Rzodkiewki w płynie?

rzodkiewki w płynie

Co zrobić, gdy zasiane w ogródku rzodkiewki nie obrodziły w oczekiwany przez nas sposób? Rzodkiewki siejemy przecież po to, aby zajadać się ich chrupiącymi, ostrymi korzonkami, co ja osobiście uwielbiam. Lubię rzodkiewki pod każdą postacią - jako dodatek do twarożku (takiego), sałatki (na przykład takiej - klik), chłodnika, mizerii (klik). Próbowałam rzodkiewek marynowanych, kiszonych (mniam, przepis znajdziesz tutaj) oraz gotowanych podanych jak inne warzywa z wody, polane masełkiem z tartą bułeczką (też mniam, choć zaskakujące). Najchętniej jednak chrupię je tak po prostu, bez dodatków, pomiędzy posiłkami i do posiłków - potrafię zjeść w ten sposób zaskakująco dużo tych ostrych w smaku korzonków. Niezbyt lubię kupować je w sklepie, bo często są przerośnięte i puste w środku, a przy tym prawie na pewno przenawożone i niestety pełne chemii. Kontynuuj czytanie →

Domowy jogurt krok po kroku

domowy jogurt krok po kroku

Robię dziś domowy jogurt. Mam ułatwione zadanie, ponieważ dawno temu kupiłam jogurtownicę, podobną trochę do tej współczesnej. Dziś mój sprzęt ma wprawdzie nieco archaiczny wygląd, ale przecież funkcjonalność jest najważniejsza! Dlaczego robię domowy jogurt? Na przykład dlatego, że jogurt jest łatwiej przyswajalny, niż słodkie mleko. Ale dlaczego właściwie domowy? Kontynuuj czytanie →