Domowy tonik (tonic DIY)

domowy tonik

Zgodnie z niedawną zapowiedzią przygotowałam domowy tonik, czyli tonic do drinków i letnich lemoniad. Rzadko używam toniku, bo i rzadko pijemy gin z tonikiem, ale pokazany niedawno lekki drink na bazie wermutu skłonił mnie do przygotowania własnego słodko-gorzkiego napoju. Jest to właściwie koncentrat przeznaczony do rozcieńczania, ale wystarczy dodać gazowaną wodę i już mamy prawdziwą "tonic water". Kontynuuj czytanie →

Koktajl z pokrzywy - cztery smaczne przepisy

cztery koktajle z pokrzywą

Wiosną wiele osób pyta mnie o to, czy można łatwo zrobić koktajl z pokrzywy. Bo pisałam sporo o soku i o innych zastosowaniach pokrzywy, ale miksowana na gładki koktajl pokrzywowa dobroć jakoś niezbyt wyraźnie uwidoczniona jest na blogu. Owszem, wspominałam o dodaniu pokrzyw do zielonego koktajlu, ale tam spirulina była gwiazdą, a nie pokrzywa. A tymczasem królowa maja zasługuje na większy szacunek, na poważniejszą uwagę. Na całkiem poważne traktowanie! Postanowiłam więc przybliżyć Ci niektóre moje pomysły na koktajl z pokrzywy. Mam nadzieję, że zainspirują Cię do poszukiwania własnego ulubionego smaku. Bo warto robić pyszne napoje ze świeżej pokrzywy. A nawet nie tylko z pokrzywy, z innych chwastów również 🙂 Kontynuuj czytanie →

Rudy koktajl z marchewką i grejpfrutem

rudy koktajl

Wiosna, wiosna, proszę Państwa, a ja serwuję dziś rudy koktajl. Rudy jak jesienne liście, jak kita wiewiórki, jak letnie futerko lisa. Tak, rudy, a nie zielony jak wiosenne listki. Zielenią przywoływałam wiosnę przed tygodniem, a wczoraj sprawdzałam, czy się udało. Tak, udało się, wiosna przybyła nieodwołalnie, mogłam więc dziś przyrządzić napój niekoniecznie zielony. Tak więc powstał w mojej kuchni przepyszny i bardzo zdrowy, a przy tym niskokaloryczny rudy koktajl z marchewką i grejpfrutem. Może nawet odchudzający? Oto on. Kontynuuj czytanie →

Owoce fermentowane w miodzie

owoce fermentowane w miodzie

Tytułowe owoce fermentowane w miodzie postanowiłam zrobić, gdy tylko znajomy pokazał ten sposób na fb. Krzysztof i jego żona, Iwona, robią i opisują tak niesamowite rzeczy, że dostaję zadyszki, chcąc za nimi nadążyć. Już wiem, że nie da się zrobić tego wszystkiego, co Krzysiek proponuje. Mieszkamy tylko we dwoje, więc kto by to wszystko miał zjeść? No i lubię realizować również własne pomysły i dzielić się  nimi z moimi Czytelnikami, więc z propozycji Krzysztofa wybieram tylko prawdziwe perełki. Tym razem zrobiłam właśnie owoce fermentowane w miodzie, bo czy mogłam nie nastawić fermentu, który chwilę po zrobieniu wygląda tak? Zdjęcie robiłam pod wieczór, ciemnawo już było, więc kolory wyszły dość blado, ale uwierz mi - słój z zawartością w naturze wygląda znacznie piękniej! Kontynuuj czytanie →