Galaretka z czarnego bzu i dżem z resztek

galaretka z czarnego bzu

Galaretka z czarnego bzu to bardzo przyjemna alternatywa dla zażywania syropu lub soku. Wymyśliłam ją tej jesieni, bo znalazłam czas, by zebrać sporo owoców. Zresztą samo zbieranie to pikuś, gdy się trafi na piękny krzew obsypany soczystymi jagodami. Prawdziwym wyzwaniem jest oberwanie owoców z gałązek, bo do dalszej obróbki nadają się tylko jagody bez szypułek. Niektórzy używają do tego celu nowego grzebienia, inni widelca, a ja używam palców odzianych w rękawiczkę. Kiedyś próbowałam patentów z różnymi narzędziami, ale przez to jagódki tylko skakały po całym pokoju, a zwłaszcza po kanapie, na której zawsze siedzę podczas różnych długo trwających zajęć. A domyślasz się zapewne, jak plami taki czarny bez. No, bardzo plami! Żal mi naszej kanapy, choć jest stara i wytarta. Dlatego włączam sobie w głowie tryb medytacyjny albo audiobook lub jakiś fajny serial i cierpliwie zdejmuję bez z szypułek palcami. Kontynuuj czytanie →

Syrop z owoców czarnego bzu i sok z czarnego bzu

syrop z owoców czarnego bzu

W zeszłym roku nie zdążyłam na czas, ale teraz nie odpuszczam i robię sok i syrop z owoców czarnego bzu. A z resztek - ocet! Czarny bez dojrzewa pod koniec lata i można go zbierać od połowy sierpnia aż do listopada. Jesienią część owoców wydziobią ptaki, część opadnie, część zaschnie na gałązkach, ale jeśli wykażesz się cierpliwością, to nawet w listopadzie zdołasz zebrać jagody na syrop i sok. Te, które są zasuszone, można oskubać z gałązek, jeszcze ewentualnie dosuszyć i używać w zimie jako dodatek do mieszanek herbacianych oraz na zdrowotne mikstury. Ja też wysuszyłam część zebranych jagódek, a z reszty przygotowałam syrop z owoców czarnego bzu, sok, galaretkę, ocet i dżem z resztek. Dzięki temu nic się nie zmarnowało! Kontynuuj czytanie →

Naleśniki z cukinią

naleśniki z cukinią

Jakiś czas temu przygotowałam pyszne naleśniki z cukinią. Naleśniki jak to naleśniki - były całkiem zwyczajne, przygotowane z jajek, mleka, mąki oraz odrobiny tłuszczu i soli. Ale ten farsz jaki pyszny! Ty możesz usmażyć swoje własne najulubieńsze naleśniki - biszkoptowe, wegańskie, bezglutenowe czy dowolne inne. Jedynie nie powinny być ze słodkiego ciasta, lecz raczej takie podstawowe, uniwersalne. Po usmażeniu naleśników zawiniesz w nie farsz, na który dziś podaję przepis. I mam nadzieję, że się zachwycisz, tak samo jak ja. Naleśniki z cukinią jadła też moja mama podczas pobytu u nas na wakacjach i bardzo jej smakowały. Naprawdę warto ich spróbować! Kontynuuj czytanie →

Placek ze śliwkami

placek ze śliwkami

Zazwyczaj, gdy piekę placek ze śliwkami, jest to ciasto drożdżowe. Już jedno takie pokazałam na blogu, a było to ciasto drożdżowe najprostsze i pyszne (tutaj). Ten dzisiejszy przepis dostałam od koleżanki, a pochodzi on ze starego zeszytu jej babci. Jak wiadomo - babcie piekły niezrównane ciasta i w ogóle babcina kuchnia bije wszystkie inne na głowę. Ja nie miałam babci, muszę więc  korzystać z doświadczeń babć znajomych, koleżanek i przyjaciółek. A czasem nawet - obcych babć, takich "przyszywanych", czyli starszych pań z naszej okolicy, z rodzin sąsiadów. Kontynuuj czytanie →

Fermentowany napój z ananasa - tepache wprost z Meksyku

fermentowany napój z ananasa

Fermentowany napój z ananasa, czyli tepache, to bardzo przyjemny w smaku i orzeźwiający napój, idealny na upalne lato. Pomysł na tę lemoniadę czy też owocowe piwo bezalkoholowe na bazie ananasa pochodzi z Meksyku. A tam upał jest codziennością. Meksykanie dobrze wiedzą, co jest smaczne, co orzeźwi, co ugasi pragnienie. W Meksyku ananasy są bardzo łatwo dostępne, ale i w naszych sklepach są już w ciągłej sprzedaży. Zdarzają się nawet promocje, gdy kilogram egzotycznego ananasa z końca świata kosztuje mniej, niż kilogram krajowych jabłek. Czy to normalne? Kontynuuj czytanie →