Naleśniki z boczniakami i kapustą

naleśniki z boczniakami i kapustą

Już od dawna chodziły za mną naleśniki z boczniakami i kapustą. Miałam na nie tak wielką ochotę, że przygotowałam naprawdę dużą porcję, a następnie większość zamroziłam. To będą obiady "na czarną godzinę", łatwe do odgrzania po rozmrożeniu. Naleśniki z farszem z boczniaków i kapusty można podać zaraz po usmażeniu i posmarowaniu gorącym nadzieniem po jego wcześniejszym podgrzaniu. Można też wszystkie naleśniki posmarować farszem, zwinąć w dowolny sposób i odsmażyć na patelni lub opiec w piekarniku. I wreszcie można zwinięte nadziane naleśniki panierować w jajku i bułce tartej, a następnie zrumienić z każdej strony na gorącym tłuszczu lub w piekarniku. Okazało się, że dla nas najsmaczniejsze są panierowane, a następnie obsmażone na oliwie, ale wypróbowałam też inne sposoby. Kontynuuj czytanie →

Kotlety "mielone" z kalafiora

Kotlety "mielone" z kalafiora

Kotlety "mielone" z kalafiora usmażyłam na obiad, gdy po przygotowaniu zupy Tom Kha została mi większa część tego warzywa. Bo początkowo kalafior był bardzo duży, największy, jakiego udało nam się wyhodować. Taki kalafior może obsłużyć kilka obiadów. Jako składnik tajskiej zupy wystarczył nam na dwa dni. A kotletów wyszło tak dużo, że dwie osoby miały aż trzy pyszne obiady! Oczywiście zmieniały się dodatki, żeby nie było nudno. Raz sałata w sosie śmietanowym i ziemniaczki z koperkiem, a następnie frytki i kiszona kapusta z burakami. Kolejnym razem był to ryż basmati podany z sosem pomidorowym w indyjskim stylu, bo akurat gotowałam dużą porcję do słoików na zimę. Tym sposobem kotlety mielone z kalafiora są pyszne nie tylko pierwszego dnia i wcale nie muszą się stać nudną potrawą. Nawet wtedy, gdy się je zjada przez kilka kolejnych dni. Kontynuuj czytanie →

Kotlety z okary

kotlety z okary

Podczas przygotowywania mleka sojowego obiecałam podać sposoby na zagospodarowanie pozostałości, a kotlety z okary są chyba najłatwiejszym z tych sposobów. Postaram się sukcesywnie wypróbować, przetestować i opisać inne pomysły na okarę, ale dziś przedstawiam kotlety. Moim zdaniem to jest najbardziej użyteczny ze znanych mi przepisów. Zróbmy więc kotlety z okary, która jest bardzo łatwa w obróbce i chętnie przyjmuje smak przypraw. Moje kotlety nie są wegańskie, ponieważ zawierają jajko, ale myślę, że z czasem i ten temat da się dopracować. Przygotowane przeze mnie kotlety z okary mają zwartą konsystencję, dzięki czemu nie rozpadają się na patelni. Równocześnie pozostają lekko wilgotne i dość pulchne, więc nie stają się wysuszone na wiór podczas smażenia. Kontynuuj czytanie →

Krokiety ziemniaczano-pieczarkowe

krokiety ziemniaczano-pieczarkowe

Pyszne i dekadenckie krokiety ziemniaczano-pieczarkowe podpatrzyłam u Tomasza Strzelczyka (link do przepisu znajdziesz na końcu wpisu). Tak się bowiem złożyło, że dość przypadkowo obejrzałam jego film na YouTube. A tam Tomek tak pięknie pokazuje, jak przyrządzić krokiety, a potem tak sugestywnie się nimi zachwyca, że przepadłam z kretesem. I po prostu musiałam spróbować tych krokietów, nie ma zmiłuj. Przy okazji - uważam, że danie jest doskonałe na wielkanocny obiad oraz na wszelkie inne świąteczne okazje. I ja właśnie przygotowałam je w okolicach Wielkanocy, tylko publikacja mocno się opóźniła, za co bardzo przepraszam 😀 Akurat miałam w domu pieczarki, a ziemniaki i resztę składników mam zawsze w spiżarni, więc postanowiłam spróbować. Przepis odrobinę zmodyfikowałam po swojemu i tak go podaję, ale jeśli chcesz, to oryginalne proporcje Tomka znajdziesz w linku do jego filmu. Kontynuuj czytanie →

Cukinia panierowana

cukinia panierowana

Cukinia panierowana to po prostu "kotlety schabowe z cukinii", czyli smaczne warzywo smażone w panierce. Każdy chyba wie, jak się panieruje i smaży kotlety schabowe i z cukinią jest podobnie, ale warto wiedzieć, że to warzywo wymaga dość specjalnego traktowania, jeśli ma być naprawdę smaczne. Nie wystarczy odrobina soli i pieprzu jak do schaboszczaka, bo cukinia jest bardzo delikatnym, a nawet trochę mdłym w smaku warzywem, więc wymaga dodania charakteru, "wyrazu". Panierowane kotlety z cukinii to było jedno z pierwszych dań, które w Polsce przygotowywało się z cukinii (tuż obok bigosu, który dziś bywa nazywany "leczo", choć węgierskim daniem w typie leczo na pewno nie jest). W czasach późnego PRL-u smażyli je chyba wszyscy. To była smaczna letnia alternatywa dla prawdziwych schabowych, które w dobie mięsa na kartki dość rzadko pojawiały się na naszych stołach. Ale jak sprawić, aby cukinia panierowana była naprawdę pyszna? Kontynuuj czytanie →