Łazanki z kapustą

Chyba najbardziej popularne w wielu domach są łazanki z kapustą kiszoną, ale ja ich nie lubię. Próbowałam, jednak ten smak mnie nie zachwycił. Przepis na łazanki z kiszoną kapustą znajdziesz bez trudu. My tymczasem wybieramy królewski dodatek zwyczajnej białej kapusty. Ona jest tu idealna! Poszatkowana, uduszona i odpowiednio pikantnie przyprawiona. Kiedyś nawet łazanki robiłam sama, ale teraz idę na łatwiznę. Kupuję fabryczne łazanki albo muszelki w sklepie, bo nie mam czasu, siły ani chęci wałkować płatów ciasta. Wszelkie makarony to jedna z niewielu rzeczy, które porywam gotowe z półki sklepowej. Nie cierpię wałkowania! Nawet dla pierogów, które uwielbiam, nie jestem w stanie się poświęcić. Wolę ich nie jeść, byleby tylko nie wałkować ciasta. Na domowe pierogi z radością wpraszam się do znajomych 😀

łazanki z kapustą

Dawno temu przygotowywałam łazanki z kapustą z dodatkiem podsmażonej kiełbasy lub skwarek z boczku wędzonego. Te czasy już minęły, ale Ty jak najbardziej możesz użyć kiełbasy lub boczku, jeśli jadasz mięso. Ja teraz wybieram wędzone tofu, które daje fajny, wędliniasty posmak. Czasem dodaję do łazanek jakąś sojową wędzoną kiełbaskę, ale one są drogie i dość mocno przetworzone, z cudami-niewidami w składzie. Więc jadamy je bardzo rzadko, właściwie tylko od święta. A tak po prawdzie – zdaje się, że mięsne wędliny też mają dziwactwa w swoim składzie. Może warto jadać je rzadziej? I choć tofu także nie stoi na czele zdrowych produktów do jedzenia, to ma przynajmniej bardzo prosty skład. A to zawsze wypada na plus dla smakołyków wybieranych do jedzenia. Krótki, prosty i zrozumiały skład 🙂

łazanki z kapustą

Łazanki z kapustą – składniki

  • 1 niezbyt duża główka białej kapusty, umyta i poszatkowana (moja miała jakieś 1400 g)
  • 2 duże cebule pokrojone w kostkę
  • olej do smażenia, najlepiej kokosowy rafinowany – wystarczą 2 -3 łyżki
  • 1 opakowanie wędzonego tofu (180-200 g)
  • 500 g makaronu łazanki, czyli standardowa paczka
  • 2 łyżki pieprzu ziołowego
  • mielony czarny pieprz i sól do smaku

łazanki z kapustą

Łazanki z kapustą – przygotowanie

  1. W odpowiednio dużym garnku podsmaż na tłuszczu posiekaną cebulę. Dodaj pokrojone w niedużą kostkę tofu wędzone (lub ewentualnie wędlinę sojową – albo po prostu wędzonkę). Podsmażaj jeszcze przez chwilę.łazanki z kapustą
  2. Do garnka dodaj poszatkowaną kapustę. Podlej odrobiną wody i duś pod przykryciem do czasu, aż kapusta zmięknie wystarczająco. W razie potrzeby dodawaj nieco wody podczas duszenia.
  3. W osobnym garnku ugotuj łazanki, odcedź na sicie.łazanki z kapustą
  4. Ugotowany makaron dodaj do podduszonej kapusty. Potrawę przypraw obficie pieprzem, pieprzem ziołowym i solą. Ma być pikantna! Gotuj jeszcze przez chwilę, w razie potrzeby znów podlewając odrobiną wody. Wyłącz palnik, pozostaw potrawę w spokoju na kilka minut – niech smaki się  zharmonizują.

łazanki z kapustą

Gotowe łazanki z kapustą podawaj na gorąco. Są bardzo aromatyczne, pachnące i smaczne. To duża porcja, którą z łatwością nakarmisz 6-8 osób. Idealnie nadaje się też na dowolną imprezę. W razie niezbędnej potrzeby możesz nadmiar zamrozić, ale lepiej zostaw łazanki po prostu w garnku do następnego dnia. W lodówce, w spiżarni – w chłodnym miejscu. Potem podgrzej, podlewając nieco wodą, koniecznie pod pokrywką.łazanki z kapustą

Następnego dnia łazanki z kapustą również są bardzo smaczne, może nawet smaczniejsze? A mrożenie – to już ostateczność, która odbiera energię życiową pokarmom (według makrobiotyki i medycyny chińskiej). Warto unikać mrożenia, jeśli tylko masz taką możliwość. Zresztą – potrawy, które nie były zamrożone, są smaczniejsze. Więc po co mrozić, jeśli można zjeść następnego dnia, odgrzewając potrawę? Smacznego!

łazanki z kapustą

Myślę, że przepis na łazanki z kapustą – nietłuste, nie bardzo kaloryczne (z dużą ilością kapusty i dietetycznym tofu), a pomimo tego niezwykle aromatyczne i smaczne – warto dołączyć do akcji:
Smaczne a nie tuczy :)

6 thoughts on “Łazanki z kapustą

  1. Babcia Bronia (guru mojego życia) robiła zawsze ze słodką kapustą. My wolimy z kwaśną 🙂 A łazanki też kupuję w sklepie, chociaż pamiętam, jak robiłam z babcią domowe. Zagniatane na SAMYCH JAJACH! od wałkowania pękały gałki oczne 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *