Malutkie cukinie kiszone

malutkie cukinie kiszone

Malutkie cukinie uratowałam tuż przed pierwszymi październikowymi przymrozkami. Gdyby nie ten nagły chłód, to cukinie wciąż jeszcze rosłyby i rosły, a ja mogłabym wypróbować kolejne pomysły na ich przyrządzenie. I choć cukiniowe krzaczki zmarzły definitywnie, to mnie się udało zebrać jeszcze przed mrozami całkiem sporo owoców. Mniejszych i większych, jeden ogromniasty, który dał się dostrzec dopiero po kompletnym zwiędnięciu zasłaniających go liści, oraz malutkie cukinie. Wiedząc, że nie przetrwają zimnej nocy, zebrałam wszystkie, wszyściutkie. Nawet te wielkości całkiem  niedużych ogórków. Teraz cukinie leżą na ganku i sukcesywnie zużywam je do różnych potraw. Tylko te najmniejsze musiałam zagospodarować od razu, bo są bardzo delikatne i nietrwałe. A co z nich zrobiłam? Oczywiście, że to, co najprostsze, czyli kiszonkę. Kontynuuj czytanie →

Ocet paprykowy - z gniazd nasiennych papryki

ocet paprykowy

Ocet paprykowy warto przygotować za każdym razem, gdy gotujesz leczo, peperonatę, muhammarę, ajwar, paprykę marynowaną czy zakuskę. A także wtedy, gdy kisisz paprykę albo faszerujesz, mniam! Albo robisz wielkie ilości smakowitej papryki w musie jabłkowym. Bo ocet paprykowy warto nastawić zwłaszcza wtedy, gdy do przygotowania potrawy czy przetworu używasz sporej ilości papryki. I tu pewne uściślenie - pewnie, że można zrobić ocet z jednego czy dwóch gniazd nasiennych słodkiej papryki. Bo tyle zwykle używasz, gotując rozmaite potrawy typu curry, gulasz, sałatka, mieszana kiszonka czy surówka. Ale tu pojawia się pytanie - czy warto? Jeśli ktoś jest bardzo zdeterminowany, to warto, niech robi ocet z każdego pojedynczego gniazda nasiennego papryki. Ja tymczasem robię ocet tylko ze znacznych ilości paprykowych resztek. Pojedyncze gniazda nasienne, które wciąż pojawiają się podczas gotowania - przeznaczam na kompost, więc też się nie marnują. Kontynuuj czytanie →

Fermentowany napój z ananasa - tepache wprost z Meksyku

fermentowany napój z ananasa

Fermentowany napój z ananasa, czyli tepache, to bardzo przyjemny w smaku i orzeźwiający napój, idealny na upalne lato. Pomysł na tę lemoniadę czy też owocowe piwo bezalkoholowe na bazie ananasa pochodzi z Meksyku. A tam upał jest codziennością. Meksykanie dobrze wiedzą, co jest smaczne, co orzeźwi, co ugasi pragnienie. W Meksyku ananasy są bardzo łatwo dostępne, ale i w naszych sklepach są już w ciągłej sprzedaży. Zdarzają się nawet promocje, gdy kilogram egzotycznego ananasa z końca świata kosztuje mniej, niż kilogram krajowych jabłek. Czy to normalne? Kontynuuj czytanie →

Cukinia w kiszonce "kolorowy słoik"

cukinia w kiszonce

Mój "kolorowy słoik" ma pojemność 5 litrów, a w nim znalazła się cukinia w kiszonce mieszanej. Jest to zbieranina warzyw z dodatkiem jadalnych kwiatów i owoców, bo pięknie wyglądają w słoiku i są pyszne jako kiszonka. I wielokrotnie sprawdzone, że smaczne! Taki słój może stanowić wspaniałą ozdobę kuchni czy jadalni, o ile zawartość zdołasz wraz z rodziną spożyć dość szybko. Powiedzmy, że w ciągu miesiąca. Kontynuuj czytanie →

Chrupiące ogórki kiszone

chrupiące ogórki kiszone

W pogoni za ideałem, którym są pyszne, jędrne i chrupiące ogórki kiszone (w odróżnieniu od sflaczałych kapci), podejmuję kolejny eksperyment. Mam nadzieję, że się powiedzie i uzyskam rezultat, którego oczekuję - nawet pod koniec zimy chrupiące ogórki kiszone. Wszelkie kiszonki "lubią" twardą wodę, bo ona pozwala zachować jędrność i chrupkość warzyw. I ja właśnie taką twardą wodę mam w kranie, można by więc pomyśleć - ideał! A jednak nie, bo nasza woda jest równocześnie bardzo mocno chlorowana. Tak mocno, że w wannie czuję się niemal jak na miejskim basenie! Kontynuuj czytanie →