Ocet z nawłoci

Ocet z nawłoci przygotowałam w ramach wspomagania nerek w czyszczeniu organizmu z różnych produktów przemiany materii. I jeszcze w ramach usuwania nadmiaru wody, co pozwala likwidować rozmaite obrzęki. Najpierw zerwałam kwitnące wierzchołki pędów nawłoci kanadyjskiej, które rosną tu i ówdzie w zakątkach ogrodu, a gdy okazało się, że mam za mało surowca, wybrałam się na dużo bogatsze stanowisko. Tam uzupełniłam zbiory, ścigając się z pszczołami w jesiennym słońcu, bo pszczoły bardzo lubią nawłoć, choć nie jest ona dla nich najlepszym pożytkiem. To my, ludzie, nauczyliśmy się lubić i cenić miód nawłociowy i pożądać go za wszelką cenę. Ale czy miód pozyskiwany z gatunku inwazyjnego, nieznanego w dawnych czasach, może być naprawdę i jednoznacznie dobry? To jest temat bardzo kontrowersyjny i złożony, nieodpowiedni na krótki wpis o przygotowaniu octu.

ocet z nawłoci

Nawłoć kanadyjska (i inne gatunki nawłoci) jako pożytek pszczeli

Może tylko wspomnę, dlaczego nawłoć kanadyjska nie jest tak jednoznacznie dobra dla pszczół. Jej kwiaty pięknie pachną i mają pociągający, słonecznie żółty kolor. Są dobrym źródłem pyłku, który - zmagazynowany w plastrach - bardzo się przydaje na przedwiośniu. Zwłaszcza w okolicach, w których jest mało wierzb i leszczyn, głównych wczesnowiosennych źródeł pyłku. Natomiast nektar i miód wytworzony z niego przez pszczoły jest rzadszy, bardziej "wodnisty" niż nasze tradycyjne miody z lokalnych roślin. Przez to zdarza się, że rozlany do słoików miód nawłociowy fermentuje, co jest z kolei kłopotliwe dla właściciela pasieki. No bo jak ten fakt wytłumaczyć klientom? To nie jest proste, zdarzają się posądzenia o fałszowanie miodu.

nawłoć

W wyniku tego niektórzy pszczelarze rezygnują z podbierania jesiennego miodu z nawłoci (co zresztą samo w sobie jest kłopotliwe ze względu na trudności z podkarmianiem zimowym rodzin pszczelich). Ale jeśli w okolicy rośnie dużo nawłoci, to nie da się zakazać owadom odwiedzania złotych łanów. I tu pojawia się kolejny problem - jeśli pszczelarz nie odbierze miodu, to istnieje ryzyko, że pszczoły zapełnią wszystkie plastry nakropem nawłociowym. W rezultacie królowa-matka nie znajdzie wolnego miejsca, aby czerwić. Może to spowodować bardzo groźne efekty, gdyż w ulu nie zostanie wychowane najbardziej odpowiednie wiekowo pokolenie pszczół zimujących, przez co rodzina może nie przetrwać zimy. Takie to dylematy pojawiają się w związku z wielkimi łanami nawłoci późnej i kanadyjskiej, które są w Polsce gatunkami obcymi i inwazyjnymi.

łany nawłocizapylacz

"Moja" nawłoć kanadyjska

Nie dość, że wypiera nasze rodzime gatunki, to jeszcze sprawia słodko-gorzką niespodziankę pszczołom i pszczelarzom. Dlatego bardzo się cieszę, że u nas rosną tylko nieliczne kępy, choć Klienci czasem pytają o miód nawłociowy. Nie, nie mamy go w ofercie, bo u nas na szczęście nie rosną bezkresne łany nawłoci. Dla mnie i dla naszych pszczół te pojedyncze kępy w zupełności wystarczą. Najwyżej - w razie wielkiej potrzeby - wybiorę się na zbiory w odleglejsze rejony. I tak właśnie zrobiłam, nastawiając mój ocet z nawłoci. Z dala od domu zerwałam dość skromny bukiecik, który po dołożeniu do słoja okazał się być jednak przesadnie duży. No cóż, trudno, mam teraz duuużo wsadu i relatywnie mało płynu w słoju. Muszę pilnować tego octu w szczególny sposób, ale za to uzyskam bardzo intensywny produkt końcowy. Ty jednak nie powtarzaj mojego błędu, bo naprawdę lepiej jest użyć mniej surowca!

