Kiszonka zimowa z mieszanych warzyw

kiszonka zimowa

Niedawno przygotowałam kilka domowych syropów na kaszel, a po ich odcedzeniu zostały warzywa, z których powstała kiszonka zimowa. Miałam tych odcedzonych warzyw dość dużo, bo na potrzeby kolejnych wpisów na blogu przygotowałam na raz aż trzy syropy, a każdy w dwóch wariantach. Wiadomo, że normalnie tak się nie robi, bo przyrządza się tylko jeden syrop i w ilości na jeden dzień, ja tymczasem uzbierałam ponad kilogram surowca, który starałam się "uratować". Bardzo mi zależało na tym, żeby nie wyrzucać tych warzyw! Można je oczywiście przeznaczyć na dodatek do zupy lub na kompost i to będzie świetne, ekologiczne rozwiązanie. Ale ja kocham wszelkie fermenty, więc w ramach niemarnowania żywności właśnie kiszonka zimowa przyszła mi do głowy. Postanowiłam spróbować, czy to się uda. Kontynuuj czytanie →

Kalarepa zasmażana

kalarepa zasmażana

To jest wspaniała jarzynka do tradycyjnego obiadu - kalarepa zasmażana. Wiosną, latem i wczesną jesienią możesz użyć młodej i delikatnej kalarepki, którą pokroisz w słupki lub kostkę. Zimą używam moich "potworów", o których pisałam już kilka razy, na przykład tutaj (klik). Zimowego giganta należy obrać dość grubo i usunąć wszelkie zdrewniałe, włókniste lub sparciałe fragmenty. Tu nie ma miejsca na litość, bo pozorne oszczędności surowca mogą sprawić, że kalarepę będzie się jadło niekomfortowo. Że trudno będzie ją pogryźć i może będzie trzeba wypluwać niejadalne kawałki. Więc lepiej zawczasu wykroić wszelkie wątpliwe części kalarepy i przeznaczyć je na kompost, dzięki czemu nie zmarnują się. Zimowego giganta warto zetrzeć na dużych oczkach tarki, bo wówczas szybciej zmięknie podczas gotowania. Kontynuuj czytanie →

Risotto z kalarepą

risotto z kalarepą

Risotto z kalarepą wpadło mi do głowy w ferworze wymyślania nowych smacznych sposobów na moje wielkie zimowe kalarepy. Te, które kisiłam niedawno na kilka sposobów i które to kiszonki podjadamy systematycznie, codziennie po trochu. Okazało się bowiem, że nie ma w sieci zbyt wielu nietuzinkowych pomysłów na dania z kalarepy. Królują zupy, surówki i od czasu do czasu trafia się przepis na faszerowaną kalarepkę. Ale moje giganty nie nadają się do nadziewania, bo są zdecydowanie zbyt duże. Na kalarepę faszerowaną przyjdzie czas latem, gdy na grządce będą rosły młode kalarepki innych odmian. Musiałam więc wykazać się pomysłowością, w wyniku czego powstało nieoczywiste risotto. Kontynuuj czytanie →

Kalarepa kiszona

kalarepa

Niedawno na Facebooku pokazałam pewnego giganta, z którego powstała kalarepa kiszona na kilka sposobów. Tak, to wielkie warzywo to była kalarepa odmiany Gigant, wyhodowana w naszym ogrodzie. Pod koniec sezonu i na przełomie jesieni i zimy jadaliśmy różne potrawy, wykorzystując nasze ogrodowe kalarepy. A teraz wreszcie wzięłam się za największy okaz, który przechowywałam w spiżarni. Nie mam odpowiedniej wagi, żeby zważyć tego potwora. Zebrana przed przymrozkami, trzymana w zimnej spiżarni bardzo dobrze się przechowuje. Ta konkretna kalarepka była naprawdę wielka. Po oczyszczeniu ze skóry i korzeni uzyskałam jakieś 5 kg surowca gotowego do przetwarzania. Więc ze skórą i przyległościami mogła ważyć nawet 7 czy 8 kg! Ale odmiana Gigant nie drewnieje, nie parcieje i naprawdę dobrze przechowuje się w zimnym miejscu. Kontynuuj czytanie →

Lipskie rozmaitości, czyli Leipziger Allerlei

lipskie rozmaitości

Lipskie rozmaitości (Leipziger Allerlei) to tradycyjne saksońskie danie z wiosennych warzyw. Jak wskazuje nazwa, ta niemiecka potrawa pochodzi z okolic Lipska i ma długą tradycję przyrządzania. W jej skład wchodzą młode warzywa, które są dostępne na przełomie wiosny i lata. Ten skład jest dość zmienny, ale najczęściej lipskie rozmaitości zawierają marchewkę, groszek cukrowy lub zwykły zielony groszek, białe szparagi, małego kalafiora, kalarepkę, zieloną fasolkę. Czasem dodaje się młode ziemniaki, cebulę i seler, a jeśli są dostępne - to również smardze, które można zastąpić grzybami hodowlanymi, na przykład pieczarkami. Przeważnie jest to danie wegetariańskie, a przy specjalnych okazjach spotyka się dodatek tzw. szyjek rakowych i masła krabowego. Zwyczajowo danie podaje się polane sosem na bazie żółtek, z knedlami z kaszy manny. Istnieje wiele wariantów podstawowego przepisu – ze zbrązowionym masłem, z zasmażką albo ze zrumienioną bułką tartą. Kontynuuj czytanie →