Indyjskie curry z dyni

indyjskie curry z dynią

To smaczne indyjskie curry z dyni ugotowałam przy okazji robienia zdjęć do czatneju z jabłek. Bo gdy się zastanowiłam, jak mam ten czatnej ładnie sfotografować, jak go najlepiej przedstawić, to do głowy przyszło mi tylko curry z dodatkiem ryżu. No bo nie czarujmy rzeczywistości, przecież czatnej jabłkowy jest niezwykle niewyględny, przez co trudno zrobić mu ładne zdjęcia. Mówiąc wprost - wygląda trochę jak brązowa masa wiadomego pochodzenia, więc tylko kolorowe curry mogło uratować moje fotki. Zresztą w konfiguracji z ryżem i warzywnym curry ten czatnej smakuje najlepiej. A dla mnie dodatkowo jest to jedyny akceptowalny sposób podania ryżu z jabłkami i cynamonem w taki sposób, abym dała radę go zjeść. Kontynuuj czytanie →

Dyniowa zupa z Jamajki

dyniowa zupa z Jamajki

Dyniowa zupa z Jamajki to jest pierwsza rzecz, którą tej jesieni ugotowałam z dyni. Zupka jest bardzo smaczna, sycąca i rozgrzewająca. Może stanowić pierwsze danie jakiegoś większego obiadu i wtedy do miseczek wlejesz niewielkie porcje, a dodatki są niepotrzebne. Ja mam jednak bardzo pragmatyczne podejście do gotowania obiadów. To nastawienie jest chyba dość charakterystyczne dla pracujących osób, bo kto po przyjściu z pracy ma czas na gotowanie dwu, a nawet trzydaniowego obiadu? No, może w święta - wtedy zupa jest naprawdę pierwszym daniem, ale przecież nie na co dzień. W mojej codziennej kuchni zupa jest całym obiadem, dlatego staram się, aby była pełna dodatków i bardzo syta. No i oczywiście zjadamy naprawdę duże porcje zupy na obiad. To jest zawsze spora miska, a nie mały talerz z odrobiną zupy na dnie. A po zupie czasem na stole pojawia się deser, na przykład jakieś pyszne sezonowe ciasto. Kontynuuj czytanie →

Buraczki na zimę

buraczki na zimę

Jakiś czas temu znajoma przypomniała swój przepis na buraczki na zimę z cebulą i jabłkami. To przepis z dawnych lat, jeszcze z domu jej babci, bo Ałła od czasu do czasu reaktywuje stare przepisy. Według jej receptury robiłam już kawior z cukinii, który okazał się strzałem w dziesiątkę. I na to samo liczę, przygotowując jej buraczki na zimę. Oczywiście - wcześniej przygotowałam już jedną porcję mojej niezawodnej sałatki z buraków z papryką, bo bez niej nie da się przeżyć zimy. Link do tej zimowej sałatki znajdziesz pod koniec wpisu. A ja tymczasem gotuję wielki garnek podłużnych buraków na ukraińskie buraczki mojej koleżanki. Kontynuuj czytanie →

Gruszki w lekkiej marynacie

gruszki w lekkiej marynacie

Gdy otrzymałam wiaderko gruszek, o którym wspomniałam tutaj, część owoców postanowiłam przerobić na gruszki w lekkiej marynacie. Powstały tylko trzy słoiki, bo bardzo chciałam tych gruszek spróbować. Robiłam je po raz pierwszy, więc nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać. Ale spore doświadczenie w robieniu rozmaitych przetworów oraz kulinarna intuicja podpowiedziały mi, że uzyskam wspaniały efekt. Publikuję ten wpis po miesiącu od przygotowania marynaty, więc upłynęło wystarczająco dużo czasu, aby smak gruszek dojrzał w słoikach. Otworzyłam jeden na próbę i okazało się, że to wielki sukces. Bo gruszki w lekkiej marynacie są po prostu pyszne. Kontynuuj czytanie →

Kompot z gruszek, czyli gruszki w syropie

kompot z gruszek

Dostałam niewielkie wiaderko gruszek odmiany konferencja i postanowiłam zrobić z nich tradycyjny kompot z gruszek, czyli gruszki w syropie. Dlaczego właśnie ten kompot? Ano dlatego, że to jest najbardziej uniwersalny spośród domowych przetworów z gruszek. Owoce z takiego kompotu można wykorzystać niemal do wszystkiego. Nadają się do ciasta, do galaretki, do rozmaitych deserów i porannej owsianki. Można też podać je - po odsączeniu z syropu - do deski pysznych serów oraz bufetu zimnych mięs i pasztetów. Syrop podaj osobno, po rozcieńczeniu wodą, bo jest bardzo smaczny, więc nie wolno go wylewać. No i oczywiście gruszki możesz serwować wraz ze słodką zalewą tak samo, jak każdy kompot - w eleganckich salaterkach i pięknych szklankach. Wynika z tego, że kompot z gruszek jest kolejnym "domowym słoikiem", który naprawdę warto przygotować samodzielnie. Kontynuuj czytanie →