nawłoć kanadyjska
"Moja" nawłoć kanadyjska, rośnie w naszym ogrodzie

Ojejku, zagalopowałam się, pisząc o nawłoci i pszczołach! Musisz mi wybaczyć, bo zagadnienia związane z pasieką i pszczołami są dla Hajduczka bardzo ważne. I teraz nie wystarczy już miejsca, aby napisać coś więcej o właściwościach zdrowotnych tego wartościowego ziela, ale gdybym się jeszcze i o tym rozpisała, to ten artykuł nie miałby końca. Obiecuję, że napiszę jeszcze o nawłoci, a tymczasem przystępuję do nastawienia octu. Jest to oczywiście ocet z nawłoci, czyli ocet nawłociowy.

nawłoć

O nawłociach rozmaitych

Jeszcze tylko wspomnę, że do nastawienia octu możesz użyć dowolnego gatunku nawłoci. Wszystkie one należą do rodziny astrowatych. Najbardziej znane i najpowszechniej występujące w Polsce są trzy gatunki nawłoci. Nasza rodzima, obecna od wieków na polskiej ziemi, jest nawłoć pospolita (Solidago virgaurea L.). Oprócz niej powszechnie można spotkać inwazyjne gatunki pochodzące z Ameryki Północnej: nawłoć późną (Solidago gigantea Aiton) oraz nawłoć kanadyjską (Solidago canadensis L.). Obie nawłocie z Ameryki są pięknymi roślinami, uprawianymi pierwotnie jako gatunki ozdobne. Niestety - znalazły u nas niezwykle dogodne warunki i tak oto uciekinierki z ogrodów stały się trudnymi w zwalczaniu gatunkami inwazyjnymi. Dlatego możesz zrywać ich, ile tylko dusza zapragnie! A będzie to zawsze z pożytkiem dla naszego lokalnego środowiska.

nawłoć pospolita
Nawłoć pospolita na wrzosowiskach w Okonku
nawłoć
Któraś z inwazyjnych nawłoci, prawdopodobnie nawłoć kanadyjska

Ocet z nawłoci - skład

  • kwitnące wierzchołki pędów dowolnej nawłoci, moja chyba jest kanadyjska
  • przegotowana woda, ostudzona
  • cukier (lub ewentualnie miód, może nawłociowy?) w ilości 3-4 kopiaste łyżki na każdy litr wody
  • 1-3 jabłka dzikie lub z przydomowego sadu - chodzi o to, żeby były niepryskane
  • opcjonalnie - kawałek matki octowej albo pół szklanki żywego octu w celu ułatwienia startu

Wykonanie octu z nawłoci

  1. Nawłoć połóż na desce i pokrój z grubsza nierdzewnym nożem, a następnie wsyp do dużego słoja.kwiaty nawłoci
  2. Ja właśnie na tym etapie stwierdziłam, że mam za mało kwiatów nawłoci, bo materiał roślinny powinien wypełniać słoik w połowie, a mój nie wypełniał. No i dołożyłam bukiecik kwiatków 🙂 Na zdjęciu widać to, co pokrojone - na spodzie słoika, a bukiecik położyłam na wierzchu. Wkrótce okazało się, że to jednak zbyt dużo.ocet z nawłoci
  3. Do słoja dołóż 1-3 umyte i pokrojone niepryskane jabłka. Ich ilość zależy od wielkości słoja. Ogólnie materiał roślinny powinien wypełniać słój mniej więcej w połowie. Jak to wszystko było suche, to wydawało się, że jest w porządku, co widać na zdjęciu powyżej. A poniżej - jabłuszka.ocet z nawłoci
  4. Przygotuj na początek syrop z 2 litrów wody i 6-8 kopiastych łyżek cukru (lub ewentualnie miodu, ale moim zdaniem szkoda miodu do produkcji octu, lepiej dodać go później, podczas spożywania gotowego octu). To jest ilość odpowiednia do wstępnego napełnienia słoja o pojemności około 4 litrów, częściowo wypełnionego materiałem roślinnym. W razie potrzeby możesz dodać nieco więcej wody z cukrem. Nie należy jednak całkiem wypełniać słoja, bo musi zostać trochę miejsca na ewentualną burzliwą fermentację. Wystarczy go wypełnić w około 3/4 - 4/5.

