białego wina.
A czy wiesz, że szparagi są nie tylko smaczne, ale i zdrowe, więc tym bardziej warto po nie sięgać? Smacznego!
Inne pyszne dania z makaronem znajdziesz tutaj:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/makaron-z-fasola-wloska-kuchnia-tradycyjna/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/salatka-z-brokulem/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/lazanki-z-kapusta/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/zapiekanka-w-kolorze-jesieni/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/tagliatelle-z-sosem-smardzowym/









Też pamiętam szparagi z dzieciństwa - i oczywiście tylko białe. Nie znosiłam ich 😀 Dopiero niedawno przełamałam się i kupiłam szparagi, ale właśnie zielone. Znalazłam przepis na szparagi zapiekane w piekarniku, więc spróbowałam. Rewelacja! Od teraz będę jadła wszystkie odmiany szparagów i przyrządzała na wszelkie sposoby. Na pewno skorzystam też z Twojego. A ile czasu zmarnowałam bez szparagów....
Ja natomiast byłam chyba dziwnym dzieckiem, bo lubiłam białe szparagi 🙂 Ale tylko przygotowane przez mamę, bo w stołówkach i innych jadłodajniach często bywały łykowate i gorzkie. Może dlatego ich nie lubiłaś?