Gęsty żel do zmywania

gęsty żel do zmywania

Dziś testuję gęsty żel do zmywania, odpowiedni też jako płyn do prania. To jest zupełnie inny płyn niż ten, który tu kiedyś opisywałam. Wzorowany na przepisie i sposobie, który pokazała moja znajoma i blogowa koleżanka (opublikowała go tutaj). Mila nazywa go żelem do garów. A że jest doświadczoną specjalistką mydlaną i kosmetyczną, to zapewne zrozumiesz, że musiałam wypróbować gęsty żel do zmywania według jej pomysłu, prawda? Ale by wypróbować skuteczność w myciu patelni i garów, najpierw trzeba to mydło na żel wykonać. Wykonuję więc. A wykonanie jest banalnie proste! Ale uwaga - na tym etapie nic jeszcze nie mogę napisać o skuteczności preparatu, bo nie umyłam nim żadnej tłustej patelni. Na razie robię własne mydło potasowe przeznaczone na ten żel i rozpuszczam je z grubsza według instrukcji. Kontynuuj czytanie →

Żel do prania z mydła potasowego

żel do prania

Już od dawna chciałam zrobić sobie żel do prania, którym mogłabym zastąpić dość rzadki moim zdaniem płyn. Chociaż ten płyn sprawdza się całkiem nieźle! Pierze dobrze jak zawsze i właściwie nie mam mu nic do zarzucenia. Tylko ta gęstość, a raczej "rzadkość"... Bo ja jednak wolę gęstą, żelową konsystencję. To pewnie moje widzimisię, ale ono chyba nikomu nie powinno przeszkadzać. Więc postanowiłam opracować satysfakcjonującą recepturę na żel piorący. Kontynuuj czytanie →

Gospodarcze mydło potasowe rzepakowo-kokosowe

gospodarcze mydło potasowe

Przedstawiam dziś gospodarcze mydło potasowe, bardzo uniwersalne, odpowiednie do wszelkich zastosowań. Dotychczas pokazywałam na blogu tylko mydła jednorodne, czyli zrobione z jednego rodzaju tłuszczu. Kokosowe tutaj, rzepakowe tutaj, a lniane tutaj (a tutaj - lniane z przetłuszczeniem 10%). Ale przecież mydło jednoskładnikowe, czy może raczej "jednotłuszczowe" to nie jest jedyna możliwa opcja! Mydła mieszane są świetne i jak najbardziej użyteczne. Kontynuuj czytanie →

Koronawirus - odkażanie i zabezpieczanie domowymi sposobami

koronawirus

Koronawirus w ostatnim czasie zawładnął myślami i działaniami niemal każdego. A nawet jeśli nie zawładnął - to przynajmniej jakoś znacząco wpłynął na życie. Puste półki w sklepach, obawa przed spotkaniami z ludźmi, odwołane imprezy, koncerty, przedstawienia. Na lodzie zostają kosmetyczki, fryzjerki, masażystki (a także panowie wykonujący te zawody). Są kłopoty z wizytą u dentysty. Zamknięte lokale gastronomiczne - pizzę można zamówić tylko do domu, w barze nie posiedzisz! Właściwie zawieszona jest kampania wyborcza. Kwarantanna - pół biedy, jeśli to dobrowolne odcięcie się od świata, dla własnej ochrony. Jednak samopoczucie pogarsza się znacznie, jeśli kwarantanna jest zarządzona z urzędu, przymusowa. Takiego odosobnienia trzeba przestrzegać bardzo szczegółowo, a to zawsze obciąża psychikę. W dodatku wiosna nadchodzi wielkimi krokami, wszystko pachnie, kwitnie i śpiewa - jak tu usiedzieć spokojnie w domu??? A jednak trzeba... Kontynuuj czytanie →

Żmijowiec na ocet i inne wyciągi zdrowotne

żmijowiec i inne lipcowe zioła

Parę dni temu udało mi się zebrać kilka ziół, między innymi żmijowiec. A konkretnie - kwitnące ziele żmijowca. Ach, jakaż to piękna roślina! Bardzo lubię ten czas, gdy żmijowiec strzela w górę i zaczyna błękitnieć na poboczach dróg i nasypach kolejowych. Na szczęście nie tylko tam, bo w tych miejscach nie powinniśmy go zbierać. Szukaj ustronnego miejsca, polnej drogi, suchej łąki w lesie - tam też powinien rosnąć żmijowiec. Szukaj do skutku, ale nie zbieraj ziela przy ruchliwej szosie, choć tam rośnie najobficiej. Ja też musiałam trochę pojeździć, obserwując okolicę. Wreszcie znalazłam ustronne miejsce, w którym zebrałam kwitnące ziele. I teraz działam. Kontynuuj czytanie →