Pieczone ziemniaczki

Uwielbiam pieczone ziemniaczki, zwłaszcza ziemniaki młode. Jako rodowita Wielkopolanka, czyli klasyczna poznańska pyra, lubię i jadam ziemniaki pod każdą postacią. Wszelkie kluchy i kluski (śląskie też - klik), kopytka, knedle, placki, zapiekanki, pierogi, zupy i farsze jadam w rozmaitych wariantach. Ale chyba najbardziej lubię ziemniaki w czystej formie - młody ziemniak z masłem i koperkiem, popity kefirem lub maślanką, to danie najprostsze z prostych, a równocześnie poezja smaku! Kontynuuj czytanie →

Skórki arbuza kiszone

skórki arbuza kiszone

Skórki arbuza zawsze pozostają jako odpad po przygotowaniu różnych napojów, sałatek czy tak zwyczajnie, po rodzinnym jedzeniu arbuza. Są grube i wciąż dość atrakcyjne, choć mało słodkie i dlatego większość ludzi je wyrzuca. Ale przecież szkoda marnować takie dobro! Płacimy za nie, kupując arbuza na wagę... Można z tych skórek zrobić rodzaj słodkiej konfitury czy cykaty do keksa (o czym może napiszę innym razem) albo można je zakisić. Zupełnie tak samo, jak ogórki małosolne, w dodatku - z dość podobnym skutkiem. Bardzo ładnie wyglądają w słoiku takie zielonkawo-różowe skrawki. Kiszone skórki arbuza to jest świetny przykład kuchni "zero waste", czyli bez wyrzucania, bez resztek, bez śmieci. Uwaga, pestek też nie wyrzucaj, będzie o nich osobny wpis! Kontynuuj czytanie →

Syrop z zielonych orzechów włoskich i miodu

syrop z zielonych orzechów

W ubiegłym roku po raz pierwszy zrobiłam syrop z zielonych orzechów. A czas na zielone orzechy jest właśnie teraz, na przełomie czerwca i lipca. W tym roku powtórzę produkcję, czekam tylko na świeży miód. Przepis na ten syrop zamieściła na Facebooku moja znajoma, Beata Romanowska. Pochodzi on z jednej ze starych książek zielarskich, których Beatka ma pełną biblioteczkę, więc nie mogę tu podać źródła. Dla mnie źródłem jest Beata. Link do wpisu na Facebooku znajduje się na końcu artykułu, ale nie każdy będzie mógł go przeczytać, bo zamieszczony został w ramach prywatnej grupy. Na szczęście każdy może do niej dołączyć, nazywa się ZIOŁOWE SŁOIKI. Kontynuuj czytanie →

Placki z kwiatem bzu - wegańskie!

placki z kwiatem bzu

Dziś tylko króciutki przepis na wegańskie placki z kwiatem bzu. Bo to rodzaj przypomnienia, że teraz właśnie jest ten czas. Czas na wszelkie naleśniki, racuszki i placki z kwiatem bzu. Spiesz się z ich przygotowaniem, bo już za tydzień pewnie nie będzie białych kwiatów czarnego bzu. Bo to teraz jest ten gorący czas zbiorów. I tak mamy szczęście, że czarny bez rozkwita stopniowo, że w miejscach cienistych zakwita nieco później. Dzięki temu czas zbiorów się wydłuża, a nie jak z akacją (grochodrzewem) - pewnego dnia zakwita, szast-prast i po kwiatach. I przez to nie zawsze zdążę ze zbiorami surowca na akacjowe smakołyki (klik). W tym roku znów nie zdążyłam! Kontynuuj czytanie →

Herbatka na zimowe zmęczenie

herbatka na zimowe zmęczenie

Pod koniec lutego i z początkiem marca wielu osobom przyda się herbatka na zimowe zmęczenie. Bo ono dotyka wielu z nas, niezależnie od wieku i kondycji. Zimowe zmęczenie to skutek niższych temperatur, braku słońca, zmniejszonej dawki ruchu i diety dość ubogiej w witaminy i inne składniki odżywcze. Może dopaść każdego, niezależnie od indywidualnej dbałości o zdrowie. Ale czy można zaradzić tym niedogodnościom (bo to jeszcze nie jest choroba)? Według Jean-François Astier - tak, jak najbardziej. Pomocna będzie herbatka na zimowe zmęczenie przygotowana z podziemnych części niektórych ziół. Pewnie trudno będzie Ci znaleźć je w najbliższej okolicy, ale w aptekach, zielarniach lub przez Internet wszystko da się kupić, także suszone zioła. Kontynuuj czytanie →