Zupa szparagowa mojej Mamy - cały obiad!
Sezon szparagowy otworzyliśmy w ubiegłym tygodniu, a zainaugurowała go zupa szparagowa mojej mamy. Pojechaliśmy z wizytą do rodziców, a Mama - bardzo ściśle przestrzegająca piątkowego postu - zaserwowała nam na obiad tę pyszną zupę. Ja też taką gotuję i bardzo ją lubię. A że sezon na szparagi trwa krótko - trzeba najeść się tym wykwintnym warzywem na zapas. Tak, wiem - nie da się na zapas, można ewentualnie najadać się aż do obrzydzenia, ale sezon trwa zbyt krótko, żeby szparagi zdążyły się znudzić. Można z nich bowiem przygotować naprawdę wiele smakowitości, zwłaszcza, że dostępne są w dwóch kolorach. Zielone i białe szparagi można podawać oddzielnie, ale można i łączyć w potrawach. Wystarczy puścić wodze fantazji 🙂 A o walorach zdrowotnych tych wykwintnych warzyw można poczytać tutaj.
Tagliatelle z sosem smardzowym
Tagliatelle z sosem smardzowym są dość rzadkim rarytasem. Do jego przygotowania potrzebne są świeże grzyby z rodzaju smardzowatych, a te występują dość nieregularnie i kapryśnie. To, że znaleźliśmy gdzieś smardze w ubiegłym roku nie musi oznaczać, że znajdziemy je tam teraz. I na dodatek grzyby smardzowate są pod ochroną całkowitą lub częściową! Jeśli jednak uda nam się zebrać te grzyby na przykład w ogrodzie - możemy przyrządzić smakowite tagliatelle z sosem smardzowym.
Czosnek niedźwiedzi - spełnione marzenie
Nareszcie spełniło się moje wielkie marzenie - nabyłam czosnek niedźwiedzi. Pisząc "nabyłam" mam na myśli zakup sporej ilości sadzonek. A przy okazji wspólnych kosztów wysyłki - również ponad kilograma świeżych liści do wykorzystania od razu oraz zakonserwowania na zimę. O istnieniu czosnku niedźwiedziego wiedziałam już od kilku lat, jednak nie rośnie on w naszej okolicy, więc nie wiedziałam nawet, jak wygląda "na żywo" (tu można sprawdzić, gdzie w naturze występuje czosnek niedźwiedzi).
Kotleciki z risotta z młodą pokrzywą
Kotleciki z risotta powstają u nas wtedy, gdy z poprzedniego obiadu zostanie niezjedzone risotto. Czyli - prawie zawsze, bo jakoś trudno mi perfekcyjnie dobrać ilość potrawy do ilości biesiadników. Ale nigdy mnie ten nadmiar nie martwi, bo wiem, że dzięki niemu mam już pomysł na obiad na następny dzień. Oczywiście do ich wykonania trzeba mieć najpierw dobre risotto, ale myślę, że z tym każdy poradzi sobie we własnym zakresie (o tym, jak zrobić risotto, pisałam np. tutaj). Takie kotleciki z risotta dają wiele możliwości doprawienia, trzeba tylko puścić wodze fantazji. Tym razem do masy dodałam sporą ilość młodej pokrzywy i tak powstał pyszny obiad dla naszej dwójki.
Zielony koktajl ze spiruliną - energetyzujący!
Skąd wziął się pomysł na zielony koktajl ze spiruliną? Z wiosny i z potrzeby doenergetyzowania organizmu. Bo po zimie jest jakiś taki sflaczały, obolały i pozbawiony energii, trzeba więc działać. Oprócz świeżej zieleniny obecnej w rozmaitych potrawach - w zupie z pokrzyw (tu jest jeszcze drugi doskonały przepis na zupę) i szpinaku, tofucznicy z czosnkiem niedźwiedzim, świeżego twarożku z dzikim szczypiorkiem oraz zwyczajowym koktajlem z jarmużem - warto sięgnąć po spirulinę. Jest dostępna o każdej porze roku, łatwo można więc dodawać ją do miksowanych dań.
Jajecznica z tofu - czyli tofucznica
Dziś na śniadanie była jajecznica z tofu - czyli tofucznica. Czy wiesz o tym, że bez użycia jajek da się zrobić coś na kształt jajecznicy, w dodatku o jajecznym smaku? Do tej mistyfikacji będzie nam potrzebna tzw. czarna sól jajeczna, czyli kala namak. Czarna sól, kala namak w języku hindi, jest specjalnym rodzajem soli przyprawowej, charakteryzującej się intensywnym, "jajecznym" zapachem. W Internecie krążą legendy o wulkanicznym pochodzeniu tej soli, a tymczasem jest to produkt otrzymywany ze zwykłej soli z Pakistanu lub ze słonych jezior w Indiach. No, prawie zwykłej, bo jednak bogatej w związki siarki, co nie jest cechą każdej soli jadalnej.
Zupa ziemniaczana z pieczarkami
Bardzo lubię zupy, najbardziej chyba wszelkie kartoflanki, a do tej właśnie kategorii należy dzisiejsza zupa ziemniaczana z pieczarkami. Pamiętasz może śląską zupę z kurkami, taką pięknie, zachęcająco słoneczną? Ta dzisiejsza jest trochę podobna, choć niezbyt urodziwa, nie bardzo fotogeniczna, ale za to pyszna, aromatyczna i rozgrzewająca. No bo widać przecież, co dzieje się za oknami - słoneczna wiosna ustąpiła na chwilę miejsca śnieżnej i wietrznej zimie. To stan przemijający, kwiecień - plecień, co przeplata trochę zimy, trochę lata. To zdarza się co roku, każdej wiosny. Pani Zima nie chce odpuścić... No i właśnie podczas takich nieprzyjemnych, chłodnych dni bardzo pożądana jest rozgrzewająca zupa. Każda gorąca zupa byłaby dobra, zupa ziemniaczana z pieczarkami nie jest gorsza ani lepsza od innych. A dziś mój wybór padł właśnie na nią.
Kotleciki jajeczne na Wielkanoc
Odwiedzający nas Czytelnicy liczą może na jakieś wielkanocne przepisy, więc specjalnie dla nich zamieszczam recepturę na kotleciki jajeczne. Nie muszą być koniecznie wielkanocne, sprawdzą się w każdej porze roku, gdy dopadnie Cię kuchenny kryzys twórczy i totalny brak pomysłów. A że jajka jednoznacznie kojarzą się z wielkanocnymi świętami, stąd i moja propozycja.
Wspomnienie z warsztatów mydlarskich
Muszę tu, na blogu, zapisać moje wspomnienie z warsztatów mydlarskich w Zielonej Górze. Niedawno wspominałam, że takie warsztaty poprowadzę, a dziś zamieszczam kilka zdjęć i na gorąco zapisanych emocji. Cóż mogę Wam napisać od siebie? Same dobre rzeczy!









