Krem z cukinii z mlekiem kokosowym
Krem z cukinii z mlekiem kokosowym to kolejna zupa z cukinii, którą opisuję na blogu. Lubię urozmaicenie! A wszystko po to, żeby cukinia nie stała się nudna, żebyśmy wciąż mieli na nią ochotę, bo jest. Po prostu jest w ogrodzie, w różnych odmianach, kolorach, wielkościach i w dodatku zupełnie za darmo. Uwielbiam cukinię za jej wszechstronność i niezwykłą elastyczność, ale gdybym wciąż przyrządzała ją tak samo, to szybko by się nam znudziła. No i dlatego dziś ugotowałam całkiem nową zupę. Z mlekiem kokosowym i przyprawami w stylu azjatyckim ta zupa-krem smakuje niezwykle świeżo i odrobinę egzotycznie. Warto spróbować!
Papryka faszerowana ryżem
Dziś papryka faszerowana ryżem z pieczarkami i paroma innymi dodatkami. Upiekłam ją w airfryerze, co w lecie jest naprawdę świetnym rozwiązaniem, bo kuchnia nie nagrzewa się od piekarnika. Ale i bez tego urządzenia da się tę paprykę zrobić, bo przecież wcześniej piekłam wszystkie takie potrawy w piekarniku. Bywało gorąco, ale dało się, ponieważ piekarnik służy właśnie do pieczenia, prawda?
Ogórki kiszone z cytryną
Wiele osób powie pewnie, że ogórki kiszone z cytryną to już dziwactwo. Że prawdziwe ogórki kiszone są tylko jedne - z czosnkiem, chrzanem, koprem i ewentualnie z jakimiś liśćmi dla dodania smaku i garbników. Mogą być liście dębu, wiśni, czarnej porzeczki, winorośli lub chrzanu i to jest w porządku, ale cytryna??? No, jeszcze sama cytryna może być kiszona, choć to nie jest typowy polski smak. Ale znamy go z podróży do Maroka albo może do Izraela i świetnie komponuje się z tamtejszymi daniami, choć trzeba się do tego pachnącego i jakby mydlanego aromatu przyzwyczaić. Ale ogórki kiszone z cytryną? Jak to, po co? A tymczasem to jest jeden z najbardziej popularnych sposobów kiszenia ogórków w Turcji. Sama jeszcze tam nie byłam, czego bardzo żałuję, ale mam nadzieję pojechać kiedyś do tego niezwykłego i pięknego kraju.
Clafoutis z wiśniami
Tym razem w airfryerze upiekłam clafoutis z wiśniami. Udał się doskonale, więc dzielę się przepisem, bo może się przydać nie tylko mnie. Uwielbiam takie proste i szybkie desery. Trzeba im poświęcić bardzo mało czasu i naprawdę minimum pracy, za to efekt osiąga się świetny. I to za każdym razem! A tym razem frytkownica beztłuszczowa dodatkowo ułatwiła mi pracę i pozwoliła cieszyć się klasycznym deserem bez udziału piekarnika i wytwarzanego przez niego gorąca. Latem to zawsze bardzo cieszy!
Ogórki warszawskie
W moim rodzinnym domu pod nazwą "ogórki warszawskie" kryły się znakomite, wspaniałe, najlepsze ogórki konserwowe. Zresztą ta nazwa chyba funkcjonowała w całej Wielkopolsce, bo wciąż się z nią spotykałam. "Warszawskie" były marynowane w occie, w odróżnieniu od zwyczajnych, kiszonych ogórków. Nikt nie mówił "ogórki konserwowe", takie coś można było co najwyżej kupić w sklepie społemowskim. Za to wszyscy znali i lubili ogórki warszawskie. Przepisy w poszczególnych domach różniły się drobiazgami. Ten dodawał więcej soli, inny więcej octu, a ów wolał nieco słodszą zalewę. Ale to były niuanse.
