Nużyca u psa, czyli jak zrobiłam lekarstwo dla Leosia
Nużyca u psa bywa niekiedy poważnym problemem. Nużeniec często powoduje swędzenie skóry (a więc i drapanie), podrażnienia, w końcu drobne i coraz większe ranki, nieprzyjemny zapach pieska. A przecież kochamy naszych pupili. Nie chcemy, by coś im doskwierało, nie chcemy, by nasze psy chorowały. Bo warto zdać sobie sprawę z tego, że nużyca jest nie tylko chorobą skóry, ale całego psiego organizmu. Co gorsza - może dotknąć psa, ale może także dopaść człowieka, warto więc wiedzieć, jak sobie poradzić z nużeńcem. Podany dziś sposób jest niekonwencjonalny, ale ponoć skuteczny. Na razie przygotowałam lekarstwo dla Leosia, uroczego mopsa, pieska mojej szwagierki. Sposób znalazłam na psim forum Dogomania. Preparat pomógł Atosowi, może więc pomoże także Leosiowi. Jestem dobrej myśli 🙂
Szarlotka mojej Mamy
Skoro jesień, to jabłka, a skoro jabłka - to szarlotka, a najlepiej - szarlotka mojej Mamy. A raczej jabłecznik mojej mamy, bo ona sama nigdy nie nazywała tego pysznego i prostego ciasta szarlotką. W czasach mojego dzieciństwa to był po prostu jabłecznik. Mama na szczęście często go piekła. Uwielbiałam to ciasto! A najbardziej wtedy, gdy było świeżutkie i ciepłe, przed chwilą wyjęte z piekarnika. Mama nie chciała się godzić na jedzenie tak świeżego ciasta. Ostrzegała, że brzuchy nas rozbolą. Na szczęście dziecięce brzuchy nigdy nie odmówiły współpracy, a ciepły jabłecznik szczęśliwie nigdy nam nie zaszkodził.
Mydło marchewkowe
Już dość dawno zrobiłam mydło marchewkowe - na bazie surowego, świeżo tłoczonego soku z marchwi. To jedno z moich ulubionych mydełek. Wspaniale pielęgnuje skórę - dzięki przyjaznemu składowi i zapewne również dzięki obecności beta-karotenu. Zawarta w mydle prowitamina A pochodzi głównie z marchewkowego soku, ale na jej obecność wpłynęło też użycie nierafinowanego oleju palmowego. Bo ten olej jest pomarańczowy, podobnie jak sok z marchwi.
Mydło dla niemowląt
Przedstawiam recepturę na idealne mydło dla niemowląt oraz małych i większych dzieci i osób o wrażliwej skórze. Ale - o dziwo! - chwalą je nawet całkiem dorośli faceci - jest ulubionym mydłem męża mojej przyjaciółki. A że mamy już początek listopada i czas zacząć przygotowywać mydlane prezenty gwiazdkowe - wzięłam się do pracy. Tym chętniej, że to mydło przeznaczone szczególnie dla niemowląt i atopików musi dojrzewać przynajmniej 6 tygodni. Po upływie tego czasu staje się bardzo delikatne i łagodne. Charakteryzuje się 8% przetłuszczeniem, nie powinno więc wysuszać skóry, pomoże jednak zagoić drobne ranki i niedoskonałości. Nie jest niczym aromatyzowane, pachnie po prostu dziecięcym mydłem. Białe i eleganckie, no wypas, mówię Ci!
Zupa ze świeżych pomidorów
Dziś zupa ze świeżych pomidorów, ostatnia już w tym sezonie. Ale tym razem to nie będzie zwykła pomidorówka z makaronem lub ryżem, tyle że ze świeżych pomidorów. O nie! Ostatnie już, smętnie wiszące na krzaczkach pomidory gruntowe zasługują na coś szczególnego! Tym bardziej, że podczas dni włoskich w Lidlu kupiłam świeże tortelloni z gorgonzolą i orzechami włoskimi. To one zainspirowały mnie do przygotowania sycącej, jesiennej pomidorówki, pełnej włoskich smaków.
