Na andrzejkowy wieczór postanowiłam po raz pierwszy w życiu przygotować steki z kalafiora. A był to wynik omyłkowych zakupów! Ale jak to, dlaczego zakupy okazały się omyłkowe? Kontynuuj czytanie
Steki z kalafiora z sosem tahini


Na andrzejkowy wieczór postanowiłam po raz pierwszy w życiu przygotować steki z kalafiora. A był to wynik omyłkowych zakupów! Ale jak to, dlaczego zakupy okazały się omyłkowe? Kontynuuj czytanie

Bardzo smaczna kaukaska sałatka z pieczarek, którą przygotowałam znów z inspiracji pewnym filmem z Azerbejdżanu. Link do filmu znajdziesz na końcu, jak zwykle. Sałatka okazała się bardzo lekka, kolorowa i smaczna. Użyłam w niej pestek granatu, ale zamiast niego można użyć czerwonych porzeczek albo malin. Tu będą doskonale pasować te nasze rodzime, polskie owoce. Kontynuuj czytanie

Jest karnawał i miałam ochotę na drinka Tequila sunrise, do przygotowania którego jest potrzebna grenadyna (grenadina), czyli syrop z granatów. Ale - jak już wielokrotnie wspominałam - mieszkam na wsi, w której wcale nie ma sklepu, a w pobliskim miasteczku syrop z granatów jest chyba produktem zupełnie nieznanym. No, może nawet ktoś tam słyszał o grenadynie, ale w sklepach jej nie uświadczysz. Ani w lokalnych sklepikach (czemu się nie dziwię), ani w ogólnokrajowych dyskontach. No nie ma i już. Ale na szczęście są granaty! Co więc robi pomysłowy smakosz, by napić się ulubionego koktajlu? To przecież oczywiste - kupuje granaty i samodzielnie przygotowuje domowy syrop grenadyna. I jak już ma syrop z granatów - komponuje drinka i cieszy się urokami karnawału czy tam innego radosnego czasu. Nie masz syropu z granatów? To do roboty! Kontynuuj czytanie

Tytułowe owoce fermentowane w miodzie postanowiłam zrobić, gdy tylko znajomy pokazał ten sposób na fb. Krzysztof i jego żona, Iwona, robią i opisują tak niesamowite rzeczy, że dostaję zadyszki, chcąc za nimi nadążyć. Już wiem, że nie da się zrobić tego wszystkiego, co Krzysiek proponuje. Mieszkamy tylko we dwoje, więc kto by to wszystko miał zjeść? No i lubię realizować również własne pomysły i dzielić się nimi z moimi Czytelnikami, więc z propozycji Krzysztofa wybieram tylko prawdziwe perełki. Tym razem zrobiłam właśnie owoce fermentowane w miodzie, bo czy mogłam nie nastawić fermentu, który chwilę po zrobieniu wygląda tak? Zdjęcie robiłam pod wieczór, ciemnawo już było, więc kolory wyszły dość blado, ale uwierz mi - słój z zawartością w naturze wygląda znacznie piękniej! Kontynuuj czytanie