Sos pieczarkowy

sos pieczarkowy

Sos pieczarkowy jest wspaniałym dodatkiem do wielu różnych dań. Łatwo się go robi i świetnie smakuje, więc warto go przygotować. Pieczarki zazwyczaj dość łatwo jest kupić, dzięki czemu ten sos staje się jeszcze prostszą sprawą. Nadaje się do polania różnych klusek, do makaronu i kaszy, do rozmaitych klopsików i kotletów, a także do pieczeni. Ja uwielbiam go jeść zwłaszcza z kluskami śląskimi i z kotlecikami wegetariańskimi. Do tego nieodzowna jest jakaś surówka lub kiszonka, a najlepiej jedno i drugie. Czasem podaję też jarzynkę przygotowaną na ciepło, na przykład z młodej kapusty, kalarepy, marchewki z groszkiem lub buraków. Kontynuuj czytanie →

Wiosenny ramen

wiosenny ramen

Postanowiłam skorzystać z krótkiego sezonu na czosnek niedźwiedzi, żeby podać wiosenny ramen. O ramenie wszyscy już chyba słyszeli, znają go z Internetu, telewizji i licznych restauracji. To jest chyba najbardziej znany rosół świata! Mój jest wegetariański, ale to nie stanowi żadnego uchybienia, bo koncepcja bezmięsnych zup i innych dań jest w Azji powszechnie znana i akceptowana. Dzieje się tak za sprawą religii buddyjskiej, która w swoich pierwotnych i surowych założeniach jest bezmięsna. Rozmaite dzieje, obce wpływy i ustępstwa sprawiły, że w buddyzmie stopniowo dopuszczono jedzenie najpierw ryb i jajek, a potem również mięsa, z czego radośnie korzystają współcześni konsumenci. I nie ma w tym niczego złego, ale my świadomie wybieramy wege-wersję bulionu do przygotowania miski pożywnej zupy. Jeśli wolisz wywar mięsny, przygotuj go według własnych upodobań. Bo do przyrządzenia ramenu potrzebny jest doskonały bulion i odpowiedni makaron, a reszta to już tylko dobrze dobrane i pięknie ułożone dodatki. Kontynuuj czytanie →

Jarzynka solona na zimę

włoszczyzna solona

W tym roku jakoś wyjątkowo chodziła za mną jarzynka solona na zimę. Robiłam ją wraz z Mamą w bardzo dawnych czasach, a później odeszła w zapomnienie. Zastąpiły ją inne wspaniałe domowe produkty, które ułatwiają codzienne gotowanie. Linki do przepisów na te ułatwiacze znajdziesz na końcu wpisu. A ja tylko wspomnę, że solona włoszczyzna tak bardzo nie dawała mi spokoju, że wreszcie postanowiłam ją przygotować. I podzielić się moją sprawdzoną recepturą z wszystkimi Czytelnikami. Kontynuuj czytanie →