Sos sriracha DIY
Zainspirowana przepisem znalezionym na blogu Ilony, zrobiłam we własnej kuchni sos sriracha. To znany tajski pikantny sos z ostrych papryczek i czosnku, wstępnie podfermentowanych. Ostry jak nie wiem co! Rzadko używam ostrych, palących przypraw. J. nie bardzo lubi, gdy używam chili, a zwłaszcza chili w formie gotowych sosów. Z radością za to używa pieprzu w sporych ilościach. Ale domowy sos sriracha to zupełnie inna bajka. Mam nadzieję, że uda mi się przekonać go do jego stosowania przynajmniej od czasu do czasu.
Szampon ziołowy
Pierwszy raz szampon ziołowy zrobiłam już parę lat temu, pod czujnym okiem Inez Herbiness. Ona nazwała go herbiszamponem, więc i ja początkowo przyjęłam tę nazwę, ale żeby nie popełniać tutaj plagiatu, swój szampon nazwałam po prostu ziołowym. Bo to jest szampon ziołowy, ale niekomercyjny, bez silikonów i SLS-ów, niepożądanych w codziennej pielęgnacji. Uwielbiam ten mój środek do mycia włosów, nie znam lepszego!
Szybka zupa z cukinii
Skoro szybka zupa z cukinii, to i szybki, krótki wpis. Bez zbędnych opowieści, bez wydziwiania. Taką zupę jadamy przez cały sezon cukinii obficie owocującej w ogrodzie. Bo z cukinią jest tak, że jak zasiejesz za mało - to krzaczki się męczą, słabo owocują, cukinie niejednokrotnie gniją już na krzaku. Ale jak tylko zasiejesz więcej - co i rusz masz wysyp mniejszych i większych owoców. Rozdajesz je wszystkim chętnym, na prawo i na lewo - rodzina, znajomi, sąsiedzi, przyjaciele, a nawet zupełnie obcy ludzie - na przykład przechodzący obok naszej bramy w celu odbycia spaceru po lesie. Obdarowujemy wszystkich chętnych. Warunek jest jeden - muszą być naprawdę chętni! Bo my nie bierzemy za nasze cukinie pieniędzy, ale są to warzywa zdrowe, ekologiczne, wyhodowane z miłością i kosztem sporego nakładu pracy - więc nie chcemy, by trafiły w ręce kogoś, kto ich nie doceni. I je zmarnuje, wyrzuci - bo brak mu pomysłu na przyrządzenie. O nie!
Czosnek pieczony w oliwie - długo pieczony!
Każdej jesieni, gdy tylko uda mi się kupić tytułowe warzywo w rozsądnej cenie, przygotowuję czosnek pieczony w oliwie, czyli konfitowany. Jest to tak smaczna przekąska i tak fantastyczny dodatek do pieczywa, a zwłaszcza grzanek, że już od lat nie potrafię się bez niego obejść. Na dodatek przygotowanie jest naprawdę bardzo łatwe. Zachęcam więc, zrób sobie pieczony czosnek, chociaż małą porcję na próbę. Gwarantuję, że przepadniesz!
Mikstura zdrowotna i dressing w jednym
Taka mikstura zdrowotna już dawno pojawiła się na blogu Agnieszki Maciąg, ja trafiłam na ten przepis całkiem niedawno. I zainspirował mnie od razu. Po pierwsze - wszystkie składniki są obecne w domu, więc mogę natychmiast zrobić sobie taki rarytas. Po drugie - mam głębokie przekonanie graniczące z pewnością, że wszystkie użyte w miksturze składniki są bardzo, bardzo zdrowe. A gdy wyobraziłam sobie smak, czym prędzej postanowiłam miksturę przygotować.









