Sałata lodowa z sosem ranczo

sałata lodowa z sosem ranczo

Dziś będzie krótko, bo sałata lodowa z sosem ranczo powstaje bardzo szybko, niemal w okamgnieniu. Oczywiście pod warunkiem, że masz w słoiku gotową przyprawę ranczo, o której pisałam tutaj. Bez gotowej mieszanki też da się zrobić sos ranczo do sałaty, ale potrwa to nieco dłużej. Najpierw więc opiszę mój szybki sposób, na zachętę. Bo to jest sałatka "na ostatnią chwilę", która może stanowić dodatek do obiadu i kolacji albo szybką przekąskę w ciągu dnia. Dotychczas jadałam sałatę lodową z sosami na bazie oliwy, więc ten amerykański "wynalazek" jest dla mnie niezwykle smacznym odkryciem. Kontynuuj czytanie →

Sałatka z truskawek i mozzarelli

sałatka z truskawek z mozzarellą

Sałatka z truskawek i mozzarelli powstała trochę przypadkowo, gdy miałam w lodówce dwa opakowania mini mozzarelli i ani jednego pomidorka pod ręką. Bo chciałam przygotować tę sałatkę (klik), ale własnych pomidorków jeszcze nie mamy. A ja, gapa, zapomniałam je kupić! Miałam przygotować tę sałatkę na małą imprezę grillową, więc szybko musiałam coś wymyślić. I wpadł mi do głowy pomysł, żeby słodkie pomidorki zastąpić równie słodkimi truskawkami, a następnie ta nieoczywista sałatka okazała się sukcesem na naszym grillu. Nie mogę obiecać, że to będzie ostatni truskawkowy wpis w tym roku, bo mamy wyjątkowo dużo owoców ze stosunkowo niewielkiej grządki, dzięki czemu mogę wreszcie wypróbować różne dziwne pomysły na truskawki. Kontynuuj czytanie →

Sałata w sosie śmietanowym

sałata w sosie śmietanowym

Sałata w sosie śmietanowym zawsze była moim ukochanym dodatkiem do panierowanych kotletów schabowych. Tak tak, zielona sałata, a nie tradycyjna kiszona kapusta. Bo tak się przecież utarło, że ulubionym daniem Polaka (i Polki) jest kotlet schabowy z kapustą. Czyż nie? I tak się zwykle podaje kotlety w barach i restauracjach - z tą nieśmiertelną kapustą. A ja jestem inna. Wprawdzie jadam i nawet lubię dobrze przyprawioną gotowaną kiszoną kapustę, ale najchętniej jako dodatek do kopytek czy szarych klusek. Do nich pasuje idealnie. No ale nie do kotleta! Chyba intuicyjnie wyczuwam, że to by było zbyt ciężkie jedzenie. Panierowane kotlety od dzieciństwa wolę pałaszować z soczystą zieloną sałatą. Sama nie wiem - dlaczego? Pewnie mama tak mnie nauczyła. Kontynuuj czytanie →