Letnia fasolka po bretońsku

letnia fasolka po bretońsku

Przedstawiam dziś jedno z moich ulubionych dań sezonowych - jest to letnia fasolka po bretońsku. Przypadła do gustu również wielu moim gościom, których postanowiłam nią poczęstować. Jak smakuje "zwykła" fasolka po bretońsku - wie chyba każdy, prawda? Ta dzisiejsza potrawa to raczej wariacja na temat, bo w tym daniu fasolę zastępuję fasolką szparagową. Do tego wystarczy dodać świeże pomidory i jeszcze parę składników - i oto pyszne, szybkie danie jest gotowe. Idealna potrawa na lato i wczesną jesień, gdy w ogrodzie wciąż zbieramy kolejne porcje fasolki szparagowej i bardzo dojrzałe pomidory. Kontynuuj czytanie →

Cukinia z patelni grillowej

cukinia z patelni grillowej

Cukinia z patelni grillowej to jest nasza ulubiona szybka sezonowa kolacja. A czasem nawet obiad! Zawsze ją podaję z domowym sosem czosnkowym albo z sosem tzatzyki (przepis znajdziesz tutaj), bo ta cukinia nie potrzebuje niczego więcej, jest pyszna taka, jaka jest. Lubimy czasem jadać tzw. kotlety schabowe z cukinii, czyli krążki czy plastry przyprawione i panierowane tak samo, jak zwyczajne kotlety schabowe. To jest baaardzo smaczne danie! Ale ja jestem niezwykle wygodna i ta cała babranina związana z panierowaniem wcale mi się nie podoba. Może kiedyś opiszę takie kotlety z cukinii w przypływie dobrych chęci, więc pilnuj tematu, a dziś - nasza zwyczajna, niemal codzienna (latem) grillowana cukinia. Kontynuuj czytanie →

Cukinia pikantna do słoików

cukinia pikantna

Rok temu moja przyjaciółka na swoim facebookowym profilu zamieściła pewien przepis - u mnie nazywa się to cukinia pikantna. Marylka używa określenia "meksykana, czyli cukinia po meksykańsku". To kolejny przepis na sos do słoika na zimę, który warto wypróbować! Ubiegłej jesieni, gdy M. podała nam recepturę, było już dla mnie za późno - wcześniej zdążyłam przerobić nasze cukinie do ostatniej sztuki. Ale zapisałam wszystko skrzętnie i teraz właśnie postanowiłam ją przygotować. Oczywiście, że z Meksykiem ten przepis nie ma wiele wspólnego, poza ostrą papryką i pewną dozą pikanterii. Ale zapowiada się obiecująco, więc robię. Zresztą - do propozycji Maryli mam wielkie zaufanie. To nie może być niedobre! Kontynuuj czytanie →

Nocino - włoski likier z zielonych orzechów

nocino

Nocino, czyli włoski likier z zielonych orzechów, nastawiłam po raz pierwszy w ubiegłym roku. Oryginalny przepis pochodzi z regionu Emilia Romagna i robi się go poprzez zalanie alkoholem niedojrzałych orzechów włoskich. Po ustalonym czasie orzechy odcedza się, a roztwór przyprawia syropem prostym. (O syropie prostym pisałam tutaj). Gotowy likier powinien mieć moc 38-40%, więc to na pewno nie jest lekki damski napitek. Jak prawie wszystkie doskonałe likiery został wymyślony i dopracowany przez zakonników, prawdopodobnie kamedułów (oryginał można zobaczyć np. tutaj). Ale co robić, gdy zielone orzechy już trzeba rwać, a w tej właśnie chwili nie masz spirytusu? To może się zdarzyć, a wtedy należy odwrócić kolejność wytwarzania likieru. Kontynuuj czytanie →

Masełko pieczarkowe

masełko pieczarkowe

Dziś będzie dość krótki wpis - zrobiłam pyszne masełko pieczarkowe! Nie ma w tym przepisie żadnych ukrytych treści. Nie chcę pisać, jakie to zdrowe danie (choć pieczarki naprawdę są bardzo zdrowe). Bo nie wiem, czy ta pasta - choć pyszna - jest zdrowa, czy może raczej nie, bo smażona? Moje masełko pieczarkowe powstało jako produkt uboczny przygotowywania wegańskiego smalczyku. Miałam pół kilo pieczarek, z których część trafiła do smalcu. Ale co zrobić z resztą, jeśli nie ma to być zupa pieczarkowa, sałatka ani sos? Podumałam przez dłuższą chwilę i wymyśliłam masełko pieczarkowe. Powstało niezwykle udane smarowidło do chleba - aromatyczna pasta pieczarkowa. Kontynuuj czytanie →