ocet z nawłoci

Dbanie o ocet

  1. Słoik przykryj ręcznikiem papierowym i albo zabezpiecz gumką, albo luźno nałóż zakrętkę. Trzeba odciąć dostęp wszechobecnym muszkom owocowym, ale równocześnie ocet nie powinien być szczelnie zamknięty. Musi mieć choć minimalny dopływ tlenu, bo ocet powstaje w warunkach tlenowych. W odróżnieniu od wina i kiszonek.saponiny
  2. Raz dziennie lub chociaż co drugi dzień otwórz słoik i przemieszaj zawartość słoja czystą, wyparzoną długą łyżką. Zwłaszcza, jeśli - tak jak ja - przeholujesz z ilością wsadu roślinnego. Podczas mieszania na pewno zauważysz dość obfitą pianę - ona powstaje dlatego, że nawłoć zawiera sporo saponin (czyli takich roślinnych "mydeł").saponiny
  3. Trzeba szczególnie chronić taki nastaw przed powstaniem pleśni, bo nieuchronnie wciąż coś wystaje ponad powierzchnię płynu w słoiku. Więc trzeba mieszać i zatapiać, aż wreszcie cząstki roślinne opadną na dno słoja. Jak już nic nie będzie się wynurzać - możesz przestać mieszać. Zostaw wtedy ocet z nawłoci w spokoju, niech sobie spokojnie dojrzewa. Im dłużej, tym lepiej - nie spiesz się. Na pewno kilka tygodni będzie w sam raz.

ocet z nawłoci

Odcedzanie  i dojrzewanie octu

  1. Jest szansa, że po kilku tygodniach na powierzchni octu utworzy się matka octowa. To taki twór o galaretowatej konsystencji, podobny nieco do grzybka kombuczowego. Ale powstanie matki nie jest ani pewne, ani gwarantowane. Dlatego obserwuj ocet, aby nie zepsuć tej struktury, jeśli się pojawi, ale też nie przeżywaj rozczarowania, gdy jej nie będzie. Bo to zawsze jest pół na pół, na dwoje babka wróżyła. A ocet i tak się zrobi.
  2. Odcedź ocet od cząstek stałych i wlej do czystego, nieco mniejszego słoja. Znów przykryj go papierowym ręcznikiem i luźno nakrętką, a następnie odstaw do sklarowania i dojrzewania. Ten proces też potrwa kilka tygodni. Nie spiesz się, nie poganiaj. Dobry ocet wymaga czasu.
  3. Po sklarowaniu zlej ocet rurką znad osadu, jeśli chcesz uzyskać klarowny płyn (ja tak robię, ale to nie jest wymóg konieczny). Rozlej do butelek, zakręć je lekko i wynieś do spiżarni na etap ewentualnego dofermentowania i dojrzewania. Już na tym etapie ocet z nawłoci można popijać, biorąc łyżeczkę lub najwyżej łyżkę na szklankę wody. Ale będzie lepszy, jeśli jeszcze trochę postoi i dojrzeje w butelkach.

