Grzyby kiszone na dwa sposoby

grzyby kiszone

Kiedy niedawno nasz kosz wypełnił się maślakami, ucieszyłam się najbardziej z tego, że nareszcie będę mogła zrobić grzyby kiszone. No bo jak już kiszę wszystko, co się da, zapragnęłam także kiszonki grzybowej. Pamiętasz może, jak przed tygodniem narzekałam, że po niedzielnym grzybobraniu znów tylko wysuszę i zamarynuję grzyby? A czy to ktoś widział, żeby załamywać ręce nad koszem pełnym grzybów?! Obiecywałam sobie przełożenie kiszonkowego eksperymentu na przyszły rok, tymczasem stało się inaczej. W środę wybraliśmy się do pobliskiego lasu, a tam na polanie zebraliśmy pełen kosz maślaków. Hurra, będę mogła je zakisić! Na szczęście maślaki nie najlepiej nadają się do suszenia, więc oprócz duszonych świeżych grzybów i marynaty z małych kapeluszy powstało jeszcze coś innego. Kontynuuj czytanie →

Placek niebo - bardzo jesienne ciasto

placek niebo

J. miał w ubiegłym tygodniu urodziny, a ja z tej okazji upiekłam placek niebo. To ciasto jest wspaniałe, bo stanowi kwintesencję jesiennych smaków, do których należą włoskie orzechy oraz jabłka. Czy bowiem jest coś, co bardziej kojarzy się z jesienią, niż złote i czerwone liście, a kulinarnie - orzechy i jabłka? No, może jeszcze grzyby i dynie 🙂 Przepis znalazłam bardzo, bardzo dawno temu w jakiejś kolorowej gazecie. Nie wiem, w jakiej, bo w moim zeszycie z przepisami jest tylko wycinek. A poza tym recepturę wielokrotnie zmodyfikowałam (co można rozpoznać po licznych skreśleniach, które dotyczą zwłaszcza ilości dodanego cukru - jego dodatek zmniejszałam stopniowo wraz z upływem lat, a i tak ciasto jest bardzo słodkie), więc teraz mój placek niebo jest już daleki od pierwowzoru. Stał się moim własnym przepisem! Kontynuuj czytanie →

Fasolówka Ojców Bonifratrów

fasolówka ojców bonifratrów

Tytułowa fasolówka pojawiła się w mojej diecie - obok innych ważnych zaleceń - w latach 90-tych, gdy z problemem silnych migren trafiłam do Poradni Ziołoleczniczej Ojców Bonifratrów w Łodzi. Nie wiem, jak ten ośrodek zorganizowany jest dzisiaj, ze zdjęć wnioskuję, że to bardzo nowoczesne centrum diagnostyczne i lecznicze. Z mojej wizyty pamiętam skromną przychodnię, gdzie w jednym z gabinetów zostałam przyjęta przez odzianego w habit członka lekarskiego zakonu Bonifratrów. Przeprowadził ze mną długą rozmowę, obejrzał mnie i wypisał zalecenia. Kontynuuj czytanie →

Masło jabłkowe

masło jabłkowe

Na pewno wiesz już, że jesienią różnymi metodami przetwarzam jabłka z naszych przedwojennych jabłoni, a jednym z ciekawszych sposobów jest masło jabłkowe. Przepis znów znalazłam u Margot, która prowadzi pysznego bloga Kuchnia Alicji. Bo tak to już jest, że jeśli Ala zamieszcza przepis na jakąś potrawę, to na pewno warto ją zrobić. Mając tej jesieni dostatek antonówek - najlepszych do tego typu przetworów - przystąpiłam do wykonania. I oto przed nami pojawia się masło jabłkowe. Kontynuuj czytanie →