Warzywa marynowane po turecku - tursu
Sama nie wiem, czy bardziej są to warzywa marynowane, czy raczej kiszone. Bo wprawdzie przygotowuje się do mieszanki warzyw zalewę z dodatkiem octu winnego, ale później zostawia się słój w temperaturze pokojowej w celu dofermentowania i uzyskania pełnego bukietu smaków. Więc to takie trochę marynowane, a trochę kiszone warzywa. Nazywają się tursu i stanowią jeden z najważniejszych składników tureckiej kuchni. Warzywa marynowane, czyli tursu, podaje się w Turcji niemal do każdego posiłku. W niektórych rodzinach żaden posiłek nie jest uważany za kompletny bez miski takich warzyw na stole. Towarzyszą zarówno potrawom z mięsa pieczonego lub grillowanego, jak i pilawom oraz kanapkom. Zwyczajowo podaje się tursu do szklaneczki raki, araku lub ouzo.
Łazanki z cukinią
Kilka dni temu na obiad ugotowałam łazanki z cukinią, danie trochę podobne do łazanek z kapustą, które pokazałam tutaj. I okazały się tak smaczne, że od razu notuję przepis dla siebie i dla przyszłych pokoleń, dopóki pamiętam proporcje. Kapusty nie mamy w ogrodzie, za to cukinii jest każdego dnia prawdziwe zatrzęsienie, więc łazanki z cukinią wypadają nam bardzo tanio. Trzeba było tylko dokupić pieczarki i już mogłam przystąpić do realizacji pomysłu, który siedział w mojej głowie. Przygotowanie obiadu trwa zaledwie tyle, ile czasu potrzeba do ugotowania łazanek, jest to więc bardzo szybkie danie.
Cytrynowa babka z cukinią
Wspaniała, aromatyczna i wilgotna cytrynowa babka z cukinią powstała przy okazji przygotowań do kolejnego letniego pikniku. Codziennie przynoszę z ogrodu kilka lub kilkanaście młodych cukinii. Część rozdaję chętnym, a resztę staramy się zjadać na bieżąco i zamykać w słoikach na zimę. Wymyślam wciąż nowe zastosowania. Ciasta z cukinią jeszcze nigdy nie piekłam, więc tym razem postawiłam na ciasto. Nie lubię suchych ciast w typie babki, ale doświadczenie uczy, że wypieki z dodatkiem warzyw są przyjemnie wilgotne i na to właśnie liczyłam. Poza tym w plenerze babki sprawdzają się bardzo dobrze. Łatwo się je kroi, transportuje i zjada bez talerza i sztućców.
Sałatka jogurtowa z buraczków - meze po turecku
Dziś sałatka jogurtowa z buraczków, o której prawie zapomniałam. Ale na szczęście przeglądałam niedawno blog Emilii Temizkan w poszukiwaniu czegoś zupełnie innego i ponownie trafiłam na ten przepis. Naprawdę na szczęście! Blog Turcja od kuchni obserwuję od wielu lat i od czasu do czasu przyrządzam coś według przepisów Emilki. Jedną z przekąsek, którą kiedyś przygotowałam na wieczór turecki, była sałatka jogurtowa z buraczków. Wchodziła w skład kilku meze obecnych na stole imprezowym i bardzo wszystkim smakowała. Robię ją więc ponownie i przepisem dzielę się z moimi Czytelnikami. Przekąska jest pyszna, prosta, urodziwa i idealnie nadaje się na upały. Zapewne najbardziej przypadnie do gustu małym księżniczkom, a to za sprawą optymistycznego, różowego koloru. Dużym księżniczkom też się spodoba 🙂
Domowy tonik (tonic DIY)
Zgodnie z niedawną zapowiedzią przygotowałam domowy tonik, czyli tonic do drinków i letnich lemoniad. Rzadko używam toniku, bo i rzadko pijemy gin z tonikiem, ale pokazany niedawno lekki drink na bazie wermutu skłonił mnie do przygotowania własnego słodko-gorzkiego napoju. Jest to właściwie koncentrat przeznaczony do rozcieńczania, ale wystarczy dodać gazowaną wodę i już mamy prawdziwą "tonic water".









