Natto-sekret zdrowia Japończyków

natto-sekret zdrowia

Moi kochani Czytelnicy - dziś nastawiam natto-sekret zdrowia Japończyków. Starter - czyli małą porcję gotowego natto - dostałam od Przemka Kowalewskiego podczas I Festiwalu Octu i Fermentacji, o którym pisałam jakiś czas temu. Przemek, człowiek pozytywnie zakręcony na punkcie fermentacji, jest właścicielem strony i sklepu Fermentzone.com, oferującego rozmaite akcesoria przydatne podczas kiszenia. Kto do niego zajrzy, czuje się, jakby trafił do fermentacyjnego raju, bo tyle tam wspaniałości i różnych pomysłowych rozwiązań. Kontynuuj czytanie →

Bardzo zielone tajskie curry

zielone tajskie curry

Zapraszam dziś na zielone tajskie curry. Bardzo zielone, bo nie tylko z użyciem zielonej pasty curry, ale także wykonane w większości z zielonych warzyw. Dziś ma być zielono na powitanie wiosny. Potrawa bierze udział z akcji "Zielono mi...", która potrwa jeszcze do poniedziałku w południe. Kto ma ochotę wziąć udział w zielonym gotowaniu, tego serdecznie zapraszamy. Nie trzeba prowadzić bloga, wystarczy zdjęcie i wpis na Facebooku, tutaj - KLIK. Kontynuuj czytanie →

Tajskie dyniowe curry

tajskie dyniowe curry

Tajskie dyniowe curry z warzywami to doskonałe bezmięsne danie. Dość ostre, aromatyczne, niezwykle bogate, pożywne i smaczne - nie bez przyczyny kuchnia Tajlandii w całym świecie słynie z owej "smaczności". Bazą gęstego sosu curry jest mleko kokosowe połączone z musem dyniowym, a w sosie zanurzone są ziemniaki i zielony groszek. Doskonałe dopełnienie potrawy stanowią podane na wierzchu podsmażone boczniaki. Ostrość dania można regulować ilością dodanej czerwonej pasty curry. Tajskie dyniowe curry najlepiej smakuje z gotowanym ryżem jaśminowym. Kontynuuj czytanie →

Sos sriracha DIY

sos sriracha

Zainspirowana przepisem znalezionym na blogu Ilony, zrobiłam we własnej kuchni sos sriracha. To znany tajski pikantny sos z ostrych papryczek i czosnku, wstępnie podfermentowanych. Ostry jak nie wiem co! Rzadko używam ostrych, palących przypraw. J. nie bardzo lubi, gdy używam chili, a zwłaszcza chili w formie gotowych sosów. Z radością za to używa pieprzu w sporych ilościach. Ale domowy sos sriracha to zupełnie inna bajka. Mam nadzieję, że uda mi się przekonać go do jego stosowania przynajmniej od czasu do czasu. Kontynuuj czytanie →

Sos azjatycki z kukurydzą

sos azjatycki z kukurydzą

Wczoraj pracowicie spędziłam czas - przygotowałam sos azjatycki z kukurydzą. Taki do słoików, jako żelazny zapas gotowców na zimę. To właściwie jest prawie idealna powtórka sosu słodko-kwaśnego, który robiłam ubiegłej jesieni, a który zrobił prawdziwą furorę w naszym domu. Był nawet większym hitem, niż sos włoski z natką pietruszki, na który stawiałam rok temu. Sprawdził się jako składnik szybkich obiadów z ryżem ugotowanym na sypko i tofu z patelni. Do tego jakaś surówka, a jeszcze częściej gotowa kiszonka (jedna z wielu, które przygotowuję każdego lata) i już - obiad gotowy w 15 minut! Kontynuuj czytanie →