Czatnej z jabłek - seb ki chatni

jabłka na czatnej

Taki właśnie lub bardzo podobny czatnej z jabłek przygotowuje się w kuchniach Indii. Przepis pochodzi z dość starej książki "Kuchnia indyjska", wydanej w 1992 roku we Wrocławiu jako Zbiór przepisów kuchni wedyjskiej. Publikacja, którą mam w rękach, to jest tłumaczenie z języka angielskiego i jej rodowód jest dość zagmatwany i trudny do rozwikłania. Ale na pewno ukazała się za sprawą Towarzystwa Świadomości Kryszny Bhakti-Yoga w RP. A cała organizacja działa między innymi w ramach Food for Life. Kontynuuj czytanie →

Jabłka w cieście

jabłka w cieście

Przedstawiam kolejny mój ulubiony smak dzieciństwa - jabłka w cieście. Jak przez mgłę pamiętam, że mama smażyła je dość często (powiedzmy raz na 2-3 tygodnie) na obiad lub ciepłą kolację. Jako dziecko potrafiłam zjeść zupełnie nieprawdopodobne ilości tych placków. Mama, stojąc przy kuchence i smażąc kolejne porcje, prawie omdlewała ze zmęczenia, a my jadłyśmy i jadłyśmy 😀 Młodsza siostra nieco wcześniej odpadała z gry, a mnie ciągle było mało. Jest to więc zdecydowanie mój "comfort food", wspomnienie dzieciństwa, które ogrzewa moje wewnętrzne dziecko. I które wraz z Mamą odeszło na zawsze... Nie jest to najzdrowsze jedzenie, bo smażone i dość tłuste, ale czasem (raczej rzadko!) trzeba sprawić sobie przyjemność i przypomnieć smaki dzieciństwa. Wciąż uwielbiam jabłka w cieście, choć teraz to ja stoję nad patelnią. Kontynuuj czytanie →

Marynowana czerwona kapusta - surówka do obiadu

marynowana czerwona kapusta

Marynowana czerwona kapusta to świetna surówka do obiadu albo sałatka na grilla. Ja ją przygotowałam właśnie w tym drugim celu, na małe spotkanie przy grillu. Podpatrzyłam kiedyś podobną surówkę u kogoś znajomego, chyba na Fb, ale nie pamiętam - u kogo. Jeśli ktoś rozpoznaje, to proszę się przyznać. Sałatka jest bardzo łatwa do zrobienia i pięknie prezentuje się na stole, ale za jej przygotowanie trzeba się zabrać kilka godzin wcześniej, a jeszcze lepiej - w dzień poprzedzający imprezę. To jest szybka marynata, ale jednak kapusta wymaga trochę czasu, by mogła wchłonąć smaki i nieco "skruszeć". Bo czerwona kapusta jest twardsza od białej. Dlatego trudniej się ją kisi, a robiąc surówkę trzeba ją pokroić w naprawdę bardzo cienkie paski. Kontynuuj czytanie →

Naleśniki z ruskim farszem

Naleśniki z ruskim farszem

Naleśniki z ruskim farszem należą do moich ulubionych. Przecież od zawsze bardzo lubię pierogi ruskie (nie mylić z ukraińskimi, bo to jest inne nadzienie!), tylko wałkować mi się nie chce. Więc uciekam się do sztuczki z naleśnikami, a to jest bardzo, bardzo dobre rozwiązanie! Naleśniki każdy umie usmażyć. Mogą być nawet bezglutenowe albo wegańskie, albo i to, i to. Ciasto jak ciasto, jest zwyczajne, bo tu farsz jest najważniejszy. Ruski farsz, czyli farsz do ruskich pierogów. Z twarogu, ziemniaków, smażonej cebuli i mnóstwa pieprzu. Bez skwarek z boczku i słoniny, bo one mają prawo znaleźć się tu najwyżej jako okrasa, a nie składnik nadzienia. Cudowny, aromatyczny, wegetariański ruski farsz. Ruski, bardzo proszę nie mylić z rosyjskim! Kontynuuj czytanie →

Sznycelki selerowe

sznycelki selerowe

Bardzo lubię proste rozwiązania, a sznycelki selerowe do nich właśnie należą. Kiedyś, daaawno temu sąsiadka poczęstowała nas takim "wynalazkiem", który wyszukała na jakimś wegetariańskim portalu. Ani ona, ani ja nie pamiętamy, na jakim. Może to była Puszka.pl, a może Wegetarianie.pl? Albo jakaś inna wyszukiwarka wege-przepisów. Ale to dziś jest zupełnie nieważne, bo liczy się sam pomysł, który jest tak prosty, że aż się wstydzę, że sama na to nie wpadłam. Ale za to już dawno temu posłałam sznycelki selerowe w szeroki świat, podając przepis czy też raczej pomysł do dalszych eksperymentów szefowi kuchni w jednej z miejscowości uzdrowiskowych. Mam nadzieję, że korzysta z pomysłu i podaje seler swoim gościom w ramach urozmaicenia lekkiej kuchni 🙂 Kontynuuj czytanie →