ocet nawłociowy

Ocet z nawłoci - uwagi końcowe

Pamiętaj, podczas tworzenia octu nie ma sztywnych ram czasowych. Tu nie da się określić - odtąd dotąd, tyle godzin, dni, tygodni, miesięcy. Tu wszystko jest ruchome i trzeba obserwować ocet, bo to jest żywa istota. Jeśli masz cień wątpliwości, to lepiej daj mu więcej czasu, bo to zawsze wyjdzie na korzyść. Dobry ocet potrzebuje czasu i nie wolno go poganiać. Dla przykładu napiszę, że najlepsze octy (np. słynny balsamico) dojrzewają latami! Więc i Ty nie oczekuj, że dasz radę stworzyć ocet w 3 lub 6 tygodni. Tak się nie da, to nie może się udać. Otocz swój ocet miłością, troską i cierpliwością, a on odwdzięczy Ci się wspaniałymi właściwościami zdrowotnymi. I ta uwaga dotyczy wszystkich domowych octów, a nie tylko nawłociowego.

Powodzenia!

nawłoć

Zachęcam też do poczytania o octach nawłociowych u Octowego Lileusza.

A tu - źródło informacji o pożytkach pszczelich z nawłoci.

nawłoć

12 odpowiedzi “Ocet z nawłoci”

  1. Wspaniały wpis, hajduczku! Masz stuprocentową rację z tymi "obcymi" nawłociami, zresztą pisałam nawet o tym w lokalnej gazecie, bo my toniemy w nawłoci inwazyjnej. Co nie zmienia faktu, że właściwości zdrowotne maja takie same jak nasza mimoza. W tym roku nie robiłam octu z nawłoci, bo mam hektolitry bzowego, malinowego i różanego, ale za to robiłam syrop 🙂 Buziaki!

    1. Marzyniu, ja wprawdzie od dawna wiem, że to są rośliny inwazyjne, ale w naszej bliższej i dalszej okolicy za bardzo tego nie widać. Jednak na początku września jechałam przez Dolny Śląsk i zobaczyłam łany nawłoci aż po horyzont i trochę przeraził mnie ten widok. Pewnie, że to nieużytki i gdyby ktoś je normalnie uprawiał albo chociaż utrzymywał ziemię ugorowaną, to by to tak nie wyglądało. No ale ewidentnie widać, że mamy problem.

  2. Proszę o poradę. Czy jest sens nastawiać ocet z suszonej nawłoci? Czy wyjdzie i czy zachowa właściwości?
    Jak Pani uważa?Kusi żeby zrobić ale na ten moment mam tylko ususzoną nawłoć . Pozdrawiam

    1. Tak, jest sens, warto zrobić. Ocet to bardzo fajny sposób zagospodarowania suszonych ziół przed nadejściem nowego sezonu.

      1. A czy ze suszonych ziół można zrobić ocet od postaw czy lepiej macerowac np. w occie jabłkowym? Jeśli macerować to jak długo?

          1. a jakie proporcje? i czy jablkowy klarowany ze sklepu jest ok?
            kiedys sypalam rozmaryn do takiego i zawsze po pewnym czasie robila sie na dole taka zżelowana luzna ciagutka. co to bylo?

          2. Można użyć octu jabłkowego ze sklepu, ponieważ maceraty octowe robi nawet na bazie octu spirytusowego i bywają bardzo skuteczne. Jeśli chodzi o proporcje, to trzeba wlać tyle octu, żeby zioła po nasiąknięciu były w całości przykryte płynem. A ta żelka - to trudno bez oglądania powiedzieć na pewno, ale mógł to być zaczątek matki octowej, jeśli użyto żywego octu.

  3. Dziękuję za ciekawy tekst i piękne zdjęcia! Ocet z nawłoci ma piękny, mocno gorzki smak. Powiedziałbym, że szlachetny. Najlepszy spośród tych, które zrobiłem (jabłkowy, buraczany, mniszkowy, truskawkowy, śliwkowy, z forsycji). Jabłkowy jest dla mnie wręcz obrzydliwy - zacząłem poprawiać jego smak dodając już na początku goździki. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *