Frużelina wiśniowa

frużelina wiśniowa

Domowa frużelina wiśniowa bardzo się przydaje w codziennej i świątecznej kuchni. Dawniej kupowałam puszki frużeliny w sklepie, bo bardzo lubię wiśnie w żelu, ale nie wiedziałam, jak je zrobić w domu. A to jest naprawdę łatwe! Różne frużeliny już opisywałam na blogu - truskawkową tutaj, a jagodową tutaj. Obie wspaniałe, ale dziś postanowiłam przygotować moją ulubioną, czyli wiśniową. Udało mi się kupić wiśnie bezpośrednio z sadu, tanio, bo to był już ostatni zbiór. Uff, więc rzutem na taśmę się udało i całe szczęście, bo powyjadaliśmy już wszystkie wiśniowe zapasy z domowej spiżarni! Z tych owoców zrobię dżem i drylowane wiśnie w syropie, ale najważniejsza będzie frużelina wiśniowa. Kontynuuj czytanie →

Dutch baby, czyli naleśnik z piekarnika

dutch baby

Dutch baby wygląda naprawdę spektakularnie, a nazwa oznacza po prostu "holenderskie dziecko", co wcale nie wskazuje na jego pochodzenie. Bo został podobno wymyślony w Ameryce! To najzwyklejsze ciasto naleśnikowe, które po upieczeniu w piekarniku zyskuje wyjątkowy, trójwymiarowy kształt i absolutnie nie jest nudnym, płaskim plackiem. Duży, puszysty naleśnik można podać zarówno na słodko, jak i na słono. Mój jest lekko słodki, a podany z owocami może stanowić doskonałe późne śniadanie, lekki obiad lub smaczną kolację. Do pieczenia dutch baby najlepiej nadaje się żeliwna patelnia, ale kto jej nie ma, ten z powodzeniem użyje porządnej metalowej patelni. Moja jest granitowa z nieprzywierającą powłoką. Trzeba tylko pamiętać, że patelnia musi być z tych nadających się do podgrzewania w piekarniku, więc odpadają wszelkie naczynia z plastikową rączką. Kontynuuj czytanie →

Frittata ze szparagami z airfryera

frittata ze szparagami

Miałam trzy podejścia do tematu, zanim w airfryerze powstała wreszcie idealna frittata ze szparagami. Najpierw podam wypróbowany sposób, który mogę polecić każdemu użytkownikowi frytkownicy na gorące powietrze. A później opiszę również te mniej udane przygody, bo może tak być, że to moja prościutka frytkownica beztłuszczowa nie dała rady. Bo jest taka prosta i tania, że nie ma wielu skomplikowanych i wypasionych opcji. Nie ma na przykład grzania z dołu, bo grzałka jest tylko na górze i do tego obieg gorącego powietrza. I może to nie jest wystarczające we wszystkich okolicznościach, ale po kilku próbach można ogarnąć niemal każdy przepis. Więc nie zniechęcaj się, gdy czasem coś się nie uda, tylko próbuj do skutku! Kontynuuj czytanie →

Granola dyniowa

granola dyniowa

Już dawno temu obiecałam, że jesienią i zimą będą pojawiać się tu przepisy na płatki i kasze śniadaniowe - i jednym z nich jest dzisiejsza aromatyczna granola dyniowa. Pyszna, chrupiąca, pachnąca korzeniami, idealna na moment, gdy nie masz czasu na gotowanie owsianki. Bo granolę możesz zjeść z ciepłym lub zimnym mlekiem roślinnym albo zwierzęcym, a nawet z jogurtem wprost z lodówki. Dzięki wcześniejszej obróbce termicznej jest łatwiej strawna niż surowe płatki, które niekiedy jadasz z mlekiem w dobrej wierze. Jeśli masz ochotę na musli - to płatki musisz namoczyć dużo wcześniej, najlepiej wieczorem poprzedniego dnia. O prawdziwym, zdrowym muesli (musli) doktora Birchera pisałam tutaj (część pierwsza) i tutaj. Jednak granola dyniowa to zupełnie inna bajka. Kontynuuj czytanie →

Omlety z cukinii

Zastanawiałam się, jak je nazwać - takie trochę placki, trochę naleśniki, ale najbardziej chyba jednak omlety z cukinii z tartym żółtym serem. To jest najtrafniejsza nazwa. Bardzo smaczne i pożywne, a przy tym szybkie do przygotowania. Nadają się na każdy posiłek w ciągu dnia. Na śniadanie, obiad i kolację, a nawet do pudełka lunchowego. Spróbuj, a na pewno przypadną Ci do gustu! U nas wchodzą do menu na stałe. Kontynuuj czytanie →