Gdy komponowałam przepis na koktajl pomidorowy z tofu, czerpałam inspirację z książek doktora Marka Bardadyna. Kiedyś napiszę kilka słów o doktorze, jego koncepcji odchudzania i o jego książkach, a dziś tylko podam przepis. Żeby było krótko i treściwie. I choć koktajl jest czerwony, podobnie, jak wszechobecne ostatnio truskawki, to jednak gwarantuje konieczną odmianę i urozmaicenie.
Do mojego blenderka trafiły:
- 50 g tofu (a dla jedzących ryby - tuńczyk w sosie własnym)*
- 1 łyżeczka zarodków pszennych (bezglutenowcy powinni pominąć)
- 1 łyżeczka siemienia lnianego
- ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę, bo cały kiepsko się miksuje
- 1 łyżeczka nieaktywnych płatków drożdżowych
- sok pomidorowy (u mnie - domowy przecier + odrobina wody) prawie do pełna
- opcjonalnie - szczypta soli do smaku
* Uwaga, w koktajlu najlepiej smakuje tofu marynowane, ale może być każde. A ja tym razem użyłam wędzonego tofu. Jeśli lubisz ryby, to zamiast tofu możesz użyć tuńczyka w sosie własnym (nie w oleju).
Koktajl pomidorowy z tofu wystarczy zmiksować i gotowe. Ma wytrawny smak, który mocno różni się od popularnych koktajli owocowych. To jest taka trochę zupa pomidorowa - krem z blendera. Bardzo mi ten smak odpowiada i cieszę się, że sobie przypomniałam o tym koktajlu. Miła odmiana, smacznego!
Jeśli masz jakieś pytania, przeczytaj najpierw ogólne uwagi dotyczące moich koktajli – tutaj.
