Cukinia pikantna do słoików

cukinia pikantna

Rok temu moja przyjaciółka na swoim facebookowym profilu zamieściła pewien przepis - u mnie nazywa się to cukinia pikantna. Marylka używa określenia "meksykana, czyli cukinia po meksykańsku". To kolejny przepis na sos do słoika na zimę, który warto wypróbować! Ubiegłej jesieni, gdy M. podała nam recepturę, było już dla mnie za późno - wcześniej zdążyłam przerobić nasze cukinie do ostatniej sztuki. Ale zapisałam wszystko skrzętnie i teraz właśnie postanowiłam ją przygotować. Oczywiście, że z Meksykiem ten przepis nie ma wiele wspólnego, poza ostrą papryką i pewną dozą pikanterii. Ale zapowiada się obiecująco, więc robię. Zresztą - do propozycji Maryli mam wielkie zaufanie. To nie może być niedobre! Kontynuuj czytanie →

Nocino - włoski likier z zielonych orzechów

nocino

Nocino, czyli włoski likier z zielonych orzechów, nastawiłam po raz pierwszy w ubiegłym roku. Oryginalny przepis pochodzi z regionu Emilia Romagna i robi się go poprzez zalanie alkoholem niedojrzałych orzechów włoskich. Po ustalonym czasie orzechy odcedza się, a roztwór przyprawia syropem prostym. (O syropie prostym pisałam tutaj). Gotowy likier powinien mieć moc 38-40%, więc to na pewno nie jest lekki damski napitek. Jak prawie wszystkie doskonałe likiery został wymyślony i dopracowany przez zakonników, prawdopodobnie kamedułów (oryginał można zobaczyć np. tutaj). Ale co robić, gdy zielone orzechy już trzeba rwać, a w tej właśnie chwili nie masz spirytusu? To może się zdarzyć, a wtedy należy odwrócić kolejność wytwarzania likieru. Kontynuuj czytanie →

Dżem rabarbarowy z suszonymi morelami i rozmarynem

dżem rabarbarowy

Każdej wiosny przygotowuję dżem rabarbarowy w jakiejś ciekawej formie. W mojej kuchni i spiżarni od dawna króluje skandynawski hiram (przepis tutaj), ale przecież jestem ciekawska! A to sprawia, że często próbuję nowości. Niektóre zostają w domowej tradycji kulinarnej, inne robię tylko raz - aby spróbować. Nie wszystkie nowości zostają z nami na dłużej. Ale ten dżem rabarbarowy o niezwykle bogatym aromacie chyba na stałe wejdzie do repertuaru wiosennych przetworów. Jest pyszny i nietuzinkowy. Mój dżem charakteryzuje się złożonym smakiem i aromatem kwaśnego rabarbaru, słodkich moreli oraz świeżego rozmarynu i pomarańczy. Spróbuj koniecznie! Kontynuuj czytanie →

Masełko pieczarkowe

masełko pieczarkowe

Dziś będzie dość krótki wpis - zrobiłam pyszne masełko pieczarkowe! Nie ma w tym przepisie żadnych ukrytych treści. Nie chcę pisać, jakie to zdrowe danie (choć pieczarki naprawdę są bardzo zdrowe). Bo nie wiem, czy ta pasta - choć pyszna - jest zdrowa, czy może raczej nie, bo smażona? Moje masełko pieczarkowe powstało jako produkt uboczny przygotowywania wegańskiego smalczyku. Miałam pół kilo pieczarek, z których część trafiła do smalcu. Ale co zrobić z resztą, jeśli nie ma to być zupa pieczarkowa, sałatka ani sos? Podumałam przez dłuższą chwilę i wymyśliłam masełko pieczarkowe. Powstało niezwykle udane smarowidło do chleba - aromatyczna pasta pieczarkowa. Kontynuuj czytanie →

Nalewka z czosnku niedźwiedziego na nadciśnienie

nalewka z czosnku niedźwiedziego

Nalewka z czosnku niedźwiedziego to mój najnowszy eksperyment. Postanowiłam przetestować ten sposób na nadciśnienie - jeśli nawet nie zadziała samodzielnie, to na pewno wspomoże leczenie. Kupiłam 2 kilogramy świeżych, ekologicznych liści. Mój czosnek pochodzi z uprawy - to  ważne, bo czosnek niedźwiedzi podlega częściowej ochronie i nie wszędzie można go zbierać. Celem zakupu była przede wszystkim nalewka z czosnku niedźwiedziego na nadciśnienie i ją tu właśnie opiszę. Ale 2 kilogramy ziela to sporo, zatem część zamierzam wysuszyć (i dodawać potem do różnych dań, w tym także do domowego chleba), a część zasolić na zimę tym sposobem.  Kisiłam też czosnek niedźwiedzi, ale kiszony mnie nie zachwycił - co nie znaczy, że Tobie nie zasmakuje. Zawsze zachęcam do wypróbowania, bo przecież każdy z nas lubi coś innego. I nawet ja zakiszę malutką porcję dla odświeżenia smaku 🙂 Kontynuuj czytanie →