Sos azjatycki z kukurydzą

sos azjatycki z kukurydzą

Wczoraj pracowicie spędziłam czas - przygotowałam sos azjatycki z kukurydzą. Taki do słoików, jako żelazny zapas gotowców na zimę. To właściwie jest prawie idealna powtórka sosu słodko-kwaśnego, który robiłam ubiegłej jesieni, a który zrobił prawdziwą furorę w naszym domu. Był nawet większym hitem, niż sos włoski z natką pietruszki, na który stawiałam rok temu. Sprawdził się jako składnik szybkich obiadów z ryżem ugotowanym na sypko i tofu z patelni. Do tego jakaś surówka, a jeszcze częściej gotowa kiszonka (jedna z wielu, które przygotowuję każdego lata) i już - obiad gotowy w 15 minut! Kontynuuj czytanie →

Grzyby z papryką do słoików

grzyby z papryką

Wysyp maślaków spowodował, że wciąż poszukuję dla nich nowych zastosowań - tym razem mój wybór padł na grzyby z papryką, czyli grzyby po cygańsku. Maślaki nadają się do tego celu doskonale - są aromatyczne i równocześnie miękkie po przyrządzeniu. Ale nadadzą się także wszelkie inne leśne grzyby z rurkami na spodniej stronie kapelusza - podgrzybki, koźlarze, prawdziwki. Grzyby po cygańsku posmakują wszystkim tym, którzy nie oczekują bardzo kwaśnych grzybków w occie. Albo tym, którzy nie wybierają klasycznych marynat. Wszystkim tym, którzy poszukują łagodniejszych smaków, jednak nie pozbawionych pazura - ten efekt zapewni nam dodanie ostrej papryki. Jeśli wolisz jeszcze łagodniejszy smak (jak nasze mamy), zrezygnuj z dodatku ostrej papryki. Po prostu jej nie dodawaj, grzybki nie stracą wiele na smaku. Kontynuuj czytanie →

Marynowane maślaki

marynowane maślaki

Dziś pokażę marynowane maślaki. Parę dni temu pojawił się w naszym pobliskim lesie prawdziwy wysyp tych grzybków. Jeszcze tydzień wcześniej znaleźliśmy tylko kilka, ilość w sam raz do urozmaicenia jajecznicy. A teraz - proszę Państwa, godzinka w lesie i dwa kosze maślaków! I jeszcze sporo małych zostało, więc za dwa dni znów sprawdzimy, co tam wyrosło. A tymczasem zapraszam na marynowane maślaki. Kontynuuj czytanie →

Dżem z cukinii

dżem z cukinii

Jak już atakuje nas urodzaj (czytaj: nadmiar), to robię nie tylko keczup i wiele innych cudów, ale i dżem z cukinii. Bo kto zdecydował, że dżem można zrobić tylko z owoców? A nie z warzyw? Hiszpanie robią ponoć dżem z marchewki, przez co Unia Europejska uznała marchew za owoc. A tymczasem cukinia, będąc warzywem, nawet nie musi udawać owocu. Bo cukinia botanicznie rzecz biorąc owocem jest. Co więc może nas powstrzymać przed zrobieniem dżemu z cukinii? Chyba tylko niedostatek wyobraźni... Kontynuuj czytanie →