Dziś przedstawiam koktajl buraczkowo-jagodowy (buraczkowo-borówkowy). Powstał z dwóch powodów - bo po pierwsze mam jeszcze jagody w lodówce. A po drugie - gotowałam dahl z botwinką (przepis wkrótce opublikuję) i jeden niewielki buraczek postanowiłam "podebrać" zupie i przeznaczyć do koktajlu. Wkrótce wyszły na jaw jeszcze dwa powody, dla których warto zmiksować podane składniki. Pierwszym z nich jest przecudny kolor napoju, a drugim - jego pyszny smak. Więc miksuj i ciesz się zaletami tego smoothie!
Do blendera trafiły:
- mały ugotowany buraczek (mógł ważyć jakieś 30-35 g, jak to w pęczku botwinki)
- pół banana
- pół szklanki świeżych jagód, niemal prosto z lasu
- miarka odżywki białkowej (moja jest z serwatki, ale może być wegańska, np. z grochu, kiedyś taką używałam)
- ćwierć łyżeczki cytrynianu magnezu
- woda kokosowa prawie do pełna (można zastąpić zwykłą wodą)
Wystarczy pokroić, wrzucić do blendera i zmiksować. Już po chwili możesz popijać gotowy napój buraczkowo-jagodowy. Smacznego!
Jeśli masz jakieś pytania, przeczytaj najpierw ogólne uwagi dotyczące moich koktajli – tutaj.
