Jak zapewne wszyscy wiedzą - jestem kluskożercą, a kluski śląskie należą do moich ulubionych dań. Nie stanowią jednak ukochanego wspomnienia mojego dzieciństwa, ponieważ były mi wtedy zupełnie nieznane. Urodzona w Wielkopolsce, wychowałam się na pyzach drożdżowych, które bywają też nazywane kluskami na parze albo pampuchami. Jako dziecko uwielbiałam, gdy mama piekła kaczkę z jabłkami i prużyła modrą kapustę. Bo to znaczyło, że za chwilę duży garnek z wrzątkiem obwiąże gazą, na niej ułoży drożdżowe kule i wszystko przykryje emaliowaną miską. A po kilku minutach, po zdjęciu miski, oczom głodnych domowników ukażą się zgrabne, wyrośnięte, puchate kule. Uwielbiałam jeść kaczkę z pyzami i modrą kapustą. To jest jedno z najpiękniejszych kulinarnych wspomnień mojego dzieciństwa. Ale dziś nie o pyzach mam pisać, bo dziś podaję kluski śląskie. Kontynuuj czytanie
Kluski śląskie




