Grzybowe racuszki

grzybowe racuszki

Grzybowe racuszki świetnie sprawdzają się w okolicach świąt Bożego Narodzenia. I to nie tylko dlatego, że dzięki obecności leśnych grzybów doskonale wpisują się w klimat świątecznych potraw. O wiele ważniejsze okazuje się optymalne wykorzystanie grzybków z wywaru, który został użyty do wigilijnego barszczu (przepis tutaj) czy sosu grzybowego (na przykład takiego). Bo do barszczu lub wigilijnego sosu używamy sam wywar i zostają nam ugotowane suszone grzyby, na które często brak pomysłu. Nie wiem, co Ty robisz z takimi grzybkami - pewnie wrzucasz do bigosu? Świetnie, ja też (klik). Jednak nie zawsze mam ochotę na bigos w święta, a wtedy zostają mi ze dwie lub trzy garście ugotowanych kapeluszy suszonych grzybów do wykorzystania. I wówczas właśnie na stół wjeżdżają proste i łatwe grzybowe racuszki. Kontynuuj czytanie →

Kapusta z grzybami na wieczerzę wigilijną

kapusta wigilijna

Taka właśnie kapusta z grzybami królowała na wigilijnym stole w moim rodzinnym domu. Mam wielką słabość do tego smaku dzieciństwa, smaku, na który cierpliwie czekało się przez dwanaście miesięcy. Przygotowywana tylko raz w roku, na wigilię i święta Bożego Narodzenia, była dojadana jeszcze przez kilka dni po świętach, bo mama gotowała naprawdę dużą porcję. Wszyscy chcieliśmy nasycić się tym smakiem na zapas. Do jej ugotowania wystarczy doskonałej jakości kiszona kapusta, dużo suszonych grzybów (zazwyczaj podgrzybków), cebula zezłocona na prawdziwym maśle i podstawowe przyprawy. Bo wigilijna kapusta z grzybami to nie jest skomplikowane danie, ale musi zawierać naprawdę dużo grzybów i masła. Ma być długo gotowana, miękka, aromatyczna i tłusta, bo tylko wtedy będzie smakowita. Tu, na zdjęciach, podana z kopytkami w sosie grzybowym i panierowanymi kotlecikami z grzybów, mniam! Kontynuuj czytanie →

Placki z serka wiejskiego

placki z serka wiejskiego

W ostatnią sobotę przygotowałam pyszne, komfortowe śniadanie - placki z serka wiejskiego. Serek wiejski, inaczej serek "grani", często jest obecny w mojej lodówce. Wprawdzie nie bardzo nadaje się na kanapki, bo twarogowe granulki zatopione w śmietance po prostu z nich spływają, ale idealnie wyjada się ten serek łyżeczką. Można zagryźć chlebem lub bułką, więc to taka dekonstrukcja kanapki. Bez trudu kupisz również wersję ze zmniejszoną zawartością tłuszczu, a to może być ważne, jeśli zależy Ci na ograniczeniu spożywanych kalorii. Twarożek ziarnisty zdarza mi się nakładać na rozmaite placki i omlety albo używać w sałatkach - jak na przykład w tej (klik). Kiedyś nawet próbowałam sama zrobić twaróg ziarnisty, ale w fazie testów straciłam dostęp do porządnego mleka prosto od krowy, więc na razie zarzuciłam eksperymenty. Może uda mi się kiedyś do nich wrócić... Kontynuuj czytanie →

Przecier pomidorowy, czyli domowa passata

przecier pomidorowy

Przez całe lato wahałam się, czy podać przepis na ten zwykły przecier pomidorowy, bo wydawało mi się to takie proste i banalne. Ale wciąż się przekonuję, że to, co dla mnie jest banalne, bo nauczyła mnie mama i takie proste przetwory robię już od dzieciństwa - dla wielu osób są kulinarnym odkryciem. No bo jak to, passata pomidorowa naprawdę może być zrobiona w domu? Z pomidorów z własnego ogródka albo kupionych od producenta na targu? Ależ tak, zwykły przecier pomidorowy to najprostsza rzecz na świecie. A jaka przy tym zdrowa, uniwersalna i smaczna! A że ostatnie tegoroczne pomidory znów przerabiam na przecier, to przy okazji opisuję go dla Ciebie. Kontynuuj czytanie →

Kanie w zalewie pomidorowej

kanie w zalewie pomidorowej

Kanie w zalewie pomidorowej przygotowałam jako modyfikację tego przepisu. A po co? A po to, żeby nie było nudno i żeby spróbować czegoś nowego. Tuż przed planowanym od dawna wyjazdem na Festiwal Mydła i krótkie wakacje nasza Dobra Przyjaciółka przywiozła pokaźną ilość czubajek. W naszej okolicy był akurat wysyp tych grzybów. Sama nie zebrałabym takiej ilości, mając na względzie wyjazd. No ale darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby, więc podziękowałam Przyjaciółce, przyjęłam dar z wdzięcznością i po prostu wzięłam się do roboty. Kontynuuj czytanie →