Nafta czeremchowa

nafta czeremchowa

Źródła donoszą, że nafta czeremchowa jest środkiem bardzo skutecznym w pielęgnacji skóry z rozmaitymi problemami. Skorzystałam więc z pięknej pogody, aby zdobyć trochę odpowiedniego surowca. Może to być kora, gałązki lub same kwiaty czeremchy zwyczajnej (Prunus padus L.), która wciąż obficie kwitnie, roztaczając wokół intensywny zapach. Wiele osób nie toleruje tego aromatu, narzekając wręcz, że czeremcha śmierdzi (!), ale ja uwielbiam pachnące kwiaty czeremchy. Są piękne, koronkowe, delikatne, a jednak tkwi w nich wielka moc i ukryta siła. Kontynuuj czytanie →

Puszyste masło do ciała

puszyste masło do ciała

Moja przyjaciółka niebawem będzie obchodzić imieniny, zrobiłam więc dla niej puszyste masło do ciała. Myślę, że jej się spodoba, bo lubi rozmaite smarowidła kosmetyczne. Już kiedyś przygotowałam dla niej balsam shea, podobny do tego, który kupuje się na wagę w pewnej sieciowej mydlarni. Przepis oczywiście podałam na blogu, znajdziesz go tutaj (klik). A dziś dla odmiany przygotowuję bardziej puszysty balsam, w dodatku złożony z kilku różnych maseł i olejów. Część dam przyjaciółce na imieniny, a część młodej kobiecie w ciąży, do pielęgnacji ciała, a zwłaszcza brzucha. Bo zawsze łatwiej przygotowuje się kosmetyki w nieco większej ilości. Łatwiej się miksuje i łatwiej niweluje ewentualne błędy, a przynajmniej u mnie tak to działa. Niewielką porcję balsamu zostawiam też sobie do testowania, żeby nie było tak jak w przysłowiu, w którym szewc w podartych butach chodzi. Ja wprawdzie nie bardzo lubię się balsamować, ale w celach doświadczalnych mogę się poświęcić 🙂 Kontynuuj czytanie →

Sosnowy płyn do kąpieli z magnezem

sosnowy płyn do kąpieli

Zima to jest najlepszy czas na zbieranie igliwia sosny, z którego przygotujesz sosnowy płyn do kąpieli, chociaż tak naprawdę można je zbierać przez cały rok. Jednak to właśnie z końcem grudnia i początkiem stycznia, a później przez całą zimę, w koszykach zielarzy pojawia się sosna. A ściślej mówiąc – żywica, zielone igliwie, gałązki i pączki sosny, w tej zimnej porze roku bogate źródło witaminy C i cudownie pachnących olejków eterycznych. W sam raz do inhalacji, ale nie tylko! Igły i gałązki sosny, a także innych drzew iglastych (jodła, świerk, daglezja, jałowiec) doskonale nadają się do przygotowywania odprężających i regenerujących kąpieli. I my dziś taką kąpiel zrobimy. I choć opis wydaje się dość długi i pełen uwag technicznych, to jest bardzo prosta receptura. Jeśli nie chcesz zgłębiać wszystkich technicznych szczegółów - przejdź od razu do rozdziału pod tytułem "Sosnowy płyn do kąpieli - skład".

Kontynuuj czytanie →

Ocet z nasturcji

ocet z nasturcji

Ciepły październik sprawił, że nasze nasturcje wprost wybuchły mnogością kwiatów, więc postanowiłam nastawić ocet z nasturcji. Kwiatów i liści przez całe lato używałam do sałatek i ozdabiania potraw, ale nasturcja ma nie tylko walory ozdobne. Jest też cennym, zdrowym ziółkiem z ogrodu, o którym więcej poczytasz w dalszej części artykułu. Ja tymczasem zebrałam większość kwiatów i trochę liści, bo na noc zapowiadano przymrozek, a ja nie chciałam stracić tych nasturcjowych cudowności. Na koniec okazało się, że październikowy przymrozek - na szczęście - nie przybył i wciąż możemy cieszyć się na nowo rozwijającymi się kwiatami nasturcji. Ale przecież to, co zerwałam w chwili zagrożenia przymrozkiem, nie powinno się zmarnować. Więc nastawiłam ocet z nasturcji i jabłkowych obierek. Kontynuuj czytanie →

Kule kąpielowe na drobne upominki

kule kąpielowe

Kule kąpielowe to jest bardzo fajny pomysł na drobne upominki. Takie na gwiazdkę, od zajączka, z okazji ślubu, na urodziny albo bez specjalnej okazji. Od czasu moich wczesnych doświadczeń z nieudanymi kulami (pisałam o  nich tutaj) poczyniłam niejakie postępy w ich tworzeniu. I choć rzadko je robię dla siebie, bo nad kąpiel w wannie przedkładam prysznic, to uważam, że proste kule kąpielowe zrobią nawet dzieci. Oczywiście - to dorośli muszą przygotować dobrze skomponowaną mieszankę składników. Ale barwienie, dosypywanie kwiatków oraz formowanie kul z powodzeniem można powierzyć dzieciom. A ja muszę przyznać, że nadal nie jestem artystką, jeśli chodzi o kule kąpielowe 😀 Kontynuuj czytanie →