Baba drożdżowa na Wielkanoc
W naszym domu baba drożdżowa jest nieodzownym składnikiem wielkanocnego stołu. Najlepiej oblana lukrem cytrynowym, alternatywnie - suto obsypana cukrem pudrem (choć lukier lepszy, bo skuteczniej zapobiega wysychaniu ciasta). Czasem zastępowana pyszną chałką (na przykład taką - klik) - w każdym razie słodkie ciasto drożdżowe zawsze jest obecne na świątecznym stole. Może zabraknąć mazurka i sernika, jak podczas tegorocznej "pandemicznej" Wielkanocy 2020, ale drożdżowa słodkość musi być i basta. Przepis pochodzi z moich archiwalnych wycinków prasowych. Jest to wielkanocna baba drożdżowa z Hortexu - czy ktoś jeszcze dziś pamięta, że Hortex prowadził dawniej koktajl-bary i cukiernie?
Wielkanoc 2020 i prosta sałatka jajeczna
Jest Wielkanoc 2020 i miałam nadzieję pokazać na blogu jakiś naprawdę fajny przepis świąteczny. Na sernik, pasztet grochowy z chrzanem, mazurek kajmakowy - bo one wszystkie mają szansę pojawić się na naszym wielkanocnym stole. I jeszcze prawdziwa, tradycyjna baba drożdżowa - bez niej w ogóle nie wyobrażam sobie tych wiosennych świąt! Ale pragnienia sobie, a życie sobie. Mieliśmy w sklepie dużo pracy - pięknie dziękujemy wszystkim Klientom - więc na pisanie na blogu zabrakło już czasu. To nic, wszak co się odwlecze, to nie uciecze - te dania opiszę i opublikuję później. One nie zginą, a na pewno przydadzą się w przyszłym roku i na wiele kolejnych świątecznych okoliczności.
Bezalkoholowy preparat do dezynfekcji
Dziś przedstawię kilka propozycji na preparat do dezynfekcji bez alkoholu, za to na bazie olejków eterycznych. Bo choć w czasie epidemii przy odkażaniu dłoni najlepiej sprawdzają się preparaty alkoholowe (wiele z nich opisałam tutaj), to jednak nie każdy może je stosować. Komu nie służy alkoholowy środek odkażający? Na przykład osobom z otarciem, uszkodzeniem naskórka, podrażnieniem, pokrzywką i zwłaszcza, gdy doskwiera Ci atopowe zapalenie skóry. Wszelkie drobne ranki powodują wielki dyskomfort, jeśli zalejesz ręce alkoholem. Brrrr!
Koronawirus - odkażanie i zabezpieczanie domowymi sposobami
Koronawirus w ostatnim czasie zawładnął myślami i działaniami niemal każdego. A nawet jeśli nie zawładnął - to przynajmniej jakoś znacząco wpłynął na życie. Puste półki w sklepach, obawa przed spotkaniami z ludźmi, odwołane imprezy, koncerty, przedstawienia. Na lodzie zostają kosmetyczki, fryzjerki, masażystki (a także panowie wykonujący te zawody). Są kłopoty z wizytą u dentysty. Zamknięte lokale gastronomiczne - pizzę można zamówić tylko do domu, w barze nie posiedzisz! Właściwie zawieszona jest kampania wyborcza. Kwarantanna - pół biedy, jeśli to dobrowolne odcięcie się od świata, dla własnej ochrony. Jednak samopoczucie pogarsza się znacznie, jeśli kwarantanna jest zarządzona z urzędu, przymusowa. Takiego odosobnienia trzeba przestrzegać bardzo szczegółowo, a to zawsze obciąża psychikę. W dodatku wiosna nadchodzi wielkimi krokami, wszystko pachnie, kwitnie i śpiewa - jak tu usiedzieć spokojnie w domu??? A jednak trzeba...
Aloo gobi - sposób na kalafiora i ziemniaki
Aloo gobi (alu gobi) to indyjska propozycja zagospodarowania kalafiora i ziemniaków, aromatyczna i pyszna. I - w sumie - bardzo łatwa do przygotowania! Gdy kupujesz kalafiora, to przeważnie gotujesz go w wodzie lub na parze i podajesz z podsmażoną na masełku bułką tartą do drugiego dania plus ziemniaczki i jajko sadzone? Mniam! Albo gotujesz zupę, tradycyjną jarzynową lub dla odmiany wykwintny krem z białych warzyw? Mniam! Jednak egzotyczne aloo gobi to nie mniejsza smakowitość, więc ugotuj sobie tę potrawę dla odmiany. Jeśli lubisz aromatyczne przyprawy, alu gobi na pewno będzie Ci smakować!
Meksykański lunch z czarną fasolą
Tym razem zapraszam na nieco egzotyczny dla naszych kubków smakowych meksykański lunch. Jest pyszny - to chyba oczywiste - ale i łatwy do zrobienia, a w dodatku stanowi pełnowartościowy posiłek. Odpowiedni dla osób unikających glutenu i wegetarian, a jeśli "zwykły" majonez zastąpisz wegańskim i nie dodasz do potrawy jajka - będzie to propozycja idealna dla każdego weganina. Ładnie wygląda rozłożony na dużym talerzu, ale nadaje się też idealnie do lunch-boxu.
Trądzik nie tylko młodzieńczy
Dziś na tapet biorę trądzik, z którym sama bezskutecznie borykałam się przez wiele, wiele lat. Nie przynosiły poprawy wizyty u dermatologów i kosmetyczek. Nie będę Ci pokazywać mojego pryszczatego, młodzieńczego oblicza, bo naprawdę nie ma czym się chwalić. Boszzz, jakie ja wtedy miałam kompleksy, masakra!!! Piękną cerę miałam w ciąży, niestety - jak i ciąża - był to stan przemijający. Nie pomagało dosłownie nic - ani z zewnątrz (jakieś tam toniki, spirytusy salicylowe, mazidła, kremy apteczne itp.), ani od środka. Bo nawet, gdy unikałam serów pleśniowych, czekolady, orzechów, nabiału, ostrych przypraw i rozmaitych innych produktów posądzanych o zaostrzanie trądziku młodzieńczego i nie tylko młodzieńczego - nie zauważałam właściwie żadnej poprawy. Na szczęście od wielu lat już nie muszę zmagać się z tym problemem, choć w zamian otrzymałam nadwagę i zmarszczki, ale cóż - takie jest życie 😀
Syrop sosnowy na kaszel DIY
Dziś pokażę Ci najprostszy syrop sosnowy, bardzo łatwy do zrobienia przez każdego, nawet początkującego miłośnika ziół. A właściwie dwa syropy, bo walka z kaszlem w wielu domach nie ustaje! Gdy nieodwracalnie skończył się Twój zapas zrobionego wiosną syropu z młodych pędów sosny (klik), warto skorzystać z igliwia, które jest dostępne przez cały rok, a w zimnej porze roku - szczególnie wartościowe. Domowe lekarstwo można łatwo zrobić z wielu ziół, które odznaczają się wysoką skutecznością w walce z kaszlem. A ponieważ sezon przeziębieniowy trwa nieustannie od wczesnej jesieni do później wiosny, sięgnij po zioła, które szczególnie łatwo pozyskasz zimą. Dziś główne skrzypce gra sosna, a dokładniej - sosnowe igliwie.
Zbiteń - korzenny napój miodowy
Zbiteń, czyli tradycyjny rosyjski napój na bazie miodu i korzennych przypraw, zainteresował mnie już rok temu, ale jakoś nie było okazji, by go przygotować i opisać. Zima nie była mroźna, nie męczyły nas jakieś wielkie infekcje - więc zapomniałam o zbiteniu (zbitniu?). W tym roku jest inaczej. Mrozu i śniegu wprawdzie nadal brak i daleko nam do syberyjskich chłodów, ale po Nowym Roku dopadły nas jakieś wirusy i drobne przeziębieniowe dolegliwości. A że lubię testować różności - przyszedł czas na zbiteń. Mamy zapas porządnego miodu, mamy przyprawy korzenne - więc próbujemy!
Krem różany z olejem arganowym
W pierwsze święto Bożego Narodzenia (!) przygotowałam lekki krem różany z olejem arganowym. Jak to - w święto - zapytasz może? Ano tak to - obiecałam komuś, że zrobię krem na prezent gwiazdkowy i po prostu nie zdążyłam przygotować go wcześniej. A że obiecałam - to musiałam zakasać rękawy w świąteczne przedpołudnie i wziąć się do roboty! Na szczęście wszystkie składniki zawsze mam pod ręką (taki mały bonus płynący z faktu prowadzenia sklepu internetowego). Samo przygotowanie kosmetyku jest łatwe, przyjemne i zajęło najwyżej 20 minut, więc wiele z tego święta mi nie ubyło. Za to atmosfera rodzinnego przyjęcia, w którym wzięłam udział tego samego dnia - wspaniała i niezapomniana. Bawiłam się świetnie, dziękuję Gospodarzom!









