Śliwki marynowane to nie jest smak mojego dzieciństwa. Nie robiła ich moja mama, a babci nie miałam. Ale ten przepis przekonał mnie do spróbowania. Wprawdzie zawiera w swoim składzie ocet spirytusowy 10%, ale ten jeden raz, od wielkiego dzwonu, mogę zrobić wyjątek. Zrobiłam więc ten wyjątek i przygotowałam korzenne śliwki w occie spirytusowym z połowy porcji (uwaga, przepis podaję na całą porcję). Wszystko po to, by poznać procedurę, kolejność działań i smak. Ale przecież nie byłabym sobą, gdybym tego wszystkiego nie przeinaczyła. Dzięki temu powstały również korzenne śliwki w occie jabłkowym. To dla tych osób, które - jak ja - unikają octu spirytusowego. Cóż mam napisać? Okazało się, że jedne i drugie są przepyszne! Nie za bardzo kwaśne, nie za bardzo słodkie. Pełna równowaga, więc trzeba zrobić. Dzięki nim nie tylko o powidła wzbogaci się moja spiżarnia! Kontynuuj czytanie
Korzenne śliwki w occie




