Sałatka z arbuza i fety - kuchnia pięciu przemian

sałatka z arbuza

Miał pojawić się wpis o paście piorącej, ale że na obiad była orzeźwiająca sałatka z arbuza, melona i fety z miętą, więc dziś o niej słów parę. Jest fantastyczna na obecne upały. Mąż zjadł ją z kromką chleba, ja nie zagryzałam niczym, a obiad popiliśmy kieliszkiem greckiej retsiny. Bo ta sałatka wydała mi się taka grecka w swoim klimacie, że tylko retsina do niej pasowała. Kontynuuj czytanie →

Bób po sycylijsku

mój bób po sycylijsku

Szukając nowych pomysłów na przygotowanie bobu trafiłam na ten przepis  i tak powstał mój bób po sycylijsku. Jeszcze nie miałam szczęścia odwiedzić Sycylii, choć wciąż nie opuszcza mnie nadzieja na zwiedzenie wyspy i popróbowanie jej przysmaków. Bób przyrządzony w taki sposób jest ponoć jednym z nich, a że u nas początek lipca również mija pod znakiem bobu, postanowiłam spróbować tej przekąski. Kontynuuj czytanie →

Kiszenie botwiny

kiszenie botwiny

Po raz pierwszy fermentowałam buraczki z liśćmi jesienią ubiegłego roku, drugie kiszenie botwiny nastąpiło mniej więcej 10 dni przed naszym wyjazdem na zlot zielarski. Tego pierwszego, jesiennego fermentowania nie uważam za wielki sukces. To nie była młoda wiosenna botwinka, tylko jesienne buraczki, tyle, że z liśćmi. Całość wyglądała pięknie, ale wyszła dość twarda, resztki tkwią w słoju po dziś dzień. Technicznie wszystko było w porządku, a przy okazji zdobyłam kilka ważnych doświadczeń. Przede wszystkim - kiszonka okazała się trochę zbyt słona i również za bardzo czosnkowa. Lubimy czosnek, ale jeśli jest go za dużo w potrawie - to niedobrze. A poza tym dowiedziałam się, że botwina fermentowana w kefirze (lub botwinka w maślance, jeśli ma się dostęp do dobrej maślanki) doskonale przechowuje się w zimnej spiżarni nawet przez całą zimę. Kontynuuj czytanie →

Kiszona papryka jak w Bułgarii

kiszona papryka

Świeża kiszona papryka także powstała w ramach przygotowań do Zlotu Zielarskiego, który zbliża się wielkimi krokami. Mam wprawdzie zeszłoroczną kiszoną paprykę, którą z powodzeniem przechowuję w chłodnej spiżarni i sukcesywnie podjadam, ale na Zlot zrobiłam świeżą porcję. Doświadczenie bowiem uczy, że niewprawionym konsumentom bardziej smakuje "małosolna", dopiero co przygotowana kiszona papryka. Taka świeża i lekko chrupiąca. A że niedawno udało mi się kupić piękną czerwoną paprykę w promocyjnej cenie, to klamka zapadła! Kontynuuj czytanie →

Młoda kapusta kiszona w solance

młoda kapusta kiszona

Nastał czerwiec, a u Hajduczka pojawiła się młoda kapusta kiszona w solance. Chyba każdy z nas zna sposób na kiszenie poszatkowanych główek zimowej kapusty ubijanych z solą w beczce, słoju lub kamiennym garnku, sama przecież o tym pisałam. Dziś jednak przedstawiam inny sposób kiszenia kapusty, o którym nie wszyscy słyszeli - kiszenie w zalewie z osolonej wody, podobnie, jak kisi się ogórki małosolne. Młoda, wiosenna i wczesnoletnia kapusta nie za bardzo nadaje się do sporządzenia ubijanej kiszonki, choć warto wypróbować i ten sposób. Ja jednak postanowiłam przygotować kiszoną młodą kapustę inaczej niż zwykle. Kontynuuj